Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: Ktoś Jest z Radomia #74487
będę od poniedziałku na gg, odezwę się, oki?
w odpowiedzi na: nie mam jeszcze nikogo. #74377wiem.
będzie mój czas. trzeba zaakceptować siebie, nauczyć się inaczej myśleć, czuć. tylko to wyboista droga. długa, mozolna, bolesna.szkoda, że ciągle pod wiatr, od samego początku, czemu nie urodziłam się pod szczęśliwą gwiazdą?
albo właśnie nie szkoda.
marudzę.
pozdrawiam wszystkich, którzy tu coś skrobnęli. dzięki Wam jest… cieplej na duszy. to niby nic takiego, a jednak Coś. Dzięki 😉
w odpowiedzi na: Ktoś Jest z Radomia #74376hej 😉
ja jestem z tego miasta 😉pozdrawiam
w odpowiedzi na: czemu ten smutek? #73793dziękuje za piękne – dla mnie – słowa.
i ciepło pozdrawiam 🙂
w odpowiedzi na: nie mam jeszcze nikogo. #73792pewnie wszyscy macie rację po trochu.
torquemado – myślę, że każdy potrzebuje kogoś, wycofanie niewiele daje i nic nie zmienia. sztuka to umieć otworzyć się na kogoś, a to bardzo trudne po parudziesięciu latach totalnego zamknięcia, jak w moim przypadku. samotność, powiadasz, to dobre wyjście. nie wiem, chciałabym znaleźć kogoś, z kim mogę iść przez świat, kto mógłby mnie pokochać taką jaką jestem, odrobinę popapraną emocjonalnie, ale w fazie leczenia 😉 łatwiej biec we dwoje, niż w pojedynkę. i myślę, że taka potrzeba jest w każdym człowieku, bo samotność zabija na dłuższą metę. czyż nie jest tak, że kiedyś się sparzyłeś albo nie odważyłeś?
pszyklejony: no właśnie chyba nie potrafię.
Naznaczona DDA – dzięki, że napisałaś, ogromną radość mi tym sprawiasz i gdzieś po cichu czekałam na Twoje słowa. wiem, pewnie masz rację, chyba w każdym facecie dostrzegam źródło zagrożenia i nieszczęścia, a może ja jestem z jakiegoś innego świata? kto wie? nie pozostaje mi nic innego jak czekać. w sumie chodzę na terapię dopiero parę miesięcy, nim uleczę duszę i otworzę się na ludzi i świat, minie trochę czasu. może wówczas ktoś mnie znajdzie, lub ja znajdę jego ;)) pozdrawiam Cię serdecznie, mądra główka z Ciebie 😉
hej,
między ludźmi jest tak, że jeśli się nie dba, nie stara, nie zabiega, to jak z kwiatem, nie podlewany, usycha. To siostra, rodzona, najbliższy zdawałoby się człowiek, a jednak czasem te więzi nieco się rozplątują. spokojnie, daj sobie czas, utrzymuj to, co jest w danej chwili, myślę, że w pewnym momencie się otrząśnie, a jeśli nie – zdobądź się na szczerą rozmowę, powiedz o swoich niepokojach, wyraź swoje zdanie.w odpowiedzi na: KOLEKCJA KSIAZEK 2010 #73624dzięki za książki, dotarły jak trzeba.
jeśli będę jeszcze potrzebować, pozwolę sobie napisać.
pozdrawiam,
ewka -
AutorWpisy