Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: Dzień dobry!:) #46831
Dziuba, nie epatować tutaj klatką piersiową w biały dzień !!! Bo się ludzie nie skupią w pracy, tudzież w szkole :laugh:
Całkiem miło dzień się zaczął 🙂
Pozytywna poczta z samego rana, potem w miasto portfel odchudzać – nowe lekturki… Już mi się półki kończą powoli… Będzie ok B)
Miłego, miłego, miłego wszystkim :kiss:w odpowiedzi na: Myśl na dziś:) #46219Znalazłam to w sieci, podążając za działem "Znalezione w sieci" 😆
Pozdrowienia dla grubasa, który to zamieścił :kiss: 🙂
Kawałek o Edisonie wisi u mnie na ścianie od paru miesięcy B)w odpowiedzi na: Myśl na dziś:) #46194Edison przeprowadził ponad 10 000 prób, zanim znalazł właściwe włókno do żarówki. Po pięciotysięcznej próbie złośliwy dziennikarz w wywiadzie z Edisonem stwierdził, że pięć tysięcy porażek powinno wystarczyć, by potwierdzić to, co wszyscy uważali za niemożliwe. Edison mu odpowiedział, że to nie było pięć tysięcy porażek, – to było pomyślne odkrycie pięciu tysięcy sposobów, w jaki nie należy budować żarówki. Dobrze, że nie nazwał siebie “nieudacznikiem” i nie zaniechał dalszych prób, w przeciwnym razie możliwe, że czytałbyś ten artykuł przy świecach. By osiągnąć pożądany rezultat, Edison nie powtarzał ciągle tego samego eksperymentu. Tak samo ty, jak chcesz osiągać inne, bardziej pożądane rezultaty, nie możesz wszystkiego robić tak, jak dotychczas. Edison powiedział: „Tak nazywane porażki są niczym innym jak wskazówkami właściwego kierunku tym, którzy chcą się uczyć.”
[url]http://www.simonton.pl/literatura/art1.html[/url]
🙂
w odpowiedzi na: Myśl na dziś:) #46188Dziuba, przynajmniej wiemy, kto Cię sponsoruje……. B) :laugh:
w odpowiedzi na: Lęk przed rozpoczęciem pracy #45871… i wtedy Kaktus obudziła się, zlana zimnym potem. To był tylko zły sen. Za oknem ćwierkały ptaszęta, a słońce rzucało świeże poranne promienie na trawnik pokryty rosą.
🙂w odpowiedzi na: Uzaleznienie od milosci #45867Nie ma w tym nic bezsensownego, same oczywiste prawdy. To jest właśnie coś, czego najbardziej się boję. Nie ma nic gorszego niż chory związek. Samotność to mały pikuś 🙂
Myślę, że jeśli ktoś twierdzi, że nienawidzi samotności, panicznie się jej boi i nie potrafi tak funkcjonować, to myli zdrową samotność z koszmarnym głodem, który ma niby zaspokoić druga osoba. I bum – lądujemy w związku, który niczym się nie różni od alkoholowego ciągu. Można zapić albo zaćpać chemią podawaną z zewnątrz, można też zapić i zaćpać uczuciami.w odpowiedzi na: zaburzenia osobowości #45148TAK 🙂
w odpowiedzi na: "Miłość w czasach popkultury" #45072Nie lubię odnosić się do indywidualnej jednostki, czy też robić osobistych wyjazdów, ale tym razem uczynię wyjątek, by łatwiej zobrazować swoją wypowiedź. Otóż uważam, Kłos, że wasze dopatrywanie się przyczyn wszelkiego dyskomfortu fizycznego w zachwianiu proporcji mikroelementów w organizmie dowodzi niezbicie iż:
Po pierwsze primo, jesteście pomiotem Nju Ejdżu z jego podejrzanym zamiłowaniem do kiełków i innego szatańskiego wynalazku – serka tofu;
Po drugie primo, przekreślacie cały duchowy wymiar ludzkiej egzystencji, sprowadzając polemikę do poziomu, za przeproszeniem, łydki. Tu się kłania wujek Zygmunt i jego plugawe wycieczki na trasie Eros-Tanatos z przesiadką we Włoszczowie.
Po trzecie primo, jesteście Kłos na najlepszej drodze do wpadnięcia w ramiona amerykańskiego "chemicznego uśmiechu" (prozak na prozę życia, magnez na kurcze łydek). Nie należy lekce sobie ważyć sygnałów ostrzegawczych, zanim stoczycie się na dno nałogu.w odpowiedzi na: "Miłość w czasach popkultury" #44912Yucca, powiem tylko tyle: :kiss: 🙂
w odpowiedzi na: DDA po angielsku :-) – nie jestesmy sami #44804Bo DDA to taka zaraza, co z Zachodu przyszła. Jak wszystkie zarazy. Zawsze to wiedziałam. Przecież my tu mamy jak u Pana Boga za piecem. Nas się nie ima żadne a fe.
:laugh:
Piesek w tle mnie rozprasza pod koniec. Pozdrowienia dla pieska. Chyba się czuje niedopieszczony. Mam nadzieję, że pan się nim zajął po zakończeniu nagrania.
B) -
AutorWpisy