Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądasz 10 wpisów - od 1,101 do 1,110 (z 1,110)
  • Autor
    Wpisy
  • Malakh
    Uczestnik
      Liczba postów: 1123

      To i tak macie dobrze, że prosicie. Ba ja nawet tego nie potrafię. Czasem mam jakieś nieudolne próby wyrażenia prośby, łamane przez błaganie, łamane przez żądanie, które pięcioletnie dziecko lepiej by sformułowało. Więc najczęściej liczę na zdolności telepatyczne drugiej strony, a że mało kto takie zdolności posiada, to kończy się pretensjami, a wtedy zapomnijcie o spełnieniu jakiejkolwiek prośby! 🙁

      Malakh
      Uczestnik
        Liczba postów: 1123
        w odpowiedzi na: ja myślę #89009

        A może Bóg Wam daje zadowolenie, a cierpienie pochodzi od Szatana? Jak u Hioba?

        Malakh
        Uczestnik
          Liczba postów: 1123
          w odpowiedzi na: wakacje #89001

          Ja marzę o Hiszpanii. Ale w obecnym stanie, nawet jeśli tam pojadę, to będę się tępo snuć przed siebie i wyjazd nie da mi oczekiwanego zadowolenia. Więc najchętniej nie pojadę nigdzie, tylko będę całymi dniami grać w cywilizację… :/

          Malakh
          Uczestnik
            Liczba postów: 1123

            Yyy… to u mnie zawsze różnica wynosi 10 lat i więcej. I też myślę, że podświadomie szukam kogoś, kto się mną zaopiekuje. Ale żeby było śmieszniej, to się okazuje, że Ci moi wspaniali, dojrzali, starsi mężczyźni zawsze są albo DDA, albo DDD, albo jacyś autystyczni w ogóle. I wychodzi na to, że to nie oni mną, tylko ja nimi się opiekuję, muszę wysłuchiwać ich szlochów i opowieści o nieudanym życiu.
            Chociaż mój ostatni DDA-facet nie wypłakiwał mi się, że mu ciężko, czy coś w tym stylu. Na kłopoty miał (nadal ma) kasyno… 🙁

            Wydaje mi się, że DD podświadomie będzie szukać drugiego DD, bo po pierwsze, normalne związki dla DD są nudne, a po drugie, DD wymaga opieki, więc będzie można się wykazać ratując cierpiącą duszę. Z drugiej strony, DD wręcz żebraczo szukają miłości i opieki, skąd poszukiwanie starszych partnerów.

            Tak ja to widzę.

            Malakh
            Uczestnik
              Liczba postów: 1123
              w odpowiedzi na: ja myślę #88747

              Jakbym o sobie czytała! :blink:

              Po kolejnej nocy nieprzespanej z powodu natłoku myśli, postanowiłam pójść na terapię. Zabawne, trafiłam tu, bo chciałam naprawić mojego DDA-faceta, a okazało się, że sama jestem DDD i potrzebuję pomocy. 😉

              Mam nadzieję, że uda mi się odzyskać moje życie. Jeszcze trochę mi go zostało i nie chcę go do reszty zmarnować, żyjąc obok życia. 🙂

              Malakh
              Uczestnik
                Liczba postów: 1123

                No właśnie wyobraziłam sobie minę tej drugiej osoby i jakoś mnie to nawet rozbawiło 🙂 Tak samo, jak miny osób, które nagle odkryły, że ja też mam uczucia i pragnienia i nie wstydzę się o nich mówić. No dobra, wstydzę się nadal, ale przełamuję się powoli. Bardzo pozytywne doświadczenie. I nawet nie boli. 😉 Za to ulga i satysfakcja z kolejnego przełomu są ogromne! 😉

                Malakh
                Uczestnik
                  Liczba postów: 1123

                  Zeby to jeszcze było takie proste, powiedzieć spokojnym i wyciszonym głosem…

                  Malakh
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 1123

                    Nie wpisałam kodu antyspamowego i moje wypociny poszły się gonić, muszę jeszcze raz to napisać 😉

                    Telimena zapisz:
                    „"Mam dość tego udawania, ciągłe ukrywanie siebie, swoich uczuć, głównie tych negatywnych. Mam dość żartowania sobie z siebie."

                    Podpisuję sie pod tym w 100%.
                    Też myslałam o sobie, że jestem silna, inni odbieraja mnie tak do dziś. Wiesz co, to taki ciąg dalszy życia pozorami jaki poznałam w dzieciństwie. ”

                    Jej, u mnie nie było alko, a mam to samo! 🙁

                    „Całe życie słyszałam, że mam być grzeczna, miła i usmiechnieta, bo mamusia ma i bezemnie dużo problemów… Od tego sztucznego usmiechu juz mi sie na wymioty zbiera.”

                    O, to ja jeszcze słyszałam, że mam mamusi pomagać, bo dzieci powinny pomagać rodzicom. Za to teraz, kiedy już nie daję sobą manipulować, słyszę, że kiedyś to byłam takim grzecznym i fajnym dzieckiem, a teraz to się zbuntowana zrobiłam. A ja po prostu nauczyłam się szanować moje potrzeby. Moje! W końcu nauczyłam się słowa "JA"! 🙂

                    Edytowany przez: Malakh, w: 2011/04/25 20:15

                    Edytowany przez: Malakh, w: 2011/04/25 20:15

                    Malakh
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 1123

                      Kiedyś gdzieś przeczytałam, że każdy zna kilkaset osób – rodzina, znajomi, przyjaciele. I że nierozsądnym jest uzależniać swoje szczęście od jednej osoby z kilkuset. Staram się tego trzymać.

                      A samobójstwo? Myślałam o tym w wieku 14 lat, ale zabrakło mi odwagi. I całe szczęście. Nie zawsze jest różowo, a wręcz często jest g*wnianie, ale są chwile, dla których warto żyć.

                      Malakh
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 1123
                        w odpowiedzi na: Pomoc dla DDA #88368

                        Dzięki! Przeczytałam całą. 🙂 Mam trochę inne problemy, niż Agnostyk, bo u nas to ja chcę odejść, a mój DDA mydli mi oczy różnymi obietnicami (których pewnie i tak nie dotrzyma), bo się boi odrzucenia. Zresztą dziwny jest ten jego strach, bo chce być ze mną, ale nie do końca. Chyba ma tak, jak ja mam, że nie znajduje spełnienia w "normalnym" związku. Chociaż u mnie zaczęło się ostatnio poprawiać i zaczynam mieć związkowe przebłyski normalności. No i moim problemem też jest to, że on nie zdaje sobie sprawy, że jest DDA i że można go naprawić. Agnostyk po części ma to już za sobą.

                        Czyli opcja z odejściem zdaje się być najrozsądniejsza… :S

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1,101 do 1,110 (z 1,110)