Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądasz 8 wpisów - od 21 do 28 (z 28)
  • Autor
    Wpisy
  • izzy74
    Uczestnik
      Liczba postów: 31
      w odpowiedzi na: pozytywne cechy DDA/DDD #66810

      Nie zdadzam się z tobą. Potrzeba bliskości jest rzeczą naturalną. Nienormalną rzecz jest kiedy ludzie łącząc się w pary dla własnej korzyści. Mój mąż nie jest dda, a ja jestem, ale to nie ma wplywu na nasz związek. Wręcz przeciwnie to jeszcze bardziej zbliża nas do siebie. Dodam jeszcze, że obydwoje jesteśmy osobami niepelnosprawnymi, a dda to taki "wrzód", który czasami przypomina o sobie, ale to nie ma wpływu na nasze życie. 🙂

      izzy74
      Uczestnik
        Liczba postów: 31
        w odpowiedzi na: DO WSZYSTKICH #66662

        A czy jest ktoś z Lodzi, bo ja jestem z Lodzi

        izzy74
        Uczestnik
          Liczba postów: 31
          w odpowiedzi na: pozytywne cechy DDA/DDD #66636

          U mnie pozytywnie dda ujawnia się: ambicją, przywiązaniem, zaangażowaniem
          i empatią.Jestem baczną obserwatorką zachowań ludzkich. Drugiej osobie oddałabym ostatnią koszulę:)

          izzy74
          Uczestnik
            Liczba postów: 31

            damiano, nie Ty jeden masz taki problem. Przerabiałam to kilka miesięcy temu, ilekroć czułam się opuszxzona mójego chłopaka zawsze ostro zrugałam. I jak to wyszło….. od roku jest moim mężem. Porozmawiaj ze swoją dziewczyną o twoich lękach otwarcie, jaka jest ich przyczna. Miłość wszystko zrozumie i wybaczy, cieszcie sie sobą. Miłość cierpliwa jest i łaskawa, nie znosi poklasku…..

            izzy74
            Uczestnik
              Liczba postów: 31

              Mój ojciec też zmarł, 2 lata temu, jednak ja nadal jestem spokojna i cicha. Każdy jest inny, każdy jest indywidualistą i na każdego wpływ dda wpłynęlo inaczej. I to jak dziś żyję, staram się żyć zależy w dużej mierze odemnie i mojej osobowości.

              izzy74
              Uczestnik
                Liczba postów: 31

                Wiesz trzeba stawić czlo problemowi, nawet gdy jest trudny i wydaje się, że nas przerasta. Mnie to dodakowo mobilizuje. To jest jak bieg w maratonie. Startujesz, biegniesz… mety nie widzisz ale wiesz, że kiedy dobniegniesz osiągniesz sukces. Nie zawsze jednak tak byłam. Zmieniła mnie choroba i swiadomość dda. Kiedyś były lęki, banie się niewiadomo czego i łzy. Teraz jest inaczej, lepiej. Smieje sie cała sobą, nie unikam tak ludzi, choć jeszcze czasami zamykam się w sobie. Zdarza się to jednak coraz rzadziej. Więc pora w drogę …
                Pozdrawiam
                Iza

                izzy74
                Uczestnik
                  Liczba postów: 31

                  Mam na imię Iza (izzy74) Od niedawna wiem, że mam DDA TZN. PROBLEM ZOSTAL NAZWANY. Na mitngi nie chodze i nie wiem czy kidykolwiek pójdę. Oprócz dda jestem chora na stwardnie rozsiane, a dda śmiem twierdzić, że mogło przynić się do tego. Ale to są moje domysly.

                  izzy74
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 31
                    w odpowiedzi na: paraliżujący stres #66189

                    Wiesz też jestem DDA i chyba macie race, bowiem ja pracowałam jako telemarketer a czasami mamproblem duży by gdziekolwiek zadzwonić, tak jak bym się czegoś bała. Często robie dobrą minę do złej gry, ale teraz wiem, że musiało tak być.:sick:

                  Przeglądasz 8 wpisów - od 21 do 28 (z 28)