Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądasz 10 wpisów - od 11 do 20 (z 28)
  • Autor
    Wpisy
  • Kamil86
    Uczestnik
      Liczba postów: 28
      w odpowiedzi na: Młodzi na meetingach #460952

      Ja nie wierzę ani w boga ani w żaden kościół, dla mnie wszystko to są wymysły ludzkie, bo człowiek już tak ma, że szuka sensu życia, ja go odkrywam w czymś innym i żadne bogi mi nie są potrzebne. Dlatego właśnie, oczekiwałem, że idąc na miting DDA osoby, które to prowadzą pomogą mi odnaleźć tą siłę w sobie, żeby się zmienić, żeby zmienić swoje życie itd. Nie przyjmuję żadnej siły wyższej, będę miał chwilę załamania i ktoś mi powie ” widocznie bóg stwierdził że nie jesteś jeszcze dostatecznie gotowy” ? Chcę odkryć w sobie siłę do walki, do zmiany, w sobie nie w żadnej sile wyższej

      Kamil86
      Uczestnik
        Liczba postów: 28

        List mi się podoba 🙂 współczuję Ci przeżyć. Choć myślę, że w niektórych kwestiach moglibyśmy sobie śmiało podać rękę. List jest baaardzo dosadny, ja nie miałem odwagi napisać tak ostro, powstrzymywałem te negatywne emocje, starałem się skupić na pozytywach.

        Napisałem list do ojca, kosztowało mnie to wiele emocji, powrót do wspomnień nie był najłatwiejszy, nie uniknąłem też płaczu przy pisaniu tego listu, co bardzo mnie zdziwiło, że aż takie emocje wzbudza we mnie pisanie tego listu.

        Dostarczyłem list ojcu, on prawdopodobnie go przeczytał i oczywiście wszystko co było w tym liście ZIGNOROWAŁ. Widziałem się z nim jakieś 3-4 tygodnie od napisania listu, skomentował to tylko mniej więcej tymi słowami : „jakieś bzdury mi tu wypisujesz, jakieś filozofie psychologiczne”.
        Wniosek dla mnie był prosty, nic nie zrozumiał, ale to nie miało już dla mnie większego znaczenia, bo liczyłem się z tym, że tak może być. Dzięki napisaniu tego listu poczułem się wolny od negatywnych i w sumie też pozytywnych emocji w stosunku do ojca. Stał się dla mnie osobą obojętną, jest jaki jest trudno, ja tego nie zmienię, to jego życie, a on był NAJLEPSZYM OJCEM JAKIM POTRAFIŁ BYĆ.

        Kamil86
        Uczestnik
          Liczba postów: 28
          w odpowiedzi na: Co warto przeczytac #460897

          Polecam wszystkim „Miliony małych kawałków” James Frey, książka która zrobiła na mnie niesamowite wrażenie, prawdziwa historia gościa, który wyszedł z alkoholizmu, a druga książka jaką polecam jest „Dziecko zwane „niczym” czyli dziecięca wola przetrwania” autorstwa Dave’a James’a Pelzer’a, to wstrząsająca opowieść o matce alkoholiczce znęcającej się nad swoim synem i historia heroicznej walki tego małego chłopca o przetrwanie.

          Kamil86
          Uczestnik
            Liczba postów: 28
            w odpowiedzi na: Młodzi na meetingach #460833

            Czyli jednak, moje podejrzenia się sprawdzają, te całe dwanaście kroków wymyślił jakiś chrześcijan 😀 w związku z  tym uznaję tą terapię za całkowicie połączoną z kościołem i wiarą katolicką, a teksty typu ” każdy ma swojego boga” uważam za mydlenie oczu. Pójdę, zobaczę, po pierwszym tekście o bogu opuszczę tą sektę 😀

            Kamil86
            Uczestnik
              Liczba postów: 28
              w odpowiedzi na: Młodzi na meetingach #460826

              Mrutek, wiem o tym, że nie jestem nieomylny, doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że ktoś może mieć rację, a to ja się mylę, napisałem tylko, że tak reaguję, gdy ktoś mówi rzeczy niezgodne z moją teorią, wcale nie uważam, że reaguję słusznie, wręcz przeciwnie, wiem, że każdy ma prawo do swojego zdania i powinienem je uszanować. Tu nie chodzi o to, że ja kogoś wyzywam jeśli ma inne zdanie albo wchodzę z nim w kłótnię, chodzi o to, że wewnątrz mnie wkurzam się na to co mówi ta osoba i nie umiem sobie z tym radzić 😀

              Kamil86
              Uczestnik
                Liczba postów: 28
                w odpowiedzi na: Młodzi na meetingach #460820

                Mrutek, powiem Ci szczerze, że mam problem z akceptacją tego co mówią inni, szczególnie, gdy wg mnie są idiotyczne kwestie albo argumenty. Zauważyłem to już dawno, że reaguję bardzo emocjonalnie w chwilach gdy ktoś mówi coś, z czym się zupełnie nie zgadzam. Być może to pozostałość po moim ojcu, który nigdy nie akceptował sprzeciwu, był nieomylny i zawsze to on miał rację. Dla przykładu, kiedyś godzinę opowiadał mi o samochodzie AUDI Q8 🙂 był tak przekonywujący, że zgłupiałem i postanowiłem sprawdzić czy taki model auta jest. Oczywiście miałem rację i takiego modelu nie ma, powiedziałem to ojcu, na co on : nie obchodzi mnie co tam piszą w internecie, ja widziałem AUDI Q8 🙂

                Kamil86
                Uczestnik
                  Liczba postów: 28
                  w odpowiedzi na: przywitanie #460781

                  Paczek88, z tego co wiem to w rodzinach alkoholowych obowiązuje zmowa milczenia, czyli wszyscy udają, że wszystko jest ok, nikt nie zauważa problemu z alkoholem, bo przecież to normalne, inni mają gorzej itd. Druga sprawa jest taka, że osoby będące w tym środowisku wypierają problem, udając, że go nie ma. Przypuszczam, że Twoje rodzeństwo właśnie tak postępuje, bo tego zostało nauczone przez całe życie, teraz to Ty jesteś „wrogie” bo odkrywasz tajemnicę rodziny i mówisz o niej otwarcie. Złamałaś w ten sposób temat TABU.
                  Moim zdaniem nie ma sensu na siłę nikomu uświadamiać tego co Ty już sobie uświadomiłaś. Myślę, że teraz powinnaś zawalczyć o siebie i pomyśleć o tym jak możesz sobie pomóc, bo jesteś na wygranej pozycji, od chwili kiedy zdałaś sobie sprawę, że coś jest nie tak 🙂
                  Pozdrawiam i życzę powodzenia i wytrwałości

                  Kamil86
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 28
                    w odpowiedzi na: Młodzi na meetingach #460779

                    hmm no i załamka, przeczytałem te 12 kroków, a tam wszędzie tylko ten Bóg, dla mnie to tragedia jakaś jest, niestety jestem strasznie negatywnie nastawiony do wszelkiego rodzaju bogów i każdej takiej wiary, nie wiem czy dam radę słuchać obojętnie tego jak ktoś będzie nawiązywał do boga 🙁

                    Kamil86
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 28
                      w odpowiedzi na: Młodzi na meetingach #460713

                      Czy ktoś może mi powiedzieć jak wyglądają takie spotkania? Czy tam są jakieś chrześcijańskie jazdy? Typu buk Cię kocha itd? Czy raczej te spotkania z żadną religią nie mają nic wspólnego?

                      Kamil86
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 28
                        w odpowiedzi na: Samotność #460711

                        Witam

                        Uważam, że powinieneś sobie dać szansę na normalne życie i iść do psychologa, zaufaj mi, że nigdy nie przypuszczałem, że będę się pozytywnie wypowiadał na ich temat, uważałem ich za większych idiotów ode mnie. Jednak w chwili gdy moje życie rozpadało się jak domek z kart, zrozumiałem, że sam sobie z tym wszystkim nie poradzę i że muszę iść do psychiatry. Dostałem jakieś tam tablety, łykałem jak bocian żabę, niby czułem się lepiej, ale nie tego chciałem, nie chciałem, żeby moje samopoczucie było uzależnione od tego czy wezmę tabletę czy też nie. Po miesiącu przestałem brać tablety w nadziei, że już jest ok. Niestety nie było 😀 Miałem mega farta w życiu i „przypadkie” ( zbyt długa historia i nie na temat) trafiłem na genialnego psychologa, psychoterapeutę. To on mnie zdiagnozował, OGŁASZAM WYROK : DDA + HAZARDZISTA- o tym wiedziałem 🙂
                        Od tego czasu przez moje życie przewinęło się wielu psychologów i prawda jest taka, że nie z każdym się dogadywałem i kończyłem spotkania. Wielokrotnie szedłem do psychola, z nastawieniem, że nic nie będę się odzywał, nic nie będę mówił, tylko suche odpowiedzi typu: tak, nie, nie wiem itd. A kończyło się to tak, że nie mogłem się nagadać, wychodziły ze mnie emocje i była jazda bez trzymanki. TY też masz emocje, każdy je ma 😛 tylko jest coś co każe Ci je ukrywać przed światem i samym sobą. Chcesz wiedzieć co to jest? Mogę Ci to zdradzić, ale nie tak łatwo. Jeśli chcesz wiedzieć co sprawia, że Twoje życie jest jakie jest to odpowiedź zostawiam Ci u PSYCHOLOGA. Liczę na to, że będziesz chciał poznać odpowiedź i pójdziesz tam.

                        Pozdrawiam Cię,

                        ZAWALCZ O SIEBIE, o swoją przyszłość i rodzinę jaką kiedyś stworzysz dla siebie, żony i waszych dzieci. Wtedy to już nie będzie tylko Twój problem, zaufaj mi, wiem co piszę.

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 11 do 20 (z 28)