dziuba^
hm… nie wiem,czy umiem sie bawic… nie jestem zbyt chetna do jakichkolwiek rozrywek z udzialem ludzi,ktorych nie znam…
Choc co jest moze dziwne,zazwyczaj szybko lapie kontakt z otoczeniem…
zabawie mowie kategorycznie nie…rozmowie zas tak;)
hm…
Kosciol nie toleruje wielu rzeczy…i "wiele rzeczy" moze nie tolerowac Kosciola…
powiem,ze probuje dystansowac sie do kpin,nie chce nikogo napominac,sama czasem wlaczam sie w zarty… i xyz kazdy uznaje inne wartosci…
i tez chodzi o to,ze raczej z K(k)osciola staje sie firma…ktore potrzebuje coraz wiecej funduszy…troche to przykre…
Jednak to chyba wiara jest wazniejsza??Jesli ktos takowa ma…
Ludzie wierzacy buduja Kosciol…[wspolnota ludzi]
wiec troche nie rozumiem o czym tu sie mowi…
czy o kosciele,czy Kosciele??
anno ja umiem plakac,ale w samotnosci…
przy innych jest mi wstyd (
* gdy ogladam film w domu… czuje sie jak idiotka,gdy zbiera mi sie na placz…
*gdy kiedys poplakalam sie przy znajomych czulam,ze mi wspolczuja,ze jestem smutna… jaka ja bylam wsciekla wtedy… hrr
Dziadkowie… zawsze piekne wspomnienie 🙂
dobrze,ze mam jeszcze Babcie…cudna kobiete:)
szczerze to mnie sie wydaje,ze to pytanie moznaby zadac kazdemu…
zalezy wylacznie od czlowieka…
ja bym chciala miec dziecko…ale za kilka lat…