Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: Pomocy!Ratunku! #38876
Witaj myszko
myślenie , dojrzenie i podjęcie ostatecznej decyzjii o rozstaniu z mężem zajęło mi 3 lata,a to dlatego,że całkowicie się od niego uzależniłam (pod kazdym względem).Bardzo się bałam tego jak ja sobie poradzę ,byłam także finansowo zależna od męża poza tym uważałam się za osobę nieporadna zyciowo,nie przystosowana do zycia.pojawił się też taki lęk przed nowym…
Panicznie bałam się tego,że zosatanę sama,ale w koncu podjęłam ta decyzję i …dałam sobie radę mało tego jeszcze lepiej zaczęłam sobie radzic sama niz wtedy ,gdy byłam z męzem.w odpowiedzi na: wzajemnosc #38873No zyczę Ci z całego serducha posklejać wszystkie rozsypane kawałki.
mi jak narazie to się nie udało…za każdym razem,gdy już myslałam,że w koncu posklejałam wszystkie kawałeczki to nagle dostrzegłam ,ze jednak pojawiaja się nowe- inne i w moim przypadku odnoszę wrazenie ,ze jest to syzyfowa pracaw odpowiedzi na: Po prostu szok!!! #38845hmm nie byłam w tym czasie na czacie,więc całego konflktu nie znam.odpowiedziałam tylko dlatego,ze miałam podobna sytuację i chciałam przedstawić ,że wszystko zalezy od tego jak dana sprawę odbieramy…
A jeszcze co do asiek…jestem zaskoczona nigdy będac na czacie (wprawdzie nie jestem tam od dawna)nie doswiadczyłam ani nie byłam swiadkiem tego aby kogos zle potraktowała-dlatego jestem zaskoczona niektorymi wypowiedziami.
Gdy potrzebowałam pomocy zwiazanej z czatem to właśnie asiek mi pomogła-moim zdaniem wywiazuje się ze swojej funkcji.w odpowiedzi na: Po prostu szok!!! #38842gdy na poczatku wchodziłam na czat dda tez pisałam na czerwono zwrocono mi uwage w takim sam sposob jak tobie ale rożnica polega na tym,że ja odebrałam to w zupełnie inny sposob niz ty-zmieniłam kolor i było po sprawie:ja nie widze tu problemu ,robisz z igły widły i jakoś nie bardzo rozumiem o co ci chodzi…
Natomiast jeśli chodzi o archiwum rozmowy to tak sobie myslę dlaczego nie wkleiłes jej całej?fragment o niczym nie świadczy mogłbyc wyrwany z kontekstu…pozdrawiamw odpowiedzi na: wzajemnosc #38836na poczatku ,gdy w koncu dowiedziałam ,ze jestem dda rowniez pałałam entuzjamem -bo w koncu dowiedziałam się skad się biora moje problemy,dlaczego czuję się inna od reszty ludzi-,jakas wyobcowana :w koncu cos o sobie wiem..
pozniej przyszedł bunt;dlaczego akurat to mnioe musiało spotkać?!?!
potem był czas pogodzenia się z sytuacja ,zaakceptowałam swoje"dda",ale pozornie…
Na terapii chciałam jak najszybciej "wyzdrowieć"juz zaraz i natychmiast,bo tak naprawdę chciałam wywalić wszystko to co jest wynikiem wychowywania się w rodzinie alkoholowej
a teraz…wiem ,że tak naprawdę nigdy nie zaakceptowałam siebie jako dda i wiem tez ,że dopoki tego nie zrobię dopoty będzie we mnie ciagła walka…
ale ja tak BARDZO nie chcę być dda… :y32b4:dziękuję wam za to,że mi przypomniałyście …nie wiem czemu zapomniałam :przecież miałam ta świadomość ,że nie ma sensu walczyc z soba,(hmm…czyzby pojawiły się stare mechanizmy w myśleniu?!) 😉
.no coz i już zbieram owoce tego,że tu jestem ,
:rolleyes:
…żeby to jeszcze było takie łatwe do zrealizowania…w odpowiedzi na: Leki antydepresyjne #38808Leki przeciwdepresyjne brałam ,gdy zachorowałam na głęboka depresję.najpierw skonsultowałam to z psychologiem,a juz po same leki wybrałam się do psychiatry.W sumie troche to trwało zanim dobrałam lek odpowiedni dla mnie okazało się ,że na większość dostawałam uczulenia.
Natomiast kiedy dopadały mnie stany depresyjne to psycholog stanowczo odradzał mi leki,tylko mobilizował do pracy nad soba.
:rolleyes:hmm…tak naprawdę to zarejestrowałam się tutaj ,bo będzie to dla mnie forma terapii.Chcę pokononć w sobie blokady,opory przed nawiazywaniem kontaktow z ludżmi,przed rozmowami…mam wiele do zrobienia z soba.
Ciagle uciekam od sytuacji konfliktowych,od sytuacji gdzie trzeba wyrazic swoje zdanie;ciagle boję się w ogole wypowiedzieć swoje zdanie,a zwłaszcza jeżeli mam inne niż pozostali.No i ten paralizujacy strach przed ocena innych …hmm.myślę,ze to forum to świetne miejsce dla mnie ,aby pozbyc się tego wszystkiego czego pozbyc sie chcę.To dla mnie nowe doświadczenie i wyzwanie,to tak jakbym miała przeskoczyc sama siebie… -
AutorWpisy