Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 47)
  • Autor
    Wpisy
  • Basik
    Uczestnik
      Liczba postów: 51

      Kiedy mu zaufałam centralnie mnie olał (piszę o terapeucie, choć właściwie to już sama nie wiem czy na obecną chwilę można tak go nazwać, bo bardziej przypomina mi to zabawę pod tym tytułem. Szkoda tylko, iż ja się tak setnie nie bawię)…chyba, że umówienie się z kimś na rozmowę, a potem przejście obok bez słowa jest nową formą terapii. Możliwe, w końcu ja tam niewiele o świecie i jego funkcjonowaniu (tym normalnym – cokolwiek to oznacza) wiem:huh:

      Basik
      Uczestnik
        Liczba postów: 51
        w odpowiedzi na: Pewnie… #56310

        Dzięki, może trudno nazwać to światełkiem, ale iskierką już chyba można…jest lepiej, a to daje jakąkolwiek wiarę na przyszłość.

        Agus, mnie kiedyś pomogła książka Wójcikiewicza pt. "Gołębica". Byłam już wtedy po dwóch próbach samobójczych i wszystko szło w kierunku kolejnej…poczucie całkowitego bezsensu i beznadziejności życia…czytałam wówczas książki, które jeszcze bardziej pogłębiały mój dół (podobno to normalny objaw w kryzysie suicydalnym). I któregoś dnia gdy krążyłam wśród półek w bibliotece w poszukiwaniu kolejnej samobójczej pozycji wpadła mi w ręce książka Wójcikiewicza "Gołębica". W sumie nie wiem czemu ją wzięłam. Może ze względu na oprawę graficzną… nieważne. Ważne jest to, że wywarła na mnie duży wpływ. Powiem tak, pomogła mi wtedy gdy tej pomocy najbardziej potrzebowałam.

        Podobno i tak zrobiłam postęp. Nie wycofuję się, ale o tym mówię (choćby tutaj). Jeszcze raz wielkie dzięki i sorki za wyjazdy z moją deprechą 😉

        Basik
        Uczestnik
          Liczba postów: 51
          w odpowiedzi na: Pewnie… #56272

          ja już nie potrafię w to uwierzyć…prosto na samo dno. Nie wytrzymuję już tego bólu. Chcę krzyczeć i płakać, ale nie umiem, nie mogę, nie chcę…całkowity chaos.

          Basik
          Uczestnik
            Liczba postów: 51

            A ja potrafię gotować 😛 Pierwszą zupę ugotowałam w wieku 11 lat, bo…albo nie będę się tłumaczyć.

            Moje braki dotyczą raczej sfery kontaktów interpersonalnych, ale ale pracuję nad tym B)

            Basik
            Uczestnik
              Liczba postów: 51
              w odpowiedzi na: wiecie co…….? #52753

              A mój terapeuta wyjechał 🙁 Jak on śmiał:angry: To wszystko jego wina:huh:

              a tak poza można lubić terapeutę swego?;) Bo ja kolesia lubię choć mnie niezmiernie frustruje (chyba mój masochizm się odzywa 😉 ):P

              Basik
              Uczestnik
                Liczba postów: 51
                w odpowiedzi na: DDA w filmach.. #52744

                budzo zapisz:
                „A Pręgi też są dobre tylko, że tam nie ma wątku alkoholizmu.”

                jest 😛 Tania dziewczyna Wojtka jest DDA…choć fakt faktem bardziej dotyczy on przemocy fizycznej skierowanej na dziecko i skutków jakie odciska ona na nim…

                Basik
                Uczestnik
                  Liczba postów: 51
                  w odpowiedzi na: kto jest z Wrocławia? #52743

                  Jam też wrocławskie dziecie z dziada pradziada, z babki prababki…czy jakoś tak;) :laugh:

                  i tak poza kocham moje miasto nocą (no dobra, nie tylko nocą) B)

                  Basik
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 51
                    w odpowiedzi na: TERAPIA – Wrocław !!! #52741

                    DDA na OLAZA, COTU czy też ODTU powinno się znaleźć w przypadku gdy popadło biedaczysko samo w uzależnienie…na OLAZA odtrują go , a na COTU i ODTU rozpoczną pracę nad zburzeniem zamku zbudowanego z iluzji i zaprzeczeń oraz zmotywują do podjęcia dalszej terapii uzależnienia…a i przyjdzie też czas by popracować (na terapii pogłębionej) nad bagażem niesionym z dalekich krain "popieprzonego" (sorki, za słowo) dzieciństwa.

                    Basik
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 51
                      w odpowiedzi na: niska samoocena #52740

                      Melisa1 zapisz:
                      „A próbowałyście (bo chyba to problem głównie kobiet) to jakoś zmienić? Zrobić coś, żeby się polubić i czuć dobrze ze sobą? Tak mi się teraz coś przypomniało..W tv ostatnio jest kilka programów (min. nasz ”chcę być piękna”) w których zakompleksione kobiety trafiają w ręce specjalistów(stylistów, chirurgów) i przechodzą totalną przemianę. No i tu moje pytanie. Czy zdecydowałybyście się (zakładając, że macie dużo zbędnej gotówki 😉 ) na operację plastyczną?”

                      Zadna operacja świata dokonana na powłokach naszych nie zmieni tego co w naszym sercu i umyśle gra…no chyba, że pogrzebiesz w mózgu wycinając / przecinając to tu, to tam…

                      Zyczę sobie i Wam, aby nasze oceny względem siebie były adekwatne do naszych czynów i umiejętności; byśmy byli bardziej obiektywni względem siebie i innych; no i, abyśmy zmieniali to co zmienić możemy (niekoniecznie za pomocą skalpela 😉 ) i akceptowali to czego zmienić nie możemy.

                      Basik
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 51
                        w odpowiedzi na: niska samoocena #52667

                        No właśnie, moja wypowiedź to ta sama śpiewka, a raczej refren powtarzany przez większość w tym topicu…samoocena ciągnąca się po podłodze…podrywająca się odrobinę wzwyż gdy coś się uda, gdy ktoś pochwali (na krótką chwilkę), by ponownie boleśnie opaść na samo dno.

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 47)