Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądasz 10 wpisów - od 411 do 420 (z 449)
  • Autor
    Wpisy
  • Gonzo
    Uczestnik
      Liczba postów: 512
      w odpowiedzi na: Nowe miejsce … #43114

      Ale ja tak mysle tylko o 23:41
      a o 10:00 to calkiem inaczej ;-(

      ale moze to przejdzie

      Weekend sie zaczyna 🙂

      bedzie zwiedzanie i dobre jedzonko
      tylko trzeba to najpierw obmyslec.

      Odkrywam kuchnie innych krajow,

      dalekowschodnie sklepy z

      ciekawym
      smacznym
      i tanim 🙂
      jedzeniem

      dobranoc 🙂

      Gonzo
      Uczestnik
        Liczba postów: 512
        w odpowiedzi na: Koyaanisqatsi #43113

        Masz prawo sie bac…
        Ale strach to tylko strach…

        Balem sie wiele razy
        I nadal czasami sie boje.
        Ale strach to tylko strach…

        mam nadzieje ze poprzednie spotkania na terapii byly dla Ciebie dobre
        Wierze w Ciebie dopoki Ty sam nie zaczniesz w siebie wierzyc…
        Usmiechy dla Ciebie serdeczne

        🙂

        Gonzo
        Uczestnik
          Liczba postów: 512
          w odpowiedzi na: Nowe miejsce … #43056

          Dzisiaj popelnilem bardzo duzy krok.
          Naprzod…

          Obydwie osoby mialy uczucia burzliwe, pozytywne.

          I chociaz to nie koniec.

          To bylo bardzo warto.

          KLiedys bardzo cierpialem przez nieszcescie pewnej osoby i osoby z niej zwiazanej

          tak jak nie moge "kontrolowac" rodzicow tak tam chcialem cos zrobic….

          W koncu napisalem jemu ze mi z tym wszystkim zle…

          I mimo ze z napisaniem ociagalem sie ponad pol roku.
          To dzen w ktorym nacisnalem "wyslij" byl jednym z najszczesliwszych..
          Teraz wiem ze to bylo PTSD

          On mi powiedzial ze sie nie zmieni …
          Tez bolalo

          Ale on juz wiedzal, i to jego sumienie bedze gryzlo a nie mnie ze nie zrobil czegos co mogl ….

          Przeszedlem sporo, ale pewnie sa tutaj tacy ktorzy przeszli wiecej
          probuje korzystac z mozliwosci jakie mi dano
          i przy okazji nie wyjsc na kompletnego loosera 🙂
          ujmujac rzecz w komputerowym zargonie…

          Poznalem pewna osobe, ktora wsrod DDA sie wychowala ale jakos sobie z zyciem radzi.
          Co prawda dosc odrebnie ale chyba jest zadowolona.

          Mimo ze nieco ekscentryczna to chyba najnormalniejsza jaka spotkalem…

          To taki przyjaciel, jak rzadko ktory…

          Duzo mi pomogla…
          Niewiele wymaga, ale samemu sie chce jakkolwiek oddac …

          Chcialbym umiec tak jak ona….
          Albo po swojemu, byle skutecznie …

          Kiedys bardzo sie balem, o wszystko i wsyzystkich, z usmiechem na twarzy bo tak przykazano.

          A teraz jak sie boje to probuje wyjasnic

          I mam troche wiecej czasu dla siebie …

          Najbardziej przelomowe bylo jak osoby od ktorych oczekiwalem "wsparci" zamiast ryby dawaly mi wedke ….

          Bolesne bo trzeba sie na ryby wybrac, a rano kiepsko sie z dolem wstaje…

          Probuje nie przekazywac dalej tego co od innych "dostalem"
          I to daje duzo sily, jak wiwdze ze przynajmniej moj maly swiat jest ciutke lepszy …

          Moze mijacie mnie na ulicy albo w autobusie.

          😉

          Pozdrawiam Was serdecznie
          Warto uleprzac swoje zycie
          ale tak madrze
          jezeli to dobrze rozumiem …

          Pokornie i do przodu 😉

          Gonzo

          Gonzo
          Uczestnik
            Liczba postów: 512
            w odpowiedzi na: Nowe miejsce … #43010

            Bo moja mozgownica filtruje sobie
            pomysly na zycie, tak zeby ten swiat "wybawic"

            A resztki samozachowawczych zapedow
            probuja to zorganizowac w jakas sensowna calosc…

            I teraz w glowie siedzi taki pomysl, bardo naiwny,
            ale z podstawami i oparciem zewnetrznym
            ze marzenie sie moze spelnic.

            Tylko ze moje marzenia zbyt dlugo deptane byly
            przez tych co "twardziej na ziemii" stoja

            i teraz trudno sie podzeilic nimi z drugim, innym czlowiekiem
            bo trudno zaufac…
            i sprawdzam jak moge czy sie da ….

            A ja to takie dziecko – bohater jestem, czasami we mgle
            kozolek pofiarny i maskotka to tez ja czasami

            Pozdrawiam serdecznie, dobranoc

            Gonzo
            Uczestnik
              Liczba postów: 512
              w odpowiedzi na: Lęk przed życiem #43009

              Droga Marudo 🙂

              Tak zwana terapia

              (poki co dla mnie tylko pod postacia ksiazek i
              rozmowa z jedna osoba ktora wziela sie za swoje zycie)

              jest dla mnie czyms bardzo dobrym

              ucze sie siebie i zachowan innych
              nie wchodze juz w "widoczne z daleka" pulapki
              ogolnie jest lepiej
              chociazby ze mna …

              warto sie rozwijac, bo to cel ludzkiego zycia
              rozwijac mozna sie roznorako
              wieloplaszczyznowo

              czasami idzie szybciej, czasami ciut wolniej
              ale do przodu….

              wierze w Ciebie, przynajmniej do czasu kiedy zaczniesz wierzyc w siebie sama 🙂

              tutaj na forum kazdy "nierozwiazywalny" problem zyskuje nowe swiatlo ….

              Pozdrawiam cieplo, milych snow.
              Gonzo

              Gonzo
              Uczestnik
                Liczba postów: 512
                w odpowiedzi na: Nowe miejsce … #42903

                Moja wielce naiwna praca idzie do przodu,
                i nikt mi za bardzo nie przeszkadza a nawet sa pojedynczy
                skorzy do pomocy 🙂

                szef czasami mnie negatywnie zadziwia
                czasami pozytywnie
                ale nie jest jakis wszechmocny 🙂
                i takiego tez nie za czesto probuje udawac 🙂

                Gonzo
                Uczestnik
                  Liczba postów: 512

                  Ja mysle sobie ze kosciol to takie miejsce gdzie jak sie jest w potrzebie to troche pomoga,
                  wespra i dopomoga w powrocie na swoja sciezke ….

                  Tak bym chcial zeby bylo 🙂

                  ladny oltarz w kosciele to rzecz ladna…
                  a Panu Bogu te nasze zbytki nie sa i tak potrzebne bo On ma je wszystkie 😉

                  niedzielna msza to okazja do spotkan sasiadow, ploteczek i takich tam 🙂
                  a na takie "spotkanie panem Bogiem" juz czasu nie starczy 🙂

                  jak pieknie i milobyloby w idealnym swiecie 🙂

                  o moja naiwnosci 🙂

                  Gonzo
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 512
                    w odpowiedzi na: Nowe miejsce … #42797

                    Anno!

                    Nie mieszkam teraz w domu, ale bede tam musial wrocic…
                    za niedlugo…

                    Wyjezdzajac martwilem sie tylko o to czy "sobie beze mnie poradza" czy tez sobie zrobia krzywde…

                    Juz raz na krotko wyjechalem, i dom to byl glowny temat mysli tam …

                    Ale oni sa dorosli i "zdrowi", nie powinni wymagac dzieciecej opieki….

                    Dom jest wazny jakkolwiek…

                    Ale ja zostawilem tym razem mozliwosc odpowiadania za samych siebie, przynioslem troche ksiazek, tych ktore czytalem …

                    Patrze na brata, "mala przytulanke" ktora probuje wszystko zalagodzic i nie ma czasu sie uczyc, mowia ze to ADHD ale to nieprawda, to dom ….

                    Ale ja mam juz mniejsyzu indeks wrogosci, wieksze poczucie kocherencji i lepszy wynik w skali Becka…

                    Czyli nie robie najgorzej…

                    Zrobilem sobie dzisiaj dobry obiadek za ciezko zarobione pieniazki ….

                    Szkoda ze jadlem go sam ale i to moze kiedys sie zmieni ….

                    Tylko jak porozmawiac z szefem, zeby moc mu zaufac
                    duzo nas laczu ale ja mam soporo zlych doswiadczen, troszke dobrych tez….

                    Usmiechy dla Was wszystkich, bo wiem jak jest trudno tu wejsc na poczatku …..

                    Koniec emocjonalnego ekshibicjonizmu na ta godzine
                    😉

                    Gonzo
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 512
                      w odpowiedzi na: Praca… #42770

                      Jak na wiekrzosc pytan odpowiedz w wilkim skrocie brzmi "to zalezy"

                      Dlaczego Ci sie w pracy nie uklada, zle wykonujesz swoje obowoazki czy raczej interpersonalnie cos nie dziala tak jak mogloby?

                      Klucisz sie z restzata wspolpracownikow, podwladnymi, szefami?

                      Skoro tutaj trafilas to znak ze chcesz zeby bylo dobrze, dobrze ze sie starasz…

                      Gonzo
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 512
                        w odpowiedzi na: Pierwszy raz #42745

                        pije, bo sie wstydze, ze pije …

                        terapia jest duzo lepsza niz pijacka burda….

                        naprawde warto…

                        i takie tam ….

                        poczucie beznadziei znam bardzo dobrze ale od pewnego czasu jestesmy w separacji ….

                        mysl o sobie…
                        zwlaszcza wtedy kiedy myslisz ze nie powinnas,
                        bo caly swiat czeka az go uratujesz…

                        rob tak zeby bylo Tobie dobrze , przeciez do tego nie trzeba krzywdzic innych…
                        a mamie pokaz ze warto zyc i sieszyc sie kazdym malenkim dniem,
                        na swoim przykladzie

                        jak nie bedzie widoczny to za Toba nie pojdzie
                        najwyzej powie np. a popatrz na siebie…

                        bardzo potrzebne jest wyjscie do ludzi
                        i zobaczenie ze nie gryza…
                        i czasami cos milego maja do powiedzenia zrobienia i pokazania

                        co prawda nie wszyscy, i sztuka w tym zeby ich umiec rozroznic…

                        a ludziom dookola najlepiej pozwolic ponosic konsekwencje swoich zachowan
                        a nie bronic ich przed nimi…

                        moze to okrutne to co napisze ale moje zycie stalo sie dla mnie na tyle absorbujace ze na cudze mam mniej czasu

                        ale ciutke mi sie nalezy….

                        wstydzic sie nalezy wstydu

                        a dzieci czesto maja trudnosci w przekonywaniu, bo one sa od wykonywania polecen zwykle
                        a jak same musza zaczac myslec to jeszcze swiat zaczyna
                        im stawiac opor bo one nie do tego sa przeznaczone

                        ale kropla drazy skale…

                        nie ma sie czego wtydzic
                        oprocz tego ze sie czeka az cos samo
                        przyjdzie do nas i nas "zbawi"

                        duzo usmiechu we wlasnym zyciu

                        🙂

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 411 do 420 (z 449)