Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: glupia pizda #15830
tak apropos rodzinki i poczucia humoru…
moj tatuś pijaczyna, kiedy mieszkałem jeszcze z nim, cały dzien potrafił przesiedzieć palac faje i chłepczac swoja ambrozję chmielowa i układajac pasjanse.w telewizorku sejm i tak dalej,wieczorem extra sprawa – do knajpy wycieczka.wracał i się zaczynało.
haha.kiedy powiedziałem mu kiedyś coś w stylu, że mam depresję , on skomentował to mniej więcej tak: – eeee, noo,yyyyyyy…
debil normalnie :laugh:
a najpiękniejsze jest to , że ostatnio nieszczęśliwie się zakochał – w kurwie.
poważnie.umarłem na chwilę i poczułem się jak w jakiejś ksiażce Bukowskiego.
życie jest pojebane, ale takie piękne :rolleyes:w odpowiedzi na: DDA+chora teściowa to trochę za dużo:) #15659Może ktoś z Was ma pojęcie czy mogę się jakoś zabezpieczyć przed tym,żeby w razie czego nie mieć na utrzymaniu zapijajacego się na śmierć ojca?
On jeszcze pracuje (o ironio,w zawodzie bardzo odpowiedzialnym),ale latka leca, nie płaci zusow,srusow, ubezpieczen brak…o emeryturze może tylko pomarzyć.
:dry:w odpowiedzi na: hey wszystkim !DARKO! #15610Edytowany przez: grubas_koniokrad, w: 09.11.2005 09:10
w odpowiedzi na: DDA+chora teściowa to trochę za dużo:) #15609hyhy,już niedługo może zmienię lokum na więzienie.nie wiem czy wytrzymam i nie zamorduję tej kobiety.czy w okolicach wro jest jakieś przytulne więzienie?
ja widzę to tak,że wyprowadzka ma największy sens(oczywiście jeżeli jest możliwa).kiedy mieszkałem z matka(po wyprowadzce ojca) , też reagowałem agresja.wszystko było pokręcone.brak porozumienia,kłotnie,krzyki,wyrzuty,etc.
moja matka nigdy nie chciała przyznać ,że ona też ma problem,uważała,że ona wie więcej niż psycholog i potrafi lepiej sobie pomoc.
wyjazd na studia i zaczałem wreszcie normalnie oddychać.poprawiły się stosunki z matka.
niestety obecnie mieszkam u "teściow" i jest okropnie.ok,miałem ojca alkoholika(no dobra,nadal mam:)),ale nie wiedziałem,że bez chlania można być takim podłym człowiekiem jak moja teściowa(roboczo nazywana -potworem).
i znow jedyna możliwościa jest wyprowadzka.czekam na to z utęsknieniem.
ale jak już zostało napisane – zrob to co będzie dla Ciebie najlepsze.
pozdrawiam ciepło"będzie dobrze , albo niedobrze" hehe.taka sentencję napisał pan szanowny boguś linda i wyśpiewał na nowej płycie świetlikow. bardzo mi się podoba, bo odzwierciedla moje obecne podejście do świata.a to jest – uważam- sukces ,bo kiedy mieszkałem z rodzicami ,pijanym ojcem etc.,moje myślenie skupiało się raczej na drugiej części tej sentencji.po prostu wiedziałem,że jeśli istnieje najmniejsza szansa,że coś może pojść ¼le to tak będzie.
pustka i uczucie dryfowania sa już stałymi lokatorami w moim życiu.
mimo to muszę przyznać , że mam momenty , w ktorych cieszę się ,że jestem taki a nie inny,że przeżyłem to i tamto.sa oczywiście też chwile kiedy czuję ,że mam jakaś olbrzymia kulę u nogi, ktora przeszkadza mi w swobodnym poruszaniu się.wtedy czuję się jakbym stał całe życie w miejscu.na szczęście nie mam ostatnio za dużo czasu na doły 🙂w odpowiedzi na: POSZUKUJĘ!! -> „Lęk przed bliskością” J. Woititz #15527o
to i ja poproszę,jeśli ktoś będzie tak uprzejmy i mi wyśle.dla mnie "Lęk…"
i "Toksyczni…"
grubas_koniokrad@tlen.plw odpowiedzi na: Czy poradze sobie sama??? #15526dziękuję Wam bardzo.
jestem pochłonięty kontemplowaniem swojego pietra :laugh:
podobno,żeby cokolwiek osiagnać potrzebne sa tylko dwie rzeczy:
odwaga i konsekwencja
może zdażę być konsekwentny przed atakiem ptasiej grypy 😉w odpowiedzi na: Czy poradze sobie sama??? #15520jeśli mogę coś wtracić, to powiem, że nie dzieja się ze mna jakieś dramatyczne rzeczy już od dłuższego czasu.ale czuję, że dryfuję, że coś się za mna wlecze i sprawia,że nie czuję się wolny.2 razy probowałem terapii,za każdym razem szybko konczyłem z rożnych powodow.teraz bardzo chciałbym nawiazać kontakt z jakaś grupa DDA lub sajkologiem.problem stanowi to,że na prywatnego lekarza nie mam $ i czasu za dużo(pracuję i probuję wreszcie się obronić),poza tym przeprowadziłem się z Wrocławia do Koszalina.będę wdzięczny za każda informację i radę.moj adres: grubas_koniokrad@tlen.pl
-
AutorWpisy