Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: Przepracować problem – czyli??? #103177
Hej, piszesz o braku miłości i pustce,jakby trzeba było zapełnić ten cały przeszły czas od dzieciństwa do dorosłości, ale to jest teraźniejsza pustka, która rodzi się wtedy, kiedy odrzucasz siebie i myślisz o sobie źle teraz, wiec jak przestaniesz odrzucać siebie to ten cały brak miłości zniknie po prostu. Nic nie będziesz musiała zapełniać, tej całej dziury z przeszłego zycia.
w odpowiedzi na: Akceptacja środowiska #103175Hej pheroniqe ,moim zdaniem to co napisałaś, to jest własnie to, co wywołuje w tobie uczucie odrzucenia, czyli : "czuję się w grupie jak piąte koło u wozu- niby akceptowana ale niemal nie zauważalna, nudna, mało rozrywkowa, nie bardzo mam o czym z nimi rozmawiać, nie mam swojej pasji " – to jest właśnie przyczyna twoich uczuć, a nie skutek, tzn chcę powiedzieć, że wchodzisz w grupę ludzi z tymi myślami i pojawiają się różne uczucia, odrzucenie, smutek itp. i ty myślisz , że tak jest naprawdę, ale to są tylko mysli, które własnie cię hamują. Nie będziesz radosna i usmiechnieta mając takie myśli, nie będziesz otwarta i nie będziesz mieć sygnałów zwrotnych z otoczenia, bo się wycofujesz. Więc jeszcze inaczej – to te mysli są przyczyną tego, jaka jesteś w towarzystwie a nie wynikają z tego jaka naprawdę jesteś. One tworzą jakby ciebie w towarzystwie i ty się tak zachowujesz potem. Krytykujesz i odrzucasz siebie sama.
w odpowiedzi na: mylenie uczuć z myśleniem #100326Tak jest jak piszesz, myślenie wypiera emocje i chce je stłamsić.
w odpowiedzi na: rezygacja(?) #100323Nie wiem czy to jest główny problem, może dalej siebie nie lubisz i patrzysz z perspektywy innych, zamiast swojej ?
w odpowiedzi na: nie mogę znaleźć sobie miejsca #100322Cześć, traktowanie siebie "dobrze" na siłę to też jest gwałt na sobie, to tez jest wymuszanie na sobie różnych zachowań, a potem gnojenie siebie, że nie wyszło….
To jest cały czas ten sam mechanizm, tylko działa trochę od tyłu, niby chce dobrze…w odpowiedzi na: humorzaste dziecko #96004Dużo ludzi pisze na forum o wewnętrznym dziecku, jakby to była jakaś odrębna istota, to kim jest ta druga co obserwuje wewnętrzne dziecko? Często ludzie są źli na to dziecko – kto jest zły w takim razie? Musi być ktoś inny, kto jest zły na dziecko, czyli co najmniej dwoje istot istnieje w umyśle, czyli mamy schizofrenię 🙂
w odpowiedzi na: Doładowanie :):):) #96001cześć wszystkim, trochę się już stęskniłem za wami 🙂
w odpowiedzi na: mam dość swojego "dziecka" #96000Cześć Bandziorek, jesteś strasznie wulgarna wobec siebie, chyba to jest bardziej ta matka w tobie, a nie to płaczące dziecko, które chcesz uciszyć. jakby nie patrzeć jesteś jedna, ale co najmniej w dwóch osobach. pozdrawiam
-
AutorWpisy