Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 83)
  • Autor
    Wpisy
  • asia1987
    Uczestnik
      Liczba postów: 90

      A ja się cały czas w jedną głównie bawię … " jestem naiwna, więc nie zauważę kiedy będziesz chciał mnie zranić". Chyba ta naiwność utrzymuje się po tym jak przez tyle lat wmawiałam sobie, że coś się zmieni, że będzie dobrze…a teraz odbija się to na moich relacjach z ludźmi, bo jestem gotowa zaufać bardzo szybko …ewentualnie skrajnie nie ufam.
      A druga ulubiona zabawa to " jestem gorsza i wszystko co złe to moja wina".

      W jednej i drugiej próbuję zmienić reguły gry 🙂

      asia1987
      Uczestnik
        Liczba postów: 90
        w odpowiedzi na: Cechy DDA: kobiecość #67136

        Nie muszę na kimś, mogę się wzorować na jakiś wzorach. To jest tak jak z byciem dzieckiem. Osobowość, pewien schemat zachowań czerpiemy wzorując się na rodzicach. I to jakby tego mi brakuje 😛 Zresztą to skomplikowane…teraz wydaje mi się to bez sensu…ale jak pisałam temat to miało dla mnie sens.

        asia1987
        Uczestnik
          Liczba postów: 90
          w odpowiedzi na: Cechy DDA: kobiecość #67126

          coś w tym braku akceptacji jest…

          asia1987
          Uczestnik
            Liczba postów: 90

            W przeciągu 3 lat pracy samej z sobą:

            – pozbyłam się agresywnych odruchów
            – coraz bardziej zdrowo wyrażam swoje emocje i nie jestem przy tym już tak często bardzo płaczliwa
            – powoli zaczynam dostrzegać to, że nie zawsze ja muszę być winna wszystkim problemom
            – zrobiłam się bardziej otwarta na ludzi, trochę lepiej idzie mi nawiązywanie znajomości, rozmawianie z nieznajomymi
            – bardziej pozytywnie podchodzę do życia niż wcześniej
            – prawie całkowicie zakotwiczyłam w mojej głowie hasło , że nie mogę zmienić rzeczy na które nie mam żadnego wpływu, dlatego też nie powinnam się nimi przejmować

            Niestety lista postępów jest mniejsza niż lista "to do", ale zawsze to coś do przodu 🙂

            Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości

            asia1987
            Uczestnik
              Liczba postów: 90
              w odpowiedzi na: Cechy DDA: kobiecość #67115

              pawla od podejścia to zależą wszystkie nasze problemy – dosłownie wszystkie. Co do tych mężczyzn… to niestety panowie z otoczenia traktują mnie głównie jak kumpla.Niestety moja wiara w siebie jest znikoma i stąd dużo moich problemów 🙁

              To że jestem kobietą to wiem…ale nie czuję się kobieca :p ciężko to wyjaśnić.Może właśnie chodzi o takie pytanie:Co uważacie za kobiece w was? I nie mówię tu o miseczce C i nogach aż do ziemi 😛

              asia1987
              Uczestnik
                Liczba postów: 90
                w odpowiedzi na: Cechy DDA: kobiecość #67096

                eddi dziękuję bardzo za chęć pomocy. Przeczytałam tą książkę, ale niestety nie pomogło mi to za bardzo i nie za wiele uświadomiło. Ogólnie jestem trochę feministką i ateistką…więc do części rzeczy doszłam dawno temu sama.

                Tylko co znaczy być kobietą? Bo ja sobie nie umiem tego zdefiniować…chyba za dużo dzieciństwa spędziłam z chłopakami 😛

                asia1987
                Uczestnik
                  Liczba postów: 90
                  w odpowiedzi na: pomocy… #67071

                  samanta1989 – co do wstydu najpierw. Przyjmij do wiadomości to, że on jest dorosłym człowiekiem, jest odpowiedzialny za swoje czyny i jedyną osobą która się powinna wstydzić jest tylko on. Nie możesz czuć się odpowiedzialna za jego czyny. Dla mnie ważną częścią radzenia sobie z tym problemem, było uwierzenie w to, że nie mogę się przejmować rzeczami na które nie mam wpływu – a to jest właśnie taka rzecz.

                  Moim sposobem na krzyki mojego ojca jest, po prostu wyjście z domu. Choćbym miała siedzieć na dworze, obejść wszystkich znajomych, po prostu uciekam, żeby się nie denerwować. Gorzej gdy nie ma za bardzo możliwości ucieczki z domu i trzeba się np. pouczyć na zajęcia. W odróżnieniu do Ciebie ja już nie potrafię milczeć, nie panuję nieraz nad nerwami i sama na niego krzyczę, mimo że wiem że to nic nie zmieni. Ale w czasie gdy muszę się uczyć, a jest naprawdę ciężko to albo idę do mojej dobrej znajomej i tam się uczę, ale staram się przespać ten okres kiedy jest ciężko i uczę się w nocy – wtedy jest cisza i spokój.

                  Rada ode mnie : skup się na sobie i na swoich potrzebach. Na tym co czujesz i pracuj nad negatywnymi odczuciami, tak aby się na Tobie nie dobiły do końca życia. Jeśli czujesz potrzebę kontaktu z psychologiem to idź do lekarza pierwszego kontaktu, on da Ci skierowanie. Porozmawiaj z przyjaciółmi – rozmowa często pomaga.
                  Powodzenia.

                  asia1987
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 90

                    olo34
                    Nawet jeśli zdarzy Ci się nie wytrwać…odpocznij trochę, zrelaksuj się i spróbuj ponownie. Za każdym razem będzie coraz lepiej szło i coraz dłużej trwało – tylko sie nie zniechęcaj.Pamiętaj o jednym – jak chcesz się zmieniać, to zmieniaj się dla siebie a nie dla kogoś. Możesz pod wpływem kogoś, ale nie dla kogoś bo to jest bardzo mylne i szybko ucieka.

                    asia1987
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 90

                      Mnie się osobiście sposób zielonookiej bardzo podoba – chyba muszę go wykorzystać na sobie 😀 bo co fakt to fakt, jak się zapłaci za coś to łatwiej jest się zmobilizować do tego.

                      asia1987
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 90
                        w odpowiedzi na: DO WSZYSTKICH #66783

                        Zytka to moje gg 7567482 chętnie bym się ugadała na jakieś spotkanie 🙂

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 83)