Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: brak tytułu #23232
„Z nikim nie umiem poważnie porozmawiać zawsze ubieram \"maskę śmiechu\" udaje, że wszystko
jest dobrze a w rzeczywistości nic nie jest w porzadku. ”
:laugh: Witaj :laugh:
W imieniu wszystkich dadaistow
przytulam Cię i nadstawiam ucha 😆grubas "plastikowy uśmiech" 😆
w odpowiedzi na: Do Grubasa #23212😆 Bravissimo Uojejku 😆
I co z tymi kciukami Bahura?
Jeśli jeszcze trochę potrzymam to boję się, że martwica je dopadnie:)Tetsuo palce lizać :laugh:
Zeka -> genialny emblemacik! 😆 nie zmieniaj 🙂
Pigeon napisał:
„ahh, ostatnio obrosłem w piorka(…)dobrze sie czuje bo mam ku temu powody”
🙂 Pomyślnych, tych tam, wiatrow
i gratuluję pozytywnych zmian„Grubas masz fajny podpis. a awatar sam namalowałeś ?”
Tak. W wolnej chwili machnałem mniej więcej w 1862 roku.
Urodziłem się najprawdopodobniej 24 czerwca 1838 roku w Krakowie.
A co mi tam, pochwalę się całym obrazem:
[img size=300]http://eduseek.interklasa.pl/pictures/artykuly/a_2069/stanczyk_caly.jpg[/img]
😆 pozdrawiam sobotnio i leniwie 😆w odpowiedzi na: Do Grubasa #23104bahura_tovah normalnie wzięła i napisała tak jak niżej zaraz będzie czarno na białym, no może prawie czarno na prawie białym, ale coż. trzeba było Jej wypowied¼ uzupełnić ponieważ jak to taka niepełna informacja, takim połgębkiem podana, że niby tylko coś tam i wiecie sami jakie te kobiety sa zmienne, a tak naprawdę to chyba mi się nudzi trochę…ale tylko troszeczkę.tak bardziej mniej niż więcej
” la donna e mobile…”
"La donna é mobile" – Rigoletto
La donna é mobile
Qual piuma al vento,
Muto d’accento – e di pensiero.
Sempre un’amabile
Leggiadro viso,
In pianto o in riso – e menzogner.Esempre misero
Chi a lei s’affida,
Chi le confida – mal cauto il cor!
Pur mai non sentesi
Felice appieno
Chi su quel seno – Non liba amor!________________________________
The women are unsettled
As feathers in the wind,
Each moment changes their minds.
In tears, or even smiles,
Yes, women’s lovely face,
Forever beguiles us!The men that is so mad
To trust a women’s heart
Forever must be sad.
But still there is no bliss,
Upon this earth compared
To that of a sweet kiss!🙂
niestety polskiego przekładu nie znalazłempozdrawiam
grubasw odpowiedzi na: Do Grubasa #23096bahura_tovah napisała i zmieniła motylka na pania z cieniem w kształcie skrzydła????:
„- opisywanie problemu utrwala go;
”byc może,
jeżeli problem się miętosi, ściska, żuje , pluje nim i łapie z powrotemja ostatnio zmartwychwstałem ponieważ "opisałem" sobie pewien "problem"
w odpowiedzi na: Do Grubasa #23093Agnieszka66 napisał:
„Kiedys zapytalam jakiegos \"guru\" co jest celem zycia, to
pytanie zawsze zadawalam sobie od malego. Odpowiedzial mi: \"celem zycia jest zycie\" Strasznie mnie
to wtedy zezloscilo. Co za glupia odpowiedz myslalam. A po latach sama doszlam do tej odpowiedzi.”
Ja w podobnej sytuacji usłyszałem, że celem życia jest droga
Pomyślałem wtedy, że to jest żart taki
bo przecież życie jest żartem – myślałemżycie nie jest żartem ,
ale bez poczucia humoru bywa piekłem :laugh:Na De Mello chyba każdy szukajacy "czegośtam" po prostu trafic musi
Po pierwszej lekturze tego pana byłem chory przez dwa dni
psyche mi rozwalił dokumentnie
ale muszę przyznac, że kiedy się potem poskładałem
to jakiś ładniejszy byłem :laugh:w odpowiedzi na: Pijaca Matka – juz brak sil… #23084Ja rownież żyję i nie zapijam dlatego, że odpowiednio wcześnie
zdałem sobie sprawę z tego, że:
”
Nie chce sie zabic – ja kocham to zycie.
Mimo wszystko.
”ufff…rozczłonkowałeś mnie kompletnie…
Niewiele mam do dodania po tym co napisali Wojtek i PPPC(:))
Zgadzam się z nimi w stu procentach
Alkoholik, a przede wszystkim alkoholik, ktorego kochamy
ściagnie nas w doł prędzej czy po¼niej (raczej prędzej)
a napisałeś przecież, że nie chcesz TAM się udać
Ja rownież nie widzę innej drogi jak "twarda miłość"siły nie życzę bo widzę, że masz jej wystarczajaco dużo
życzę Ci więc, żebyś siły nie traciłgrubas
w odpowiedzi na: Wątpliwości nocą #23030„Ostatnio, mozna powiedzieć w 'zewnętrznej’ relacji dobrze nam się układa – ale cały czas mam poczucie, że to wię¼ oparta na presji 'z zewnatrz’ – oparta na ucieczce od świata –> do siebie. Oczywiscie nie jest tak w moim przypadku, ja nie uciekam, ale mimo, że chociaż jest tak miło być obok siebie, czuję, że bardziej takie bycie tworza zewnętrzne okoliczności, a nie wewnętrzne pragnienie bycia blisko. ”
…
chyba nie jestem jeszcze na tym samym levelu co Ty Wojtku:)
wciaż "uprawiam" eskapizm
często dopada mnie myśl, że powinienem być sam, żeby…no właśnie
żeby co?
żeby być człowiekiem?
bez sensu…a może nie
dlatego wciaż czuję się kłamcaczuję, że odmarzam powoli
jest to proces dosyć bolesny i otumania mnie okrutnie
czuję się obecnie jak rak jakiś :rolleyes:
krok do przodu
a za chwilę dwa kroki do tyłukiedy jestem szczery czuję się bardziej śmieszny niż wtedy
kiedy zakładam tę głupia maskę błazna / idioty,
ktory za wszelka cenę MUSI wywołać,
jeżeli nie śmiech
to przynajmniej zgorszenie -
AutorWpisy