Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: Doładowanie :):):) #192147
ZAMKNIJ SIĘ!!!!!
w odpowiedzi na: Dzięki, fajnie #192146😉 😉 😉 😛 😛 😛
w odpowiedzi na: strach przed krzykiem #192145annaNSdda zapisz:
„Witam wszystkich,
mam na imię Ania, mam 22 lata, pochodzę z okolic Nowego Sącza w małopolsce.Do tej pory jakoś radziłam sobie ze swoim życiem, nie myślałam o przeszłości i o jej wpływie na mnie i moje relacje z innymi.
Jestem DDA, mój ojciec pił odkąd pamiętam, skończył odwyk kilka lat temu lat temu i od tej pory nie sięga po alkohol.
Moje dziecinstwo to awantury, wielki STRACH każdego wieczoru i modlitwy, by choć dziś nie wrócił do domu pijany i umorusany własnymi wymiocinami.. Potem modlitwy zmieniły się.. Nie chciałam by wracał do domu wcale. Potem pojawił się także wstyd, gdy moja rodzinna tajemnica wyszła na jaw i koleżanki ze szkolnej ławki zaczęły powtarzać, że podobno mój ojciec potracił śmiertelnie jakąś dziewczynkę i uciekł, albo że leżał u nich przed domem na wycieraczce..
Myślałam, że gorzej moja psychika juz nie będzie sobie radzić, okazuje się jednak, ze byłam w błędzie..
Będąc dzieckiem byłam niesamowicie silna psychicznie.. Nie płakałam, nie bałam się ludzi. gdyby nie to, ze jak to na wsi wszyscy wiedzieli o moim ojcu, byłabym postrzegana jak normalna osoba. Może jedno było inne – bylam całkowicie wyzuta z uczuć.Wszystko zmieniło się 3 lata temu, coś we mnie w końcu pękło.
Jestem wrakiem psychicznym, nie potrafię sobie poradzić z codziennymi sytuacjami życiowymi. Zyję w ciągłym stresie, każda sytuacja problemowa powoduje u mnie nerwicę, a kazda uwaga zwrócona przez innych powoduje łzy w moich oczach. Boje się podniesionego głosu, cała kule się, jakby to były ciosy, i wybucham płaczem nie do pohamowania. Najgorzej wyglądają moje relacje z ojcem, który po latach picia kreuje się z kolei na tyrana i despotę.. Nie mam prawa wyrazić własnego zdania, gnoi każde moje słowo, ponieważ jest ekspertem w każdej dziedzinie (facet po maturze). NIe pozwala mnie ani mojej mamie oglądać w TV tego, na co mamy ochotę, nazwyając nas idiotkami, a program praniem mózgu. Od chwili odwyku nie pracuje na stałe, ostatni raz na etacie był 3 lata temu. Dom i rodzine (mam jeszcze 2 małe siostry) utrzymujemy wspólnie razem z mama.. Niestety ona nie stanie nigdy w mojej obronie ani też mu się sama nie przeciwstawi.Nie daję sobie rady psychicznie, właśnie płaczę po ostatniej awanturze.. Czuje się jak niepotrzebny śmieć, moje relacje z innymi osobami legły w gruzach. Wystarczy, ze znajoma/znajomy delikatnie podniosą głos, wybucham płaczem..
Wymagam od siebie niestworzonych rzeczy a jednocześnie nie potrafię doprowadzić do konca założonych planów..
Kiedys wydawalo mi się, że problem DDA mnie nie dotyczy…
Jak bardzo się myliłam….Pozdrawiam wszystkich cierpiących z powodu DDA.
Ania”JESTES PRZEWRAZLIWIONA I PRZESTAŃ SIĘ ZASLANIAC TYM DDA TYLKO WES SIĘ DO ROBOTY!!!!
w odpowiedzi na: skrzynka na listy #192144Piotreq zapisz:
„Alkoholik chowa flaszki wszędzie. Tam gdzie nawet człowiek by nie pomyślał. Robią to, by móc zawsze coś łyknąć w "tajemnicy". Ze nikt się nie dowie. Udawanie przed rodziną, że kontroluje się picie. Mój tata też chował flaszki w skrzynce. W piwnicy, za książkami, w doniczkach, ciuchach, pod szufladami, pod wanną, w skrzynce z narzędziami. Tam tylko gdzie się dało. Wstydzisz się, bo to Twoja mama. Ja się wstydziłem swojego ojca. Gdzy koledzy mówili mi, że Twój tata znów jest pijany, leży pod bramą, znów pije na podwórku, że znow krzyczał jak głupi i sikał na podwórku. Ten wstyd, ściskało mnie w gardle, jak chciałem krzyknąć że mój tata nie jest pijakiem, a ręce zaciskały się by uderzyć tego "który kłamał". Ze mój ojciec nie jest pijakiem. Chciało mi się płakać. Czułem wtedy jakby to o mnie mówili, że ja jestem nim a on mną. Było mi wstyd. Mama Twoja nie jest Tobą, a Ty nie jesteś nią. Nie powinnaś się wstydzić za kogoś. Chociaż problem Ciebie dotyczy, nie powinniśmy brać winy i odpowiedzialności za naszych rodziców alkoholików. Przyznanie się przed sobą, że jest problem w rodzinie i nieukrywanie tego przed ludźmi pozwoliło mi zrzucić ten ciężar wstydu.”TWÓJ STARY JEST PIJAKIEM I NIGDY CIEBIE NIE BĘDZIE KOCHAL.
BUHAHAHAHAw odpowiedzi na: CYTATY takie tam różne #192143Energy123 zapisz:
„"I’d rather be hated for who I am than loved for who I am not." Kurt Cobain.„Pół wieku temu, jako syn małorolnego chłopa pasąc krówki w wakacyjny czas, kładłem się na zielonej murawie i jak Dyzio Marzyciel, patrząc w chmurki marzyłem,,, – Ech! – żeby tak w domu było radio albo jakiś rower – nawet stary – poniemiecki… -Ech! – żeby tak, jak dorosnę, mieć Wartburga, takiego jakiego mam na zdjęciu wiszącym nad moim łóżkiem. A gdyby tak jeszcze willę, piękną żonę i żeby tak mieć lodówkę a w niej pełno kiełbas, salcesonów, szynki… A gdyby tak jeszcze mieć na stałe paszport w szufladzie i tyle kasy, ze mógłbym sobie jechać, dokąd zechce…. A potem trzeźwiałem z marzeń i byłem przekonany, ze takie marzenia są grzeszne i tak nierealne, że aż strach się nimi zdradzić przed kolegami by się nie ośmieszyć. Ale widać diabeł czytał w moich myślach i jakoś tak sprawił, że wszystkie moje marzenia się spełniły. Ale dalej mam marzenia. Leżę sobie teraz na tapczanie i patrząc w sufit marzę…
-Ech, gdyby tak mi wyrosły nowe zęby to oddałbym za to swoją wypasioną furę. A gdyby tak przejrzeć na oczy i pozbyć się tych pieprzonych okularów, to bez żalu oddam wszystko co mam na koncie w banku. A gdyby tak ozdrowieć, by wszystkie moje tabletki z szuflady, to bez żalu zamienię moją chatę za kawalerkę w bloku. A jak bym odzyskał taką sprawność, by śmigać na rowerze jak dawniej, to jestem gotów spalić mój paszport… Ech! – gdybym tak nagle mógł mieć znów 10 lat, to jestem gotów wrócić do czasów PRL-u i dobrobytu realnego socjalizmu.
Ale już bym nie marzył jak kiedyś na pastwisku o dobrach materialnych, bo byłbym najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. No cóż, marzenia które się spełniają, wcale nie czynią człowieka szczęśliwym. Stąd wniosek, ze lekarstwem na szczęście, jest radość z tego co możemy… Tak też raduję się – mimo wszystko – z faktu, że mogę jeść słodycze, bo poziom cukru mam w normie i że czasem, chyba z sensem, mogę popisać na tym forum… Ech młodzi – jacy wy jesteście bogaci, tylko nie zdajecie sobie z tego sprawy! ”
"Gdybym jeszcze raz miał przeżyć moje życie (…) Miałbym więcej prawdziwych, a mniej wydumanych zmartwień! Prawda jest taka, że byłem jednym z ludzi, którzy godzina za godziną, dzień za dniem, pędzili asekuracyjny tryb życia, roztropny i przemyślany. Och, gdybym znowu mógł przeżyć moje życie, delektowałbym się każdą chwilą. Byłem jednym z tych, którzy nigdzie nie ruszają się bez termometru, termoforu, wody do płukania gardła, płaszcza przeciwdeszczowego i spadochronu. Gdybym miał jeszcze raz przeżyć moje życie, tym razem podróżowałbym z małym bagażem. Gdybym miał jeszcze raz przeżyć życie, wiosną wyskakiwałbym boso z łóżka, a jesienią wstawał później, więcej bym jeździł na karuzeli, obejrzał więcej wschodów słońca i więcej bym się bawił z dziećmi. Gdybym miał przeżyć życie od nowa… Ale nie przeżyję." (http://zatrzymaj–sie–na–chwile.blog.onet.pl/2007/03/19/badz-szczesliwy-od-dzisiaj/)”
FELICJA=DEBILKA
w odpowiedzi na: Muzyka, muzyka… #192142Piotreq zapisz:
„Dżem, dżemok.
Dżeeeeeemmm 🙂http://www.youtube.com/watch?v=zrSVN3gT_14<br><br>Edytowany przez: Piotreq, w: 2013/04/06 21:37″
😉 😉 😉 😉 😉 😉
w odpowiedzi na: Do KungFuPowietrze #192141BUHAHAHAHA
w odpowiedzi na: Mechanizmy w mojej głowie. #192140lol zapisz:
„A ja mam do was pytanie Ogniszka i Popo list do lęku nie brzmi głupio a co zrobić jak powstaje panika? Paniki sie nie da opanować tak. To znaczy ja na własnym przykładzie biore np. jak miałam kompulsje to starałam sie z nich rezygnować co równało sie panice. Nie da sie napisać listu do paniki.Może coś pokreciłam, w sumie prawdziwy mój lęk jest jeszcze nieodgadniety eh i tak nawet listu nie mogę napisać do niego:(.
Napisze list do nieznajomego lęku.;)”
😉 😉 😉 😉 😛 😛
Piotreq zapisz:
„lol zapisz:
„Piotreq jak Ci idzie lektura "Greya"?”
Nie idzie. Muszę czekać 2-3 miesiące w kolejce w bibliotece po tą pozycję. Znając wrocławskich czytelników bibliotek, może przedłużyć się do pół roku. W ostateczności, albo dostanę ją w prezencie, albo kupię.”BIDOKA NA KSIAZKĘ NIE STAC BUHAHAHA
w odpowiedzi na: Dziś czuję się… #192138😉 😉 😉 😉 😉 😉 😉 😛
-
AutorWpisy