Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: W co się bawią Dorosłe Dzieci ? #67233
A ja się cały czas w jedną głównie bawię … " jestem naiwna, więc nie zauważę kiedy będziesz chciał mnie zranić". Chyba ta naiwność utrzymuje się po tym jak przez tyle lat wmawiałam sobie, że coś się zmieni, że będzie dobrze…a teraz odbija się to na moich relacjach z ludźmi, bo jestem gotowa zaufać bardzo szybko …ewentualnie skrajnie nie ufam.
A druga ulubiona zabawa to " jestem gorsza i wszystko co złe to moja wina".W jednej i drugiej próbuję zmienić reguły gry 🙂
w odpowiedzi na: Cechy DDA: kobiecość #67136Nie muszę na kimś, mogę się wzorować na jakiś wzorach. To jest tak jak z byciem dzieckiem. Osobowość, pewien schemat zachowań czerpiemy wzorując się na rodzicach. I to jakby tego mi brakuje 😛 Zresztą to skomplikowane…teraz wydaje mi się to bez sensu…ale jak pisałam temat to miało dla mnie sens.
w odpowiedzi na: Cechy DDA: kobiecość #67126coś w tym braku akceptacji jest…
w odpowiedzi na: a moze cos innego.. czyli na przyklad postepy #67117W przeciągu 3 lat pracy samej z sobą:
– pozbyłam się agresywnych odruchów
– coraz bardziej zdrowo wyrażam swoje emocje i nie jestem przy tym już tak często bardzo płaczliwa
– powoli zaczynam dostrzegać to, że nie zawsze ja muszę być winna wszystkim problemom
– zrobiłam się bardziej otwarta na ludzi, trochę lepiej idzie mi nawiązywanie znajomości, rozmawianie z nieznajomymi
– bardziej pozytywnie podchodzę do życia niż wcześniej
– prawie całkowicie zakotwiczyłam w mojej głowie hasło , że nie mogę zmienić rzeczy na które nie mam żadnego wpływu, dlatego też nie powinnam się nimi przejmowaćNiestety lista postępów jest mniejsza niż lista "to do", ale zawsze to coś do przodu 🙂
Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości
w odpowiedzi na: Cechy DDA: kobiecość #67115pawla od podejścia to zależą wszystkie nasze problemy – dosłownie wszystkie. Co do tych mężczyzn… to niestety panowie z otoczenia traktują mnie głównie jak kumpla.Niestety moja wiara w siebie jest znikoma i stąd dużo moich problemów 🙁
To że jestem kobietą to wiem…ale nie czuję się kobieca :p ciężko to wyjaśnić.Może właśnie chodzi o takie pytanie:Co uważacie za kobiece w was? I nie mówię tu o miseczce C i nogach aż do ziemi 😛
w odpowiedzi na: Cechy DDA: kobiecość #67096eddi dziękuję bardzo za chęć pomocy. Przeczytałam tą książkę, ale niestety nie pomogło mi to za bardzo i nie za wiele uświadomiło. Ogólnie jestem trochę feministką i ateistką…więc do części rzeczy doszłam dawno temu sama.
Tylko co znaczy być kobietą? Bo ja sobie nie umiem tego zdefiniować…chyba za dużo dzieciństwa spędziłam z chłopakami 😛
samanta1989 – co do wstydu najpierw. Przyjmij do wiadomości to, że on jest dorosłym człowiekiem, jest odpowiedzialny za swoje czyny i jedyną osobą która się powinna wstydzić jest tylko on. Nie możesz czuć się odpowiedzialna za jego czyny. Dla mnie ważną częścią radzenia sobie z tym problemem, było uwierzenie w to, że nie mogę się przejmować rzeczami na które nie mam wpływu – a to jest właśnie taka rzecz.
Moim sposobem na krzyki mojego ojca jest, po prostu wyjście z domu. Choćbym miała siedzieć na dworze, obejść wszystkich znajomych, po prostu uciekam, żeby się nie denerwować. Gorzej gdy nie ma za bardzo możliwości ucieczki z domu i trzeba się np. pouczyć na zajęcia. W odróżnieniu do Ciebie ja już nie potrafię milczeć, nie panuję nieraz nad nerwami i sama na niego krzyczę, mimo że wiem że to nic nie zmieni. Ale w czasie gdy muszę się uczyć, a jest naprawdę ciężko to albo idę do mojej dobrej znajomej i tam się uczę, ale staram się przespać ten okres kiedy jest ciężko i uczę się w nocy – wtedy jest cisza i spokój.
Rada ode mnie : skup się na sobie i na swoich potrzebach. Na tym co czujesz i pracuj nad negatywnymi odczuciami, tak aby się na Tobie nie dobiły do końca życia. Jeśli czujesz potrzebę kontaktu z psychologiem to idź do lekarza pierwszego kontaktu, on da Ci skierowanie. Porozmawiaj z przyjaciółmi – rozmowa często pomaga.
Powodzenia.w odpowiedzi na: Cechy DDA: brak mobilizacji do działania #66892olo34
Nawet jeśli zdarzy Ci się nie wytrwać…odpocznij trochę, zrelaksuj się i spróbuj ponownie. Za każdym razem będzie coraz lepiej szło i coraz dłużej trwało – tylko sie nie zniechęcaj.Pamiętaj o jednym – jak chcesz się zmieniać, to zmieniaj się dla siebie a nie dla kogoś. Możesz pod wpływem kogoś, ale nie dla kogoś bo to jest bardzo mylne i szybko ucieka.w odpowiedzi na: Cechy DDA: brak mobilizacji do działania #66859Mnie się osobiście sposób zielonookiej bardzo podoba – chyba muszę go wykorzystać na sobie 😀 bo co fakt to fakt, jak się zapłaci za coś to łatwiej jest się zmobilizować do tego.
w odpowiedzi na: DO WSZYSTKICH #66783Zytka to moje gg 7567482 chętnie bym się ugadała na jakieś spotkanie 🙂
-
AutorWpisy