Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądasz 1 wpis (z 1)
  • Autor
    Wpisy
  • Smutna30
    Uczestnik
      Liczba postów: 1
      w odpowiedzi na: Gniew #480592

      Hej Dziewczyny.  jestem tu dokładnie od wczoraj a mam 34 lata. A dlaczego od wczoraj?

      Opiszę Wam moja sytuację, najbardziej jak się da w skrócie.

      Otóż zyłam w domu gdzie był alkohol oraz przemoc. Kochani, ja jako małe dziecko uczestniczyłam w libacjach. Imprezy w domu jak tylko wychodzili znajomi zaczynało się piekło. Ojciec matkę bił wyzywał, ja pamiętam jak dziś cała drzałam zatykałam uszy aby tego nie słyszeć. Zero przytulenia ciepłych słów, słyszałam tylko że nic nie umiem do niczego się nie nadaje. Ciągle płakałam. Skończyłam 18 lat wyprowadziłam się z domu. Było mi lepiej szkoła, zdobyłam zawód otworzyłam działalność, wydawało się wszystko w miarę ok. Mama zachorowała zmarła. Ojciec się uspokoi przestał pić. Lecz nadal wszystkich wyklinał poniżał, rzuca jadem jest nerwowy nie da się z nim porozmawiać. Boję się go omijam go szerokim łukiem. Mam siostrę. Ona wyszła za mąż, dwoje dzieci. Jej mąż początkowo lubił sobie wypić ale wiadomo jak każdy młody oczywiście ojciec na nas wszystkich mówił iż jesteśmy pijakami gdyż zrobiliśmy grila np w weekend majowy i wypiliśmy kilka drinków. Siostra mieszka z rodziną z ojcem. Obserwowałam to wszystko z daleka. Ona wszystkie gesty słownictwo identycznie jak ojciec. Nic jej nie pasowało, wulgarna, nigdy się nie uśmiecha w końcu w takiej atmosferze jej mąż nie wytrzymał pił w pracy lub ukradkiem teraz jest alkoholikiem. Z kolei ona wpadła w hazard. Stworzyła w domu piekło. Piszę ze łzami w oczach. Stworzyła swoim dzieciom to co miałyśmy my! Po izolacji od rodziny zaczęłam się w końcu  temu przyglądać ze względu na dzieci. Chciałam pomoc, nagle poczułam ścisk żołądka jak kiedyś, to same uczucie co 25 lat temu. Wszystko wróciło. Nie mogę odizolować się od nich psychicznie. Serce mi pęka. Moja obecna sytuacja oraz związki. Poprzedni partner był hazardzista. Choć dopóki nie wiedziałabym tym żyło nam się dobrze wręcz wszyscy mi zazdrościli. Nagle wszystko prysło. Były straszne awantury kłamał że nie gra a grał. W końcu zakończyłam związek. Następny mój partner, obecnie mój mąż ogarnięty facet, stara się, koleżanki mi zazdroszczą, a ja ? Jestem niezadowolona, wiecznie niezadowolona, zamiar myśleć o nas myślę o rodzinie i o tym co było. Nie umiem okazywać uczuć nie umiem przytulić. Choć widzę że on bardzo chce… ciągle czuje żal gniew, też często jestem wulgarna robię awantury praktycznie o nic..

    Przeglądasz 1 wpis (z 1)