Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: Prywatność #56049
Z tymi zdjęciami ciekawe… Chociaż wszyscy dda, to każdy ma swoje odrębne podejście. Ja zdjęcia na których słabo wyszłam, kasuję bez zastanowienia. Te korzystne najczęściej zostawiam i jestemw stanie spokojnie je pokazywać.
w odpowiedzi na: Prywatność #56042SilentHill 🙂 wygląda na to, że rozumiesz o co mi chodzi… Tylko Ty miałeś to jak dorastałeś. Ja jestem dorosłą, samodzielną kobietą i drobnostki traktuję jak wielką tajemnicę. Szczerze mówiąc nie do końca wiem dlaczego.
w odpowiedzi na: Czy jest tu ktoś z Warszawy ??? #56036A ja chciałabym poznać kogoś, z kim mogłabym czasem się spotkać, pogadać, zastanowić się nad tym co ważne. Potrzebuję kogoś spoza mojego środowiska, kto popatrzy na wszystko z innej strony. Kogoś, kto też patrzy na świat z perspektywy dda i jest w stanie zrozumieć więcej.
Jeśli ktoś z Was ma ochotę podaję gg: 3674253 (ale jestem zazwyczaj tylko na chwilę), mail: smiorniczka@wp.plw odpowiedzi na: Czy macie słonności do alkoholu? #56035Beatrix… Nie chcę oceniać tego czy Twoje picie jest niebezpieczne, ale wiedz o tym, że w chorobie alkoholowej okresy trzeźwości nie są niczym dziwnym. Jeśli przechodzą Ci po głowie myśli, że może już przesadzasz z piciem, to poczytaj troche o alkoholizmie, dowiedz się w którym momencie trzeba powiedzieć sobie stop.
w odpowiedzi na: Prywatność #56034Zdjęcia ujawniam, ale tylko te najlepsze 🙂 Ale nie piszę o sobie za dużo. Raczej jakimiś ogólnikami. Zadnych konkretów, żadnych szczegółów… Wyobraźni pozostawiam duże pole do popisu
w odpowiedzi na: Wygląd, a samopoczucie #56033Ciężka sprawa… Jestem w stanie wyjść bez makijażu, ale będe czuła się źle i nie będę w stanie przestać o tym myśleć. Z drugiej strony mania poprawiania swojego wyglądu, jakby z obowiązku, też mi przeszkadza… Błędne koło.
w odpowiedzi na: Czy macie słonności do alkoholu? #56017Dawniej alkohol był niemalże codziennie. Jak nie imprezowanie, to piwko ze znajomymi albo drink z przyjaciółką… Na szczęście bez uzależnienia. Od tamtego czasu sporo pozmieniało się w moim życiu i nie ma już za dużo miejsca dla alkoholu. Teraz przy okazji wolnego weekendu nie odmawiam 🙂 a zarazem staram się nie przesadzić. Co oczywiście nie zawsze się udaje…
w odpowiedzi na: Wygląd, a samopoczucie #56004Babsy u Ciebie to już totalna obsesja…
Ja staram się poprostu dobrze wyglądać, robić wrażenie, zwracać na siebie uwagę. Zawsze potrzebuję świadomości, że się podobam.
Doris, staram się nie wychodzić bez makijażu, bo czuję się wtedy nieswojo, źle mi z tym. Chociaż czasem mam ochotę wyjść tak zwyczajnie… tak poprostu.w odpowiedzi na: Wygląd, a samopoczucie #55959Hawana ja przytyłam jakieś 5kg i robię co mogę, żeby jakoś to zrzucić. Dbam o siebie na tyle, że podobam się sobie, ale zawsze znajdą się jakieś mankamenty. Z tym chyba jest największy problem. Siedzę w długich spodniach i myślę że wszyscy wiedzą o cellulicie na moich udach. Taka pierdoła, a zajmuje moje myśli. Wiem, że to może wydać się śmieszne i puste, ale nie wiem jak wyjść z tej manii "lalki barbie". Chcę być doceniona za swoje wnętrze, ale ukrywam je pod maską wytapetowanej laleczki. Jakaś rada? Jak odkryć siebie, a nie dekolt?
w odpowiedzi na: Wygląd, a samopoczucie #55956Ale u mnie to blędne koło… Nawet wiedząc, że jestem akceptowana niezależnie od wyglądu, sama nakręcam się w sobie. O wszystko obwiniam niedostatki w urodzie i staję sie niepewna, poddenerwowana i papram atmosferę. Potem oczywiście stwierdzam, że to wszystko wina mojego wyglądu.
-
AutorWpisy