Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: chcę a w sumie nie chcę #110296
agawa, to ja nie wiem, o co Ci chodzi. Myślałam, że ktoś kazał Ci jechać, a Ty miałaś opory i nie wiedziałaś, jak je przełamać. :huh:
w odpowiedzi na: chcę a w sumie nie chcę #110163Bo się czegoś boisz!
w odpowiedzi na: chcę a w sumie nie chcę #110158agawa zapisz:
„Malakh piszesz, żeby się przełamać ale ja naprawdę staram się przełamać ale nic mi z tego nie wychodzi. Wewnętrznie czuję, że ja tego nie chcę”Hmm… Nie wiem. :S U mnie nie-działanie wynika głównie z lęku przed ludźmi. I mimo wszystko zmuszam się do aktywności tak długo, aż się przełamię. Czasem ta wewnętrzna walka trwa kilka godzin, czasem kilka tygodni, a nawet miesięcy. Trzeba próbować, kiedyś się uda. O ile naprawdę chce się przezwyciężyć tę niemoc. Bez woli to się nie uda.
w odpowiedzi na: Dziś czuję się… #110144Zadowolona. I pełna wiary w lepsze jutro.
w odpowiedzi na: chcę a w sumie nie chcę #110107O rany, ile ja okazji w życiu zmarnowałam przez coś takiego! :blush: Zmuszam się do podejmowania decyzji, po prostu. Kosztuje mnie to strasznie dużo energii, łącznie z nieprzespanymi nocami, ale warto się przełamywać.
w odpowiedzi na: Terapia – opinie, wrażenia, skutki #110043Natalia, jeżeli masz możliwość iść na terapię, to nawet się nie zastanawiaj, tylko idź! Nie czekaj, aż będzie całkiem źle. I nie bój się psychotropów, dobrze dobrane naprawdę pomagają, mnie wyciągnęły z ciężkiej depresji. Choć nie jest powiedziane, że je dostaniesz, nie każdemu są potrzebne. Ja sama poprosiłam o leki, bo bałam się, że sobie zrobię coś złego.
w odpowiedzi na: Dziś czuję się… #110036Zmęczona walką z lękami. Mój strach przed ludźmi jest tak irracjonalny, że to się w głowie nie mieści.
w odpowiedzi na: relacje z innymi ludzmi- normalne zachowania? #110035To się z czasem zmienia. Mi się to kojarzy z oswajaniem Lisa z "Małego Księcia" – codziennie jeden mały krok. Wydaje mi się też, że tutaj bardzo ważna jest osoba terapeuty, bo z nim buduje się więź i jeśli jemu się nie zaufa, to może być ciężko wejść w relację z innymi ludźmi.
w odpowiedzi na: Jak pozbyć się starych przekonań? #109884To ja w głowie sobie tak tylko mówię, komuś w twarz tobym nie umiała.
w odpowiedzi na: Dziś czuję się… #109876Dzięki Zaneta. :kiss: Nic się nie stało, tylko ja poczułam się jak dziecko, które z każdej decyzji musi się tłumaczyć, które potrzebuje zgody otoczenia na wszystko. Zawsze tak było, tylko że dopiero teraz zdałam sobie z tego sprawę. Nie maluję paznokci, bo komuś się to może nie spodobać, nie farbuję włosów, bo komuś może się to nie spodobać. I tak dalej, i tak dalej. A przecież to są moje paznokcie i moje włosy i nikomu nic do tego, co z nimi zrobię!
A co do Twojej terapeutki, to myślę, że powinnaś jej o tym powiedzieć, niezależnie od tego, że chcesz zmienić ośrodek. Mi moja terapeutka powiedziała, że to ważne, żebym mówiła, jak się z nią czuję, bo bez tego nie uda nam się wejść w dobrą relację terapeuta-pacjent. I właśnie te trudne momenty są kluczowe. Ja wiele razy miałam wrażenie, że terapeutka chce mnie oszukać i chciałam rzucać terapię i za każdym razem omawiałyśmy to. Po ostatniej sesji też mi się wydawało, że się dobrze bawi moim kosztem, że wskazywanie mi słabych punktów sprawia jej satysfakcję, bo przecież gnębienie mnie jest takie fajne! :S Muszę jej o tym powiedzieć następnym razem.
-
AutorWpisy