Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: upuszczenie pary #38337
zgadzam sie ze wszytkimi, ja na swojego ojca juz znalazlam sposob, jak jest pijany to albo sie do niego nie odzywam lub po prostu go unikam aby nie mial powodu sie bezpodstawinie czepiac albo traktuje z przymruzeniem oka, tak troche na wesolo odpowiadam. W momentach gdy zaczyna sie czepiac (nie wazne czy jest trzezwy czy nie) staram sie milczec jednym uchem wpuszczam drugim wypuszczam, chyba ze za bardzo naruszy moje granice lub ierpliwosc to odpowiadam i wychodze. Dziala.
w odpowiedzi na: przepraszam, ale muszę… #38336Ja Cie doskonale rozumiem. Moja babcia zmarla prawie 4 lata temu a ja nadal nie moge sie z tym do konca pogodzic, czasami mam do Niej zal ze odeszla bo od tamtej chwili cale moje zycie stanelo na glowie. Nie moge chodzic na cmentarz bo zawsze placze. gdy umarla wylam jak oszalala(zmarla w domu) po pogrzebie bylo jeszcze gorzej. Mimoze mam jeszcze jedna babcie ale to tak jakbym jej nie miala, bo ta jest nie jak babcia, apodyktyczna dyktatorska bez ciepla i uczucia, nie odzywam sie do niej obrazila mnie, i nie potrafe jej tego wybaczyc, zycze wszystkim cieplych i kochanych babci taka jak moja, z usmiechem cieplym sercem i schowanymi slodkosciami na smutki :)) pozdrawiam serdecznie
w odpowiedzi na: Toksyczna tym razem milosc-Pia Mellody #38163ja tez poprosze 🙂 hoop_100@wp.pl
z gory bardzo dziekujew odpowiedzi na: „Kolejny poranek,kolejny smutny dzień… ” #38161Doskonale wiem co czujesz! Ja mam to samo, zmeczenie, ospanie, i ogarniajaca nuda to jest wszystko to co czuje, brak mi mobilizacji, jedni mowia ze to zaczatki depresji, a ja mam nadzieje ze z nadejsciem wiosny to mi minie
pozdrawiam wszystkich hoop_100(lub mgielka- na czacie)w odpowiedzi na: Smutno, miłość jest jaka jest #37983Ciezko tak zyc, tkwic w samotnosci, ale postaw sie na sytuacji tej drugiej dziewczyny. Gdyby to Tobie ktos chcial lub planowal odbic partnera, To nie mile budowac swoje szczescie na cudzym nieszczesciu.
Pozdrawiam goracow odpowiedzi na: koniec i początek – czego?:( #37979Moj ojciec pije i wtedy go nienawidze, nienawidze za to ze siebie krzywdzi i mnie przy okazji, srednio pare razy do roku jest na granicy zapicia, ostatnio myslalam ze to juz ostatni raz, ale i tym razem mu sie "nie udalo". Po tym jak dochodzi do siebie staje sie kochajacy mily i prubuje zamazac swoje poczucie winy, a wzbudza je u mnie bo nie wiem jak sie mam zachowac, gdy pije nie interesuje sie nim chociaz tyle osiagnelam ze juz nie latam i nie sprawdzam czy zyje, a potem niby jest normalnie ale ja po takiej akcji nie potrafie z nim rozmawiac jest mi glupio i wstyd. Boze ile razy sie modlilam aby umarl, nie meczyl by siebie i mnie. Tak racja ambiwalentne uczucia
w odpowiedzi na: „Toksyczni Rodzice” Susan Forward #37975z chcecia skorzystam 🙂
No tak, ja gdybym miala mozliwosc to nawet bym dojezdzala na terapie ale niestety narazie nie moge, potem pewnie bede sie bala. pomomo tego co napisaliscie i w 100% macie racje czuje sie ciezarem psychicznym dla inntch, a przedewszystim dla siebie. chcialabym tak sobie zresetowac mozg 🙁
w odpowiedzi na: „Toksyczni Rodzice” Susan Forward #37954mi sie nie udalo znalezc wiec rowniez poprosze
hoop_100@wp.pl
z gory dziekuje i pozdrawiamMasz racje, ale mi juz czasami jest lepiej byc w samotnosci sama ze soba niz z innymi, kontakty z ludzmi mnie draznia :/ :(." Najlepiej" czuje sie sama w domku, a moze mi sie tak tylko wydaje, moze to tylko jedna z kolejnych wymowek. Pewnie by to sie zmienilo gdybym znowu poszla i zaczela kontynuowac terapie, ale niestety to jest teraz nie mozliwe.
-
AutorWpisy