Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 13)
  • Autor
    Wpisy
  • Kwiaciarkaa
    Uczestnik
      Liczba postów: 24
      w odpowiedzi na: Moja Hisotria , pomoc #463201

      Hey trzeba się odciąć,chcesz coś zmienic ale ciągle wracasz do mamy która się nie zmieni…może terapia by pomogła???by Ci wyjaśniła jak masz się zachowywać względem mamy,Ty czujesz poczucie winy a tak naprawdę to Ty zostałeś skrzywdzony…przeciez masz prawo być szczęśliwy prowadzić spokojne życie… Masz prawo…Ja chodzę do psychologa i raz mi powiedziała właśnie ze sami możemy walczyć o siebie innych nie zmienimy,a jak już skupiamy uwagę na innych to sami nie możemy się w pełni rozwijać,no błędye koło…

      Kwiaciarkaa
      Uczestnik
        Liczba postów: 24

        Hey,myślę że jako dzieci mamy prawo się tak czuć,pragnąc miłości akceptacji… To normalne… Lecz nie zawsze kończy się do dla nas dobrze w sensie gdy zostaniemy odrzuceni i poronieni przez nie do końca świadomych rodzicow… Jesteś młoda masz 22 lata,ważne byś wychodziła do ludzi,chciała się rozwijać dla siebie samej nie dla kogoś… Chodziła do psychologa a on to Cie naprostuje… Czasem dostajemy brak miłości akceptacji ale nie dlatego że na nie nie zasługujemy ale dlatego,że ktoś nie był świadom że robi źle… Ze ktoś miał z sobą samym problemy,my jako ludzie zawsze będziemy pragnęli miłości,pamiętaj ważne że chcesz być kochana, chcesz zmian… Chodzisz do psychologa, czynisz pewne kroki… W oczach Boga zawsze będziesz wartościowa… Poszukaj może jakieś kursy doszkalające,zapisz się do szkoły, pomysł w czym jesteś dobra,co sprawia Ci radość i idź w tym kierunku np lubisz pomagać ludziom… Możesz wiele zrobić teraz gdy jesteś sama nie masz większych obowiązków,zainwestuj w swój rozwój, reszta przyjdzie sama

        Kwiaciarkaa
        Uczestnik
          Liczba postów: 24

          Hey dzięki za miłe słowa, może i miło siedzi się z dzieckiem w domu… Ale czasem ten brak pracy jest dobijajacy i traci się sens, bo każdy dzień podobny do drugiego… I nie ma z kim porozmawiać o swoich uczuciach przemyślenia

          Kwiaciarkaa
          Uczestnik
            Liczba postów: 24

            Hey jestem w trakcie szukania pracy,decyzje o prawie jazdy przełożyłam na pozniej(ale tez mysle ze im dalej w las to bede sie bardziej bala jezdzic),angielskiego ucze sie nadal……..

            Kwiaciarkaa
            Uczestnik
              Liczba postów: 24

              Jak dla mnie masz w sobie dwie różne osobowości to Raczej nir jest normalne,trzeba iść do specjalisty i zobaczyć co dlaczego.

              Kwiaciarkaa
              Uczestnik
                Liczba postów: 24

                Ja np z siostra mam super relqcje codziennie do siebie dzwonimy,rozmawiamy na gg, z bratem z ktorym dziele mieszkanie sa wieczne awantury jak dochodzi do klotni to mi wypomina ze ja zrobilam studia ze on nie,ze ja czuje sie lepsza(chociaz nigdy nie dalam mu tego odczuc)uwazam go za inteligetnego czlowieka,ze ja mam rodzine a on nie, ze ja mam wiele a on nie i tak w kolko… To boli gdy tak mowi a ja nigdy nie dalam mu powodu by tak myslal…zazdrosci i tyle,

                Kwiaciarkaa
                Uczestnik
                  Liczba postów: 24
                  w odpowiedzi na: Praca z przekonaniami #462140

                  Hey dziekuje za Wasze odpowiedzi, ostatnio spotkala mnie sytuacja stresowa i zadzialalam starym schematem pomimo tego ze chcialam inaczej,zycie jest walka ale nie poddam sie.GUN1202 jak znajdziesz notatki to poprosze, Isc w strone slonca dziekuje za podsunieta ksiazke napewno przeczytam:) pozdrawiam Was:)

                  Kwiaciarkaa
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 24

                    Tylko u mnie wyrażenie swojego zdania kojarzy mi się jakby że złością,nie wiem wydaje mi się że to jakby niegatywne uczucie którego powinnam unikać,a przecież rozumiem że mogę mieć swoje zdanie…

                    Kwiaciarkaa
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 24

                      W pracy to zależy jaka praca i jacy ludzie,były pracę w których wogle się nie stresowalam pracowałam na luzie a były też takie gdzie byłam mało asertywna,nie umiałam się bronić i ludzie to widzieli i wykorzystywali,czasem byłam też za dobrą i dałam się wykorzystać,czasem gdy wyraziłem swoje zdanie gdy coś mi się podobało to inni potrafili się dopłacić 100 krotnie wobec tego nie ufalam już im wcale,byłam miła bo tak trzeba było,chowają urazy i byłam ostrożna.

                      Kwiaciarkaa
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 24

                        Fakt faktem że kasy napewno za dużo nie mieli i do tej szkoły nie poszłam,ale później jak już było ich stać to opłacili mi studia w prawdzie zaoczne,dali na prawko itd… Myślę że nie ogarneli tego wcześniej poprostu.

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 13)