Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: Sabotaż związku #48415
:unsure: Witam. Hmm… zdarzało mi się niszczyc bo jak było dobrze sama szukałam problemów. Oskarzałam o zdrade i kłamstwa i to zawsze ja odchodziłam pierwsza często bez konkretnego powodu. Nienawidziłam tej monotonni, kiedy kazdy dzień wyglądał tak samo gdy nie było kłótni czułam się jakby życie ze mnie ulatywało. Wielu ludzi skrzywdzilam swoim postępowaniem i wiem, że niczego nie mogę naprawić. Straciłam osobę, którą kochałam naprawde. teraz patrząc z perspektywy czasu rozumie zśe byłam niedojrzała emocjonalnie nie potrafiłam życ w szcześliwym związku bo takiego życia nikt mnie nie nauczyl, nikt nie pokazał mi co znaczy kochac i szanowac. Teraz jestem inną osobą i moge powiedzieć że dorosłam szkoda tylko ze podczas tego dorastania tak wiele złego zrobiłam.Pozdrawiam
w odpowiedzi na: Da się z tym żyć:) #48156🙂 No to ja tez napisze… Do pełni szczęścia to mi jeszcze troche brakuje, a to za sprawa tego, że stawiam sobie wysoko poprzeczki ale na tym polega życie by móc osiągać zamierzone cele. Również sie realizuje, nauczyłam sie życ z moim DDA i nie przeszkadza mi w życiu juz tak bardzo. Polubiłam siebie, przestałam udawac kogos kim nie jestem, wyrzuciłam maski, prawie do konca skruszyłam mur, który mnie otaczał przez wiele lat.Moje życie sie zmieniło i to na lepsze. Więc nie traćmy nadzieji.
"Trzeba wciąż w góre iść, choć męczy życie, a jeśli przyjdzie paść to dopiero na szczycie"
w odpowiedzi na: Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą… #48153Edziatko ja sie biłam z takimi myslami wiele lat, dopiero wyprowadzka z domu i rozpoczęte samodzielnie życie pokazało mi, że ja jednak nie chce jego śmierci. Trochę się zmienił, a to za sprawą tego, że matka zaczęła pić- moze jest dla niego lustrem… nie wiem. Dopiero teraz ucze się z nim rozmawiac. Wybaczyłam, chociaz nigdy nie zapomne…
Pozdrawiam:kiss:w odpowiedzi na: Problemy z chatem #48106Witam. Wiedziałam, ze to skomentujesz Danuelku haha…
Krejzola rok bez Ciebie byłby dla mnie wiecznością 🙂 Pozdrowionka mao, pyzak :kiss:w odpowiedzi na: Wybory 2007 #47568Masz racje dziuba. Ja głosowałam na PIS i wcale się tego nie wstydze. Prezydenta nie obrazam, a to ze wzgląd na moją miłosc do ojczyzny. Pozdro
🙂 Kiedyś strasznie się bałam samotności i pakowałam w związki, które wogóle nie miały przyszłości aby tylko nie być sama. Teraz kiedy nauczyłam się żyć ze sobą cenie kazdą minute kiedy jestem sama po to zeby cieszyc się kazdą sekundą spędzoną z kimś kogo kiedyś spotkam, a wiem ze tak będzie. Wiara i nadzieja pomaga mi przetrwać. I własnie tego wam zycze z całego serca: pewnosci siebie, nadzieji, wiary i miłości. Pozdrawiam:kiss:
w odpowiedzi na: Wybory 2007 #47564🙁 Witam. Ja natomiast jestem załamana wynikami wyborów. Wiem że niedługo co nie którzy będą żałowali swojej decyzji ale trudno człowiek uczy się na błędach i kazdy ma prawo do własnego zdania. Dla mnie prawdziwy Polak nie obraza swojego prezydenta bezwzględu na to jaki jest, a jest tez człowiekiem takim jak my. Pozdrawiam
Ps. Wygrana bitwa nie oznacza wygranej wojny 😉w odpowiedzi na: Życie ze złością #46431Witam. Miałam straszne problemy z agresją i autoagresją. Wpadałam w szał i prałam wszystko co mi sie nawineło. Rzucałam szklankami, rozzbijałam rękami szyby itp. Teraz się staram nad tym panowac. Agresji staram sie niewyładowywac na innych na sobie też się rzadko zdarza daje jej upust poprzez wysiłek fizyczny. Inaczej jeszcze nie potrafie. Najgorsze że nie potrafie płakac i łzy duszą mnie od środka i ładują akumulatory. Ja też prosze bardzo o książke na adres: ARTEMIS.999@interia.pl
w odpowiedzi na: Proszę o pomoc. #46428Witaj. Artur ja jestem z Jeleniej Góry. Faktycznie tu nie ma DDA tylko jakieś grupy mieszane ale terapie są w Czarnym Borze pod Wałbrzychem. Polecam. pozdrawiam
w odpowiedzi na: Shipek odplywa #46427Ship mam nadzieje że minie Ci ta menopauza. Chat bez Ciebie nie będzie już tym samym chatem. Pozdrawiam
-
AutorWpisy