Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: Jak sobie radzić gdy na grupie nas ktoś drażni? #93876
co ja bym zrobiła na Twoim miejscu?
zapewne ignorowałabym najdłużej, jak to możliwe. przy odrobinie odwagi powiedziałabym, co myślę. niemniej nie mamy na to wpływu i nigdy nie jest tak, że wszyscy na grupie są fantastyczni i wspaniali.
może trzeba opierać się na tych, których się ceni i lubi?w odpowiedzi na: córka alkoholiczki #93875mam podobnie. też nie wierzę nikomu, kto mnie chwali, adoruje, podrywa. mnie to się od razu włącza agresja, jak na autopilocie. zanim pomyślę, pełen automat. 😉
emocje dadzą się okiełznać. potrzeba czasu i świadomości siebie. i nazywania ich. wiem, bo jestem na tym etapie. dla mnie też dotąd to była czarna magia. teraz zaczynam rozpoznawać. opornie, ale jakoś idzie.
:woohoo:
w odpowiedzi na: tylko tyle #93865my tu o przytulaniu, a Wy tu o roszczeniach!
a fe!
popsuli integrację!
a tak ciepło już było, tyle nas się przytulało!:Pw odpowiedzi na: tylko tyle #93262i od razu mi lepiej ;))
dzięki ;))
w odpowiedzi na: słuchajcie, to jest piękne #93201nie strasz mnie. ja i tak się boję koszmarnie.
w odpowiedzi na: Teoria zer .. #93155tak się składa, moi mili, że takie jest życie. nie ma tak, że wszystko jest piękne i cudowne, tylko w dużej mierze wszystko jest do bani, a kradniemy tylko drobne chwile, które nazywamy "szczęściem".
powiem z własnego doświadczenia – pracuję od trzech lat, mam mnóstwo dobrych znajomych. wokół mnie dużo się dzieje, ja też w tym uczestniczę.
od roku jest tak, jak powinno być. jestem pewna w tym, co robię – praca. poznałam kilka bliskich mi osób. pozwoliłam im się zbliżyć i cały czas ciężko pracuję nad sobą. każdego dnia walczę o to, co udało mi się zdobyć.
to nie jest tak, że siadamy i czekamy, aż nam to los przyniesie. bo nie przyniesie. trzeba o to zawalczyć. jeśli czegoś się chce – trzeba to zdobyć. czasem – bardzo często – totalnie wbrew sobie. ale warto. wiem to.
życzę odwagi i woli do działania. alkohol niczego nie rozwiąże. bardziej pogmatwa. to też wiem.
powodzenia 😉w odpowiedzi na: słuchajcie, to jest piękne #93149owszem, cieszę się, ale niewiele z tego rozumiem ;(
nie wiem, czy to terapia, czy wreszcie jakiś postęp w moim paskudnym życiu, jakiś krok do przodu, czy chwilowe przełamanie i za jakiś czas wejdę na utartą ścieżkę, gdzie nikomu nie pozwalam na towarzystwo. bardzo się boję, że kogoś (je!) skrzywdzę, może nie całkiem świadomie, tylko reagując jak zawsze i eliminując tych, którzy mi zagrażają.
i umieram ze strachu, że sobie odpuszczą i przyjdzie taki dzień, gdy usłyszę – wiesz co? bujaj się! jesteś zdrowo pojebana!
brak relacji jest przykry – nie ma się nikogo a samotność urasta do wielkości całego świata. natomiast jak już się ktoś pojawi, kto zastuka, kto przebije ten pancerz mojego dda, okazuje się, że nie wiadomo, co z nim robić – od razu zastrzelić, bo niesie zagrożenie dla mojego porządku, czy ocalić, a tymczasem dać mu broń od zranienia?
czy ktoś może wie, jak komuś zaufać?w odpowiedzi na: jak pokochać siebie? #88879wiele z tego, co napisaliście, we mnie "wpadło". czy zaowocuje – dam znać ;))
myślę, że wiele miłości do samego siebie widać w oczach. niekoniecznie własnych. mam rację?
w odpowiedzi na: co to jest? #81273tylko że te myśli czasem są miażdżące, i gdybym posłuchała tego, co mam sobie do powiedzenia, niechybnie bym sobie coś uczyniła mało kolorowego. dlatego staram się nie słuchać.
depresyjnie mi to pachnie.w odpowiedzi na: Muzyka, muzyka… #79983mówcie, co chcecie, ale zaczarowała mnie Brodka tą swoją "Grandą". naprawdę ma odlotową ta płytkę, słucham i przestać nie mogę.
poza tym różna, zależnie od stanu duszy. lubię lao che i hey za teksty i muzykę, a ponadto trochę francuskiej, trochę anglojęzycznej 😉
-
AutorWpisy