Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: Koszulki klubowe #460218
przecież to wystarczy zaprojektować własny nadruk na koszulkę i zamówić w odpowiednim sklepie takie koszulki. Żadna wielka filozofia.
Sama zamawiałam koszulki z nadrukiem i mogę polecić ten sklep, gdzie składałam zamówienie. Jest to http://selino.pl/zaprojektuj-koszulke-lub-bluze-z-wlasnym-nadrukiem.html
Mają tam fajny kreator, w którym łatwo można sobie wgrać grafikę czy dodać napisy.
Ceny też nie są tam bardzo wysokie, raczej jedne z niższych, ale nie oznacza to niższej jakości wyrobu, absolutnie.
Więc polecam.
w odpowiedzi na: Czy ja jestem DDD? #283034Mi twoje objawy rzeczywiście wyglądają na jeden z tych syndromów, ale ja nie jestem specjalistką, tylko jeszcze jedną zagubioną dziewczyną. Twoja rodzina jest niby całkiem inna niż moja, ale już opis tego, jaka jesteś bardzo pokrywa się z moim. Też miałam takie problemy z mężczyznami, czy z ludźmi w ogóle przed terapią. Mówili, że się alienuję, a ja po prostu nie potrafiłam nawiązywać znajomości, większość interakcji społecznych była dla mnie niezrozumiała, nigdy nie wiedziałam, jak mam się zachować, co moim zdaniem było także winą matki, która powinna mnie jakoś nauczyć życia w społeczeństwie, a chyba zaniechała tego, gdy urodził się mój brat. No i rozpaczliwie na pewnym etapie życia pragnęłam miłości i akceptacji innych. A jednak chłopców w tym wieku przerażała myśl o poważnym związku, więc gdy tylko za bardzo się angażowałam, oni uciekali.
Tak jak pisałam, pomogła mi dopiero terapia. Chodziłam na nią do Pracowni Psychorozwoju Izabeli Kielczyk w Warszawie, prywatnie, bo na fundusz się wstydziłam. W końcu to zostało by tam gdzieś w papierach. Na szczęście terapia pomogła, dziś jestem w szczęśliwym związku i nauczyłam się żyć wśród innych ludzi. Może nie jest tak idealnie, jakbym chciała, ale na pewno lepiej niż kiedyś.
Tobie też radzę iść do specjalisty, to na pewno nie zaszkodzi, a być może pomoże. Jeśli nie chcesz zrobić tego dla siebie, to zrób to dla swojej córki.
w odpowiedzi na: szukam pomocy #251227Moim zdaniem, jeśli zależy ci na żonie, to powinieneś dać jej jeszcze kolejną szansę. Najlepiej, gdyby pomógł wam specjalista. Jeśli jesteście z Warszawy, to mogę polecić wam tę poradnię: http://psychoterapia-kielczyk.pl/. Na pewno znajdzie się tam specjalista, który pomoże wam rozwiązać te problemy, w szczególności twojej żonie. Ja tam chodziłam, ale z trochę inną sprawą i mi bardzo pomogli.
Najważniejsze to, żeby ona zrozumiała, jak wygląda to wszystko z twojej strony, bo póki co, to chyba to do niej nie dociera. mam nadzieję, że wam się powiedzie.w odpowiedzi na: Konsultacje psychologiczne #251058Też tak się czułam, gdy zaczynałam nową pracę. I rzeczywiście korzystałam wtedy z pomocy psychoterapeuty. Wybrałam dość znaną poradnię w Warszawie, Pracownię Psychorozwoju Izabeli Kielczyk przy ulicy Gocławskiej. Tu jest ich strona: [url]http://psychoterapia-kielczyk.pl/[/url]. Na terapię poszłam do pana Wiesława Nowaka i on mi bardzo pomógł pokonać lęki, jakie miałam w związku z nową sytuacją w życiu. Po tej terapii kolejne rozmowy o pracę nie były już dla mnie tak straszne, bo nauczyłam się kontrolować swój lęk i stres. Również dowiedziałam się wiele o sobie, na przykład do czego naprawdę się nadaję i jakich rodzajów pracy powinnam unikać. To był bardzo dobry pomysł z tą psychoterapią.
-
AutorWpisy