Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądasz 10 wpisów - od 11 do 20 (z 28)
  • Autor
    Wpisy
  • izzy74
    Uczestnik
      Liczba postów: 31

      millcia01 zapisz:
      „jeszcze mi wpadła do głowy jedna rzecz – podczas większych spotkań towarzyskich, imprez, zawsze jestem obserwatorem. Bacznie się przyglądam, kto to co mówi, jak się zachowuje i odnoszę to do siebie, ciągle głupkowato się uśmiechając i śmiejąc się nerwowo.Jakbym nie miała prawa się odezwać, wtrącić się… Jakby ciągle gdzieś pokutowało przekonanie, że nie mam do tego prawa. I drugie, że nawet jeśli już coś powiem, to będzie to pewnie coś tak głupiego, że nikt nie będzie chciał ze mną gadać. Aż mi wstyd za to.”

      To comówisz, to tak jakbym widziała siebie. Denerwowało mnie to i denerwuje mnie to coraz bardziej. Odkąd dowiedziałam się,że jestem DDA, znamjużdlaczego taka jestem. Najgorsze jestto, że chcę cośpowiedzieć, ale nie mówię boboję się być skrytykowana, usłyszeć słowa,że się na niczym nie znam lub nic nie wiem. Postawić na swoim jednakumiem i nawet mąż zaobserwował,że chyba małymi ktokamiskorupa ta pęka. Chcę tego z całego serca.

      izzy74
      Uczestnik
        Liczba postów: 31

        Wiesz ja się często nie potrafię odnależć wśród ludzi,nawet tych, których znam. Czuję niejednokrotnie barierę, granicę, której nie potrafię pokonać. Zazczęło mi to coraz bardziej przeszkadzać. Czasami nie wiem z czego ludzie się śmieją. Wiem, że tracę w życiu wiele, ale ostatnio naszła mnie myśl, że najlepiejsię czuje będąc sama. Uprzytomniłam sobie,że boję się ludzi…..

        izzy74
        Uczestnik
          Liczba postów: 31
          w odpowiedzi na: Czy z DDA sie wyrasta?? #81983

          Nam przepowiadano, że nic z tego dobrego nie będzie, oni z pewnościąsię prędzej czy później rozstanąico nadaljesteśmy razem, ja niekiedy się czepiam(żona), widzę, że mężowi nie zawsze to odpowiada, ale jak to się mówi:widziały gały co brały:laugh:

          izzy74
          Uczestnik
            Liczba postów: 31
            w odpowiedzi na: Czy z DDA sie wyrasta?? #81979

            Witam
            Nie jestem osobą z DDA, ale moja żona jest. Piszę z Jej konta. Jesteśmy 2 i pł roku po ślubie i dowiedzieliśmy się, że żona jest DDA jakiś rok po ślubie. Dowiedzieliśmy o tym przez przypadek, rozmawiając ze znajomą psycholog, która nas oświeciła. I co mieliśmy się rozstać z tego powodu? Nie, to nie jest rozwiązaznie tym bardziej, że obydwoje chorujemy dodatkowo na SM. Coś co nas połączyło to umiejętność rozmawiania, bo poznaliśmy się przez przypadek w internecie. Początkowo znaliśmy się tylko ze skypa, i rozmowy kilku godzinne. To nauczyło nas rozmawiać ze sobą i wyjaśniać sobie wszystkie racje. Dzięki temu teraz nie ma miedzy nami niedomówień, potrafimy sobie wszystko racjonalnie wytłumaczyć.
            Odejście nie jest może najlepszym rozwiązaniem, jeśli nauczycie się rozmawiać ze sobą bez emocji i uda się wam stworzyć zgodny związek.

            izzy74
            Uczestnik
              Liczba postów: 31

              Ja słucham http://www.youtube.com/watch?v=TroenoOkXHo , uważnie wsłuchuje się w słowa piosenkii często identyfikuje się z tym o czyśpiewają, a i lza niekiedy popłynie

              izzy74
              Uczestnik
                Liczba postów: 31
                w odpowiedzi na: koniec roku #79801

                Osiągniesz swoj zamierzony cel, ale nie od razu, wierzę w to. A tak w temacie końca roku to mnie ani święta, ani nadejście Nowego Roku nie cieszy. 🙁 to są dla mnie tylko kolejne wolne dni, które chcę by jak nakszybciej minęły.
                A ta "życzliwość" w tym czasie u ludzi dla mnie jest przerażająca. Piszę to gdyż jak twierdzę "moje oczy za dużo widzą, a uszy za dużo słyszą". Czasami DDA przypomina mi o sobie , ono było jest i będzie …

                izzy74
                Uczestnik
                  Liczba postów: 31
                  w odpowiedzi na: Osobowość #75414

                  Wiesz nieobce jest mi to co napisałaś. Mnie odbierają jako 'żelazną Ize", a taką nie jestem. Najgorsze jest to, ze nie potrafię przelamać tego obrazu. Gdy zacznę choć trochę postępować inaczej, to widzę u ludzi coś w rodzaju "wielkich oczu", jak ona może tak czynić. Czasami to ja już nie wiem co, jak robić i załamuję ręce. Ehh……:unsure:

                  izzy74
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 31
                    w odpowiedzi na: dda na całe życie???? #68087

                    Faktycznie długa droga….
                    U mnie jest inna sytuacja. Wiadomo ojciec był alkoholikiem. piszę był, bo ponad 2 lata temu odszedł (zmarł). Problem jednak pozostał, wiem że długa droga przede mną i czasami czuję się jak "ślepiec" w labiryncie. Wiem, że wzroku nie odzyskam, ale wyostrzę pozostałe zmysły. I głębiej dostrzegę to co dobre, co złe, to co da radość,, aco może wywołać łzy.

                    izzy74
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 31
                      w odpowiedzi na: pozytywne cechy DDA/DDD #67425

                      Jest to prawdą, ja dla innych oddałabym ostatnią koszulę, nie oczekując nic w zamian. I radością napawa mnie chęć dawania, nie brania, co czynię. Nieraz mówię do siebie, że jestem za dobra dla ludzi. Ale taka jestem, ten typ tak ma 🙂 Urodziłam się chyba nie w tej epoce co trzeba.

                      izzy74
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 31
                        w odpowiedzi na: pozytywne cechy DDA/DDD #67424

                        Zgadzam się z Tobą, szczególnie jeśli chodzi o wrażliwość, że przykryta jest maską. NIe na darmo napisane miałam na blogu (http://izabela32.blog.onet.pl), tu cytuję: "(…)czy ktoś kiedyś odkryje co mi w duszy gra (…)"

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 11 do 20 (z 28)