Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 2,529)
  • Autor
    Wpisy
  • FenixFenix
    Uczestnik
    Liczba postów: 2549

    Jakubku ile czasu poświęcasz na rozkminianie, rozmyślanie a ile na działanie?

     

    FenixFenix
    Uczestnik
    Liczba postów: 2549

    🙂

    FenixFenix
    Uczestnik
    Liczba postów: 2549

    Dziękuję Jakubku, jest dobrze 🙂

    FenixFenix
    Uczestnik
    Liczba postów: 2549

    Narcyz. Nigdy się nie zmienia. Prędzej czy później wraca, żeby sprawdzić czy nadal może kontrolować, manipulować.

    To Ty decydujesz czy temu się poddasz.

     

     

    FenixFenix
    Uczestnik
    Liczba postów: 2549

    Dziękuję i wzajemnie 🙂🖐️

    Ps

    Myślę, że w realu też mogłabym Cię zwyczajnie polubić. I masz bardzo cenny dar, potrafisz wprowadzać spokój.

    BARDZO CI DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO. Pomogłeś mi dotrzeć na szczyt.

    Mądry z Ciebie Człowiek

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana , 4 tygodni temu przez FenixFenix.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana , 4 tygodni temu przez FenixFenix.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana , 4 tygodni temu przez FenixFenix.
    FenixFenix
    Uczestnik
    Liczba postów: 2549

    To jest moje pożegnanie z forum i ludźmi, z którymi miałam okazję tutaj rozmawiać, bo to była ważna część mojego życia i mój własny sposób na terapię.

    Bo to co w trakcie tej drogi odkryłam to to, że mimo wszystko zawsze byłam i będę niepokorna, niezależna i lubię robić wszystko po swojemu, tak jak podpowiada mi intuicja. 😝Chociaż potrafię i lubię korzystać z wiedzy i doświadczenia innych ale wybierać to co uważam za dobre dla mnie. Zauważyłam, że postępując w ten sposób wychodzę na tym najlepiej.

    A moja droga faktycznie zaczęła się w roku 2012, wtedy dowiedziałam się o syndromie DDA, uznałam, że jestem DDA i poprostu uznałam alkoholizm taty za chorobę. Reszta z różnych powodów czekała jeszcze kilka lat.

    Ostatnie kilka tygodni to był czas wyciągania różnych drzazg niekoniecznie związanych z DDA.

    Teraz faktycznie czuję się wolna i spokojna jak jeszcze nigdy wcześniej.

    A nie chciałam zniknąć bez pożegnania i robię je przede wszystkim dla siebie i dla własnego spokoju.

    Dziękuję tym, z którymi rozmawiałam za towarzyszenie w mojej drodze. A wszystkim życzę powodzenia. I to tylko od nas zależy co zrobimy z własnym życiem.

    Maratończycy też zaczynali od raczkowania.

    Powodzenia

    Fenix

    PS.

    2wprzod1wtyl nie zrozum mnie źle ale ja nie potrzebuję gratulacji. Wystarczy mi satysfakcja i zadowolenie z samej siebie. 🙂

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana , 4 tygodni temu przez FenixFenix.
    FenixFenix
    Uczestnik
    Liczba postów: 2549

    Udało się!!!

    Dotarłam dokładnie tam gdzie chciałam dotrzeć a jeszcze 4,5 roku temu wydawało mi się to nieosiągalne.

    Spełniło się lub udało mi się zrealizować wszystkie moje marzenia.

    Przerobiłam i uwolniłam się od wielu tkwiących we mnie drzazg i kamieni. Została jeszcze tylko jedna. Ale może na nią też jeszcze kiedyś przyjdzie czas. Na razie poprostu ją akceptuję i odpuszczam. Nie wszystko musi być idealne.

    Wreszcie czuję się zupełnie wolna. Wreszcie w lustrze udało mi się zobaczyć siebie, polubić i pokochać, bo wcześniej byłam tylko cieniem, który potrzebował innych, żeby móc się widzieć.

    A za to wszystko dziękuję Bogu i wszystkim tym, którzy nade mną przez ten cały czas czuwali, ochraniali i pomagali.

    Moja droga do siebie skończyła się. Teraz czas ruszyć w nową, po nowe marzenia.

    Życzę Wam wszystkim powodzenia i dziękuję tym, z którymi miałam okazję tutaj na forum rozmawiać.

    Powodzenia w Waszych drogach do siebie. Szerokich dróg i bezpiecznych podróży przy jak najbardziej sprzyjających warunkach

    Fenix

    FenixFenix
    Uczestnik
    Liczba postów: 2549

    Dziękuję i wzajemnie. Od siebie dodałabym jeszcze spokoju, przede wszystkim wewnętrznego. 🙂

    FenixFenix
    Uczestnik
    Liczba postów: 2549

    Jakubku a może potrzebujesz tego samozadowolenia i samochwalenia?

    Był czas kiedy zachowywałam się w bardzo podobny sposób. Ale ja robiłam to całkiem świadomie dla budowania swojej wartości i dawałam też sobie to czego nie dostawałam od innych, w tym od bardzo krytycznej mamy, która nie potrafiła mnie chwalić za to co zrobiłam dobrze ale świetnie potrafiła wytknąć najmniejszy błąd.

    Poza tym wiele razy wspominałeś o swojej bezsilności i braku sprawczości może to jest Twój podświadomy sposób na pokonanie tego i samomotywacja.

    A Ty jak uważasz?

    I co zamierzasz dalej robić z tym ewentualnym narcyzmem? 😝

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana temu przez FenixFenix.
    FenixFenix
    Uczestnik
    Liczba postów: 2549

    Jakubek takie zdarzenia zawsze na mnie oddziaływały. Teraz było to tak silne ze względu na to, że trwało przez trzy dni od świtu do późnych godzin nocnych. Wcześniej takie sytuacje czułam ale nie potrafiłam nazwać. Ale fakt teraz jest sporo takich sytuacji, które wpływają na nazwijmy to oczyszczanie. Nie dzieje się to na zasadzie to mam jeszcze do naprawienia,tamto do poprawy i jakiegoś planowanego działania. To się dzieje, bo jakaś sytuacja coś budzi.

    Porównałabym to do jazdy samochodem. Najpierw człowiek się uczy prowadzić i każdy ruch, reakcję musi przemyśleć. Z czasem przestaje się zastanawiać i wiele rzeczy robi odruchowo, płynnie, wiele rzeczy potrafi przewidzieć.

    Dzięki 2wprzod1wtyl

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana , 1 tydzień temu przez FenixFenix.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana , 1 tydzień temu przez FenixFenix.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana , 1 tydzień temu przez FenixFenix.
Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 2,529)