Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: Dziś czuję się… #241249
Dzień zupełnie do niczego. Jestem smutna, chce mi się płakać, mam tego na prawdę dość… Chłopak mnie olewa, mam coraz więcej wątpliwości związanych z nim a raczej z nami. Myślałam, że to ten jedyny, kocham go, ale nie potrafię żyć tak jak on. Chcę, żeby przytulił, powiedział coś miłego, a on ma to gdzieś, zostawia mnie sobie samej. A może to po prostu nie jest miłość…:((( Już sama nie wiem co o tym myśleć…
w odpowiedzi na: to ciągle wraca #241197Witaj pawelddd
Myślę, że może warto by wrócić na terapię. Jeśli wtedy pomogło, pomoże i teraz. Wydaje mi się, że nawet jakby miało pomóc tylko na jakiś czas to warto tam iść. Wiem, ze łatwo się pisze. Sama nie potrafię zdobyć się na odwagę i pójść na terapię,której potrzebuję, ale myślę, że będzie Ci łatwiej jeśli wrócisz na tą terapię. Pozdrawiam serdecznie 🙂w odpowiedzi na: Prośba o radę. #241195Myślę, że w przypadku mojego ojca żadne leczenia się nie sprawdzą. Przez pewien czas chodził na spotkania alkoholików, był nawet na oddziale zamkniętym, ale nic mu to nie dało. Był tam, ponieważ został do tego zmuszony przez sądowy nakaz. On sam nie widzi w tym wszystkim nic złego, twierdzi, że wszyscy wokół wmawiają mu alkoholizm,ale on jest zdrowy. Uważam, że leczenie bez chęci "chorego" nie ma sensu. On musi zdać sobie sprawę z tego, że ma problem, sam musi dojść do takich wniosków. Niestety wizyta w sądzie niczego mu nie uświadomiła, na co wszyscy liczyli. Mama i każde z rodzeństwa posiadają odpowiednie kontakty, gdzie mogą szukać pomocy, ale niestety żadne z nich nie chce tego zrobić. Mam nadzieję, że w porę sobie wszystko przemyślą i dadzą sobie pomóc. Dziękuję za wszystkie rady i wsparcie. Pozdrawiam wszystkich 🙂
w odpowiedzi na: Prośba o radę. #241181mmaniak123 Dziękuję za odpowiedź. Masz rację, że mogą nigdy się nie zdobyć na odwagę aby to zrobić. Zdaję sobie z tego sprawę, ale w tej chwili nie jestem w stanie inaczej o tym myśleć. Minęło już pół roku a ja nadal nie potrafię się z tego otrząsnąć, boli mnie to, że nie mogę im w żaden sposób pomóc…
-
AutorWpisy