Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: Nowe miejsce … #43114
Ale ja tak mysle tylko o 23:41
a o 10:00 to calkiem inaczej ;-(ale moze to przejdzie
Weekend sie zaczyna 🙂
bedzie zwiedzanie i dobre jedzonko
tylko trzeba to najpierw obmyslec.Odkrywam kuchnie innych krajow,
dalekowschodnie sklepy z
ciekawym
smacznym
i tanim 🙂
jedzeniemdobranoc 🙂
w odpowiedzi na: Koyaanisqatsi #43113Masz prawo sie bac…
Ale strach to tylko strach…Balem sie wiele razy
I nadal czasami sie boje.
Ale strach to tylko strach…mam nadzieje ze poprzednie spotkania na terapii byly dla Ciebie dobre
Wierze w Ciebie dopoki Ty sam nie zaczniesz w siebie wierzyc…
Usmiechy dla Ciebie serdeczne🙂
w odpowiedzi na: Nowe miejsce … #43056Dzisiaj popelnilem bardzo duzy krok.
Naprzod…Obydwie osoby mialy uczucia burzliwe, pozytywne.
I chociaz to nie koniec.
To bylo bardzo warto.
KLiedys bardzo cierpialem przez nieszcescie pewnej osoby i osoby z niej zwiazanej
tak jak nie moge "kontrolowac" rodzicow tak tam chcialem cos zrobic….
W koncu napisalem jemu ze mi z tym wszystkim zle…
I mimo ze z napisaniem ociagalem sie ponad pol roku.
To dzen w ktorym nacisnalem "wyslij" byl jednym z najszczesliwszych..
Teraz wiem ze to bylo PTSDOn mi powiedzial ze sie nie zmieni …
Tez bolaloAle on juz wiedzal, i to jego sumienie bedze gryzlo a nie mnie ze nie zrobil czegos co mogl ….
Przeszedlem sporo, ale pewnie sa tutaj tacy ktorzy przeszli wiecej
probuje korzystac z mozliwosci jakie mi dano
i przy okazji nie wyjsc na kompletnego loosera 🙂
ujmujac rzecz w komputerowym zargonie…Poznalem pewna osobe, ktora wsrod DDA sie wychowala ale jakos sobie z zyciem radzi.
Co prawda dosc odrebnie ale chyba jest zadowolona.Mimo ze nieco ekscentryczna to chyba najnormalniejsza jaka spotkalem…
To taki przyjaciel, jak rzadko ktory…
Duzo mi pomogla…
Niewiele wymaga, ale samemu sie chce jakkolwiek oddac …Chcialbym umiec tak jak ona….
Albo po swojemu, byle skutecznie …Kiedys bardzo sie balem, o wszystko i wsyzystkich, z usmiechem na twarzy bo tak przykazano.
A teraz jak sie boje to probuje wyjasnic
I mam troche wiecej czasu dla siebie …
Najbardziej przelomowe bylo jak osoby od ktorych oczekiwalem "wsparci" zamiast ryby dawaly mi wedke ….
Bolesne bo trzeba sie na ryby wybrac, a rano kiepsko sie z dolem wstaje…
Probuje nie przekazywac dalej tego co od innych "dostalem"
I to daje duzo sily, jak wiwdze ze przynajmniej moj maly swiat jest ciutke lepszy …Moze mijacie mnie na ulicy albo w autobusie.
😉
Pozdrawiam Was serdecznie
Warto uleprzac swoje zycie
ale tak madrze
jezeli to dobrze rozumiem …Pokornie i do przodu 😉
Gonzo
w odpowiedzi na: Nowe miejsce … #43010Bo moja mozgownica filtruje sobie
pomysly na zycie, tak zeby ten swiat "wybawic"A resztki samozachowawczych zapedow
probuja to zorganizowac w jakas sensowna calosc…I teraz w glowie siedzi taki pomysl, bardo naiwny,
ale z podstawami i oparciem zewnetrznym
ze marzenie sie moze spelnic.Tylko ze moje marzenia zbyt dlugo deptane byly
przez tych co "twardziej na ziemii" stojai teraz trudno sie podzeilic nimi z drugim, innym czlowiekiem
bo trudno zaufac…
i sprawdzam jak moge czy sie da ….A ja to takie dziecko – bohater jestem, czasami we mgle
kozolek pofiarny i maskotka to tez ja czasamiPozdrawiam serdecznie, dobranoc
w odpowiedzi na: Lęk przed życiem #43009Droga Marudo 🙂
Tak zwana terapia
(poki co dla mnie tylko pod postacia ksiazek i
rozmowa z jedna osoba ktora wziela sie za swoje zycie)jest dla mnie czyms bardzo dobrym
ucze sie siebie i zachowan innych
nie wchodze juz w "widoczne z daleka" pulapki
ogolnie jest lepiej
chociazby ze mna …warto sie rozwijac, bo to cel ludzkiego zycia
rozwijac mozna sie roznorako
wieloplaszczyznowoczasami idzie szybciej, czasami ciut wolniej
ale do przodu….wierze w Ciebie, przynajmniej do czasu kiedy zaczniesz wierzyc w siebie sama 🙂
tutaj na forum kazdy "nierozwiazywalny" problem zyskuje nowe swiatlo ….
Pozdrawiam cieplo, milych snow.
Gonzow odpowiedzi na: Nowe miejsce … #42903Moja wielce naiwna praca idzie do przodu,
i nikt mi za bardzo nie przeszkadza a nawet sa pojedynczy
skorzy do pomocy 🙂szef czasami mnie negatywnie zadziwia
czasami pozytywnie
ale nie jest jakis wszechmocny 🙂
i takiego tez nie za czesto probuje udawac 🙂w odpowiedzi na: Wyrzucili mnie z czata… #42902Ja mysle sobie ze kosciol to takie miejsce gdzie jak sie jest w potrzebie to troche pomoga,
wespra i dopomoga w powrocie na swoja sciezke ….Tak bym chcial zeby bylo 🙂
ladny oltarz w kosciele to rzecz ladna…
a Panu Bogu te nasze zbytki nie sa i tak potrzebne bo On ma je wszystkie 😉niedzielna msza to okazja do spotkan sasiadow, ploteczek i takich tam 🙂
a na takie "spotkanie panem Bogiem" juz czasu nie starczy 🙂jak pieknie i milobyloby w idealnym swiecie 🙂
o moja naiwnosci 🙂
w odpowiedzi na: Nowe miejsce … #42797Anno!
Nie mieszkam teraz w domu, ale bede tam musial wrocic…
za niedlugo…Wyjezdzajac martwilem sie tylko o to czy "sobie beze mnie poradza" czy tez sobie zrobia krzywde…
Juz raz na krotko wyjechalem, i dom to byl glowny temat mysli tam …
Ale oni sa dorosli i "zdrowi", nie powinni wymagac dzieciecej opieki….
Dom jest wazny jakkolwiek…
Ale ja zostawilem tym razem mozliwosc odpowiadania za samych siebie, przynioslem troche ksiazek, tych ktore czytalem …
Patrze na brata, "mala przytulanke" ktora probuje wszystko zalagodzic i nie ma czasu sie uczyc, mowia ze to ADHD ale to nieprawda, to dom ….
Ale ja mam juz mniejsyzu indeks wrogosci, wieksze poczucie kocherencji i lepszy wynik w skali Becka…
Czyli nie robie najgorzej…
Zrobilem sobie dzisiaj dobry obiadek za ciezko zarobione pieniazki ….
Szkoda ze jadlem go sam ale i to moze kiedys sie zmieni ….
Tylko jak porozmawiac z szefem, zeby moc mu zaufac
duzo nas laczu ale ja mam soporo zlych doswiadczen, troszke dobrych tez….Usmiechy dla Was wszystkich, bo wiem jak jest trudno tu wejsc na poczatku …..
Koniec emocjonalnego ekshibicjonizmu na ta godzine
😉Jak na wiekrzosc pytan odpowiedz w wilkim skrocie brzmi "to zalezy"
Dlaczego Ci sie w pracy nie uklada, zle wykonujesz swoje obowoazki czy raczej interpersonalnie cos nie dziala tak jak mogloby?
Klucisz sie z restzata wspolpracownikow, podwladnymi, szefami?
Skoro tutaj trafilas to znak ze chcesz zeby bylo dobrze, dobrze ze sie starasz…
w odpowiedzi na: Pierwszy raz #42745pije, bo sie wstydze, ze pije …
terapia jest duzo lepsza niz pijacka burda….
naprawde warto…
i takie tam ….
poczucie beznadziei znam bardzo dobrze ale od pewnego czasu jestesmy w separacji ….
mysl o sobie…
zwlaszcza wtedy kiedy myslisz ze nie powinnas,
bo caly swiat czeka az go uratujesz…rob tak zeby bylo Tobie dobrze , przeciez do tego nie trzeba krzywdzic innych…
a mamie pokaz ze warto zyc i sieszyc sie kazdym malenkim dniem,
na swoim przykladziejak nie bedzie widoczny to za Toba nie pojdzie
najwyzej powie np. a popatrz na siebie…bardzo potrzebne jest wyjscie do ludzi
i zobaczenie ze nie gryza…
i czasami cos milego maja do powiedzenia zrobienia i pokazaniaco prawda nie wszyscy, i sztuka w tym zeby ich umiec rozroznic…
a ludziom dookola najlepiej pozwolic ponosic konsekwencje swoich zachowan
a nie bronic ich przed nimi…moze to okrutne to co napisze ale moje zycie stalo sie dla mnie na tyle absorbujace ze na cudze mam mniej czasu
ale ciutke mi sie nalezy….
wstydzic sie nalezy wstydu
a dzieci czesto maja trudnosci w przekonywaniu, bo one sa od wykonywania polecen zwykle
a jak same musza zaczac myslec to jeszcze swiat zaczyna
im stawiac opor bo one nie do tego sa przeznaczoneale kropla drazy skale…
nie ma sie czego wtydzic
oprocz tego ze sie czeka az cos samo
przyjdzie do nas i nas "zbawi"duzo usmiechu we wlasnym zyciu
🙂
-
AutorWpisy