Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: Powiedziałam "nie" #108646
nom 🙁 wiem że dobrze i powinnam być dumna, bo to jakiś krok itp, ale to okropnie boli i do tego ten wstyd 🙁
w odpowiedzi na: Dziś czuję się… #108610rano czułam się inaczej, teraz inaczej. czuję wstyd i upokorzenie…
mój chłopak był świadkiem sceny z pijanym ojcem. masakra
na szczęście mój chłopak jest wyrozumiały i nie przyjął tego źle…w odpowiedzi na: stracić ważne osoby #108605jeszcze nie jeden raz ktoś inny przejedzie się na tych dwóch pannach…
co za ludzie żyją na tym świecie, że mają serca z kamienia i zrobią wszystko, by zatruć komuś i tak zatrute życie…
problem jest większy z tego co piszesz niż mi się wydawało, Patrycja
w odpowiedzi na: stracić ważne osoby #108592masz racje Zaneta.
a Ty Patrycja zadbaj o siebie. Na pewno spotkasz na swojej drodze kogoś wartego Twojej uwagi 😉 prędzej czy później to chyba nie robi różnicy. Powinnaś zająć się sobą, myśleć o tym, co dobre dla Ciebie a nie innych.
sama powinnam tak zrobić, bo kurczę zbyt przejmuję się wszystkim i wszystkimi. wiem jakie to trudne, ale osiągnę cel 🙂w odpowiedzi na: Szukam wsparcia #108580ja też się nie poddam 😛
ale silna nie jestem, tyle że nie wiem w jakim sensie. czuję się po prostu zahukanaale trzeba się wziąć na siebie, bo ważne, by ustabilizować jakoś swoje uczucia i nie płakać co noc
w odpowiedzi na: Dziś czuję się… #108573Wracaj do zdrowia :):)
w odpowiedzi na: Dziś czuję się… #108572czuję się obojętna na to, co dzieje się wokół mnie, czuję się, jakbym ja była obojętna dla bliskich 🙁
w odpowiedzi na: Szukam wsparcia #108571Wsparcie w formie, by ktoś powiedział jak sobie radzić ze strachem, smutkiem, żalem, nieufnością. Chcę zmienić w swoim życiu kilka rzeczy. Wiem, że jeśli tato przestanie pić, to przecież znowu może zacząć. Tyle razy już było. Nie ufam jego słowom "już nie będę pić".
Chciałabym zmienić w sobie zbyt dużą empatię, a w swoim życiu chciałabym mieć wszystko poukładane. Wiem, że jeszcze kilka lat, zanim tak się stanie, bo od tak nie oderwę się od życia rodzinnego. Nawet jak się wyprowadzę.
No i chciałabym normalnie rozmawiać z ludźmi. Z kilkoma osobami tak naprawdę potrafię rozmawiać. Boję się powiedzieć głośno swoje zdanie, odezwać się na lekcji, być w centrum uwagi. Ciągle tylko żyję w cieniu innych. Ale tak chyba mi najlepiej.
w odpowiedzi na: Jak walczyć z nadmierną empatia #108564Mam to samo. Nie mogę patrzeć na cierpienie, bo czuję dosłownie to samo i jest mi ciężko. Zaczynam się litować i robić za dobrą dziewczynkę, która posłusznie robi wszystko, co jej się każe…
Nie umiem tak po prostu się odwrócić z zimną krwią. Nie cierpię swojej empatii. Kiedyś myślałam, że jest to dobre, a teraz czuję, że to moje przekleństwo. -
AutorWpisy