Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądasz 10 wpisów - od 11 do 20 (z 35)
  • Autor
    Wpisy
  • agniecha
    Uczestnik
      Liczba postów: 35

      Szwagierka i w dodatku przyszla??Nawet nikt z rodziny nie ma prawa/!/niszczyc nikogo drugiego …a co dopiero przyszla szwagierka.My dda nie lubimy sporów i klótni,dlatego inni ykorzystuja nasze slabości i …sraja nam na glowe/sorry za okreslenie/.Mi tez przybywalo siwych wlosow,dzieki wielu ludziom,ale przyszedl moment,ze zaczelam mowic a nawet krzyczec kiedy trzeba bylo.Raz sie odwazylam …a potem poszlo.Teraz nikt nie probuje ze mna ,bo wiedza ze tez potrafie walczyc jak trzeba.
      Mysle Moniko,ze jak nie potratrafisz olac tej osoby to nie daj sie stlamsic.walcz o swoje i sie nie daj.glowa do gory!;)

      agniecha
      Uczestnik
        Liczba postów: 35

        no…cos tam poszlo,reszta jutro.Mam nadzieje,ze Ci podpadnie pod gust.Pozdrawiam Cie serdecznie.:) 🙂 🙂

        agniecha
        Uczestnik
          Liczba postów: 35
          w odpowiedzi na: Dlaczego niby gorsza? #45348

          U mnie bylo podobnie-najpierw matka pijaca,potem byly maz alkoholik….totalna nietolerancja alkoholu/wymioty,bole glowy niedo zniesienia nawet po malej ilosci/.Potem nienawisc chorobliwa do alko,wtsret do kazdej jego postaci…cukierki ,ciasta..brrr.Nastepnie dojrzala decyzja do pozbycia sie go z mojego zycia-podpisanie deklaracji trzezwoci do konca zycia.Czuje ulge,wolnosc i…zaczynaja sie schody:,,dlaczego?jestes alkoholiczka?jestes nienormalna??? taaaak bardzo trudno jest w naszym spoleczenstwie zaakceptowac ludzi,ktorzy WOGOLE nie pija.mialam z tym problem tlumaczylam sie wciaz,krecilam o tabletkach/jak Wiesiek/ teraz mowie wprost dlaczego nie pije,mowie tostanowczo i zamykam temat.A opinie innych….mam gdzies.:P

          agniecha
          Uczestnik
            Liczba postów: 35

            Bardzo bardzo bardzo ale to baaaaaaardzo Cie przepraszam ale pieprzy mi sie cos z poczta ,na dniach wysle napewno,pozdrówka;)

            agniecha
            Uczestnik
              Liczba postów: 35

              Jasne postaram sie wyslac Ci conieco mailem ale jutro ,bo dzis moje dzieci wyganiają mnie z kompa.Ja nie slucham tego na codzien,lecz czasem dopada mnie taki nastroj…ze poprostu muuuusze;) pozdr.

              agniecha
              Uczestnik
                Liczba postów: 35

                Nie zauwazylam wczesniej Twego postu…na mnie rowniez ,,dziala,,muzyka cyganska.:) Na codzien slucham innej zupelnie muzy,jednak gdy uslysze cyganska dzieje sie cos dziwnego z moim cialem,dusza,-chce mi sie plakac,tanczyc,spiewac…poprostu ,,w duszy gra,,:laugh: Zastanawialam sie zkad sie to bierze,myslalam tez o ewentualnych przodkach ale nic mi nie wiadomo.Jednak sluchajac muzyki cyganskiej wzruszam sie cholernie i kompletnie nie wiem dlaczego tak dziala na moje emocje.:)

                agniecha
                Uczestnik
                  Liczba postów: 35
                  w odpowiedzi na: odkrywam w sobie DDA #42520

                  Silna,mnie nasuwa sie jedno czytajac twoje posty-to czego nie rozumiesz/swoje odczucia ,zachowania/jest to tzw.WSPOLUZALEZNIENIE-poczytaj wiecej na ten temat a lepiej zrozumiesz sama siebie.Dobrym rozwiazaniem jest terapia ,sama przez nia przeszlam i zaczelam zyc inaczej.Tobie rowniez polecam i pozdrawiam.:)

                  agniecha
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 35
                    w odpowiedzi na: odkrywam w sobie DDA #42519

                    silna napisał:
                    „Właśnie o to chodzi. Z jednej strony mam pełną swiadomość tego, że zatracam siebie dalej walcząc o TEN dom, a z drugiej strony jak tu się uwolnić z tej niewidocznej smyczy? Nie jestem uzależniona od tego domu, ani od niczego innego 🙂 a jednak coś mnie w nim trzyma. Boje się o nich, nie o siebie, ja dam radę. Jestem samotnikiem, nie liczę na czyjąś pomoc, ufam sobie i tylko czasem jest mi ciężko tak iść prze życie bez wsparcia. Czasem zastanawiam się jak wiele złego musiałam wyrządzić w poprzednim życiu, że w tym tyle jest prób złamania mnie. Prób ile jeszcze wytrzymam nim powiem poddaję się…”

                    agniecha
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 35

                      ….musze poprawic-handry i doly teraz/!/ pojawiaja sie bardzo rzadko.pozdr.;)

                      agniecha
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 35

                        Witaj:)
                        Nie odwazylabym sie napisac,ze po terapii mozliwe jest ,,calkowite wyleczenie,,-jednak odwaze sie napisac,ze terapia moze zdzialac BARDZO wiele.Jesli chodzi o ,,wyleczenie,,to przede wszystkim bycie dda nie jest choroba!Jest stanem psychiki,stanem ktory mazna zmienic.
                        Jestem dda typowym/ze wszystkimi mozliwymi cechami/,przeszlam wiele-najpierw z matka,potem /bylym/mezem alkoholikiem i wlasnie terapia pomogla mi wyjsc z tego bagna,pozbierac sie i stopniowo zmieniac siebie.Powiem ci tylko,ze teraz czuje sie swietnie,potrafie sie cieszyc,pozbylam sietowarzyszacego mi od lat smutku,a przedewszystkim uparcie bronie swoich praw-do spokoju,do szczescia,do mozliwosci wypowiedzenia swego zdania,do osiagania sukcesow itd.
                        Znacznie zawyżylo sie poczucie mojej wartosci itd /duzo by tu mozna wyliczac…/Nie jestem ta sama osoba,ktora bylam kilka lat temu.Zmienilam sie,zmieniam sie wciaz i zmiana ta jest zauwazana przez innych /co niekoniecznie sie wszystkim podoba!/
                        Nie twierdze,ze nie pojawiaja sie doły i handry-jednak terz BARDZO RZADKO.
                        Dlatego odważe sie napisac-idz na terapie,daje ona wiele,pozwala nam wyjsc z bagna,ktore zafundowali nam nasi rodzice.
                        Powodzenia:cheer:

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 11 do 20 (z 35)