Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: On się nigdy nie zmieni…. #450956
Mój maż kiedyś ćpał wiedziałam ze tacy ludzie się nigdy nie zmieniają… Wiedziałam że to nie będzie łatwe związać się z kimś taką przeszłością … Ale każdy zasługuje na drugą szanse… Wychodzą za mąż zastanawiałam się czy on wróci do nałogu bałam się tego… Obiecywał że nie będzie brać tego świństwa dotrzymał obietnice nie bierze…Ja żyłam każdym dniem strachu ….Ja wiedziałam to przed ślubem że kiedyś ćpał…Ale Wiedziałam ze on też mnie nie zostawił z moją przeszłością nawet gdy przed ślubem zostałam zgwałcona brutalnie też mu było ciężko…. Wszyscy mi mówił bardzo cię kocha.. Powiedziałam że potrzebuje czasu spytał się ile wiec nie potrafiłam mu odpowiedzieć ale wiedziałam że terapia mi pomoże…Ja zawsze uciekałam wyjrzałam aby mu dać czas i sobie… Trudno było ale wiedziałam że w głębi serca mnie kocha…
w odpowiedzi na: On się nigdy nie zmieni…. #450942Ja powiem z swojego doświadczenia .. Mój mąż powtarzał że mnie kocha za każdym razem gdy wychodził z domu ja się bałam o niego dzwoniłam szukałam go.. Obiecał że się zmieni przepraszał mnie ciągle …. Ja powiedziałam że słowo przepraszam nic dla mnie nie znaczy… Choć ktoś powiedział że dobrze że przeprasza… Dałam mu wybór albo ja albo koledzy… Ja nie wytrzymałam wiec wyjechałam na kilka dni on nie dzwonił ja dzwoniłam mówił że ma wrócić bo mnie kocha powiedziałam że to takie puste słowa… Wiec mu powiedziałam czy ty wiesz co to oznacz słowo Kocham… wiec jak się kłóciliśmy ja się do niego odzywałam pomyślałam że niech poczuje jak to jest stracić kogoś kogo się kocha.. Spytałam się go czy chce zmarnować te 5 lat które przeżyliśmy ze sobą, wtedy mu powiedziałam czy wiesz co przysięgałeś mi Bogu … Wtedy on powiedział że to tylko papierek ja byłam w stanie się rozwieść z nim… Ale wierzyłam że się zmieni… Bo jak się kogoś kocha to jest się w stanie wszystko wybaczyć.. Jedne ks mi powiedział powalcz jeszcze daj szanse chcesz to zniszczyć … I tak się stało że mój mąż się zmienił wiec Warto było powalczyć choć było bardzo ciężko ale go kocham i mam nadzieję że już będzie taki jak jest ..
w odpowiedzi na: Dlaczego tata jest fajny tylko na odległość, przez telefon? #450514Szczerze ja nie znam swojego biologicznego taty i nie wiem jak to mieć w domu ojca…. Miałam ojczyma który miał dwie twarze jak twój tato… Był miły opiekuńczy ,troskliwy itp. Ja się z nim świetnie dogadywałam .. Moim zdaniem twój tato znęca się nad tobą bo chce mieć kontrole nad Tobą… Ale musisz mu pokazać że jesteś silna i że się jego nie boisz…. Ja byłam słaba nie potrafiłam wstawić się ojczymowi bo od raz by uderzył .. Wic Bądź dzielna
w odpowiedzi na: On się nigdy nie zmieni…. #450506Szczerze tacy ludzie się nigdy nie zmieniają a żyć takim związku to jest chore.. ja jestem małżeństwie 5 lat…. Czasem od siebie ludzie muszę odpocząć uwierz to daje dużo
w odpowiedzi na: On się nigdy nie zmieni…. #450505Szczerze tacy ludzie się nigdy nie zmieniają a żyć takim związku to jest chore.. ja jestem <span style=”color: #1020d0;”> <span style=”font-family: Segoe UI Semibold;”>małżeństwie 5 lat.. Daj mu czas zobaczysz czy się zmienił czy nie … czasem od siebie trzeba odpocząć uwierzę to daje dużo </span></span>
e mil mija893@o2.pl
w odpowiedzi na: moja historia #449904moja historia to jakiś banał zakończyłam terapię miałam 4 lata .. Moja mama wieku 14 lat została zgwałcona przez swojego
brata a> mojego wuja ur moją siostrę.. Później ja przyszłam na
świat nie> chciana nie kochana.. Mama chciała mnie usunąć.. ale babcia
mnie> uratowała, była moją zastępczą mamą. Po jej śmierci moje
życie> zamieniło się piekło… Od dziecka wychowałam się w
rodzinie> patologicznej ,gdy mój wuja przyszedł pijany babcia
powiedziała że on> jest moim ojcem, a on powiedział że nie jestem jego
córką,i w sumie> miał rację. Mój biologiczny stary zapłacił mojej
mamie kasę aby ona> nie mówiła kim on jest.. co on czuł dawając jej
pieniądze co ona czuł> przyjmując je czy pomyśleli o mnie jak ja się
będę czuć.. Jak ojczym> wprowadził się do nas.. molestował mnie i
siostrę bił nas.. gdy> przyszłam z szkoły oni byli pijani ja
sprzedawałam swoje ciało a> robiłam to we łzami oczach.. spałam
gdzie się dało na pkp w parku byle> nie w domu okaleczałam się tak
przelewałam swój ból na rękę.. Kilka> razy próbowałam popełnić
samobójstwo wpadłam złe towarzystwo piłam> alkohol zawsze był moim
przyjacielem.. Koleżanki zaprowadził mnie na> OAZĘ ks mi pomógł z
tego pomału wychodzić.. Przed ślubem zostałam> brutalnie zgwałcona
pytałam siebie dlaczego ja czym sobie na to> zasłużyłam.. chciałam
się zabić ale ks mnie uratował.. zawsze byłam> dzieckiem ulicy..
Nienawidziłam siebie gdy spojrzałam w lustro.. Nie> każde święta
były wesołe pełne kłótni… Teraz mój ojczym zmarł> mimo wszystko
byłam do niego przywiązana.. a moja mam nadal pije.. raz> byłam na
mintingu koleżanką która już nie żyje ..Ojczym rzucał czym podpadło raz rzucił mnie o ścianę modliłam się aby mnie zabił… Ktoś kto nie wychowywał się w takiej rodzinie trudno jest mu się wstawić w tej osobie bo nie wie co ona tak na prawdę czujew odpowiedzi na: Dziś czuję się ….. #449559To prawda Bóg jest i kocha nas tak samo równo …. Kiedyś miałam żal do Boga, można Mu wykrzyczeć to co się czuję.. Wtedy gdy upadałam czy po ludzku chciałam odebrać sobie życie On mnie ratował zawsze.. Ktoś mi powiedział Bo Bóg chciał abyś żyła To On daje życie i On je zabiera…Nie zawsze moja wiara jest meega silna też upadam jak każdy człowiek.. Ale z nim można wszystko pokonać.. Gdy Mu się zaufa… Wtedy gdy wszyscy zawiedli opuścili mnie On był wtedy kiedy bardzo Go potrzebowałam
w odpowiedzi na: Wpisujcie maile. :) #449456mój e mail mija893@o2.pl
-
AutorWpisy