Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 319)
  • Autor
    Wpisy
  • malenka
    Uczestnik
      Liczba postów: 382

      <p style=”text-align: left;”>Hej:)</p>
      Przyznam, że nie przeczytałam wszystkich odpowiedzi na ten post.

      Poruszylas temat, który sama chciałam rozpocząć. Nie było mnie tu z 6 lat, również jestem po terapii i nieudanych związkach.Piszesz dokładnie o tym co mi od kilku dni chodzi po głowie.W każdej relacji wchodzę w rolę dziecka, albo dopasuje się do roli, tylko aby poczuć namiastkę milosci…..Też zastanawiam się, czy jako dda jesteśmy wstanie stworzyć normalna, zdrowa relacje? Też przyciągam poranionych ludzi i te związki są toksyczne, pełne skrajnych emocji. Myślę o powrocie na terapię, albo są tu rzeczy które trzeba przepracować…Może faktycznie dochodzę do wniosku, że przez krzywdy doznane my już nigdy nie będziemy normalnie żyć. Cholernie zła perspektywa, życia w samotności.Mam nadzieję, że się mylę i są tu ludzie którzy stworzyli udane relacje. Życzę Ci takiej.Teraz jest kwestia wyboru, czy walczyć dalej…

       

      malenka
      Uczestnik
        Liczba postów: 382
        w odpowiedzi na: Życie iluzją #203794

        Panamo chodzi mi o walkę o siebie. Upadanie, depresja, myśli samobójcze, kołowrotek od dobrych kilku lat.Potem terapia, i znów załamanie…. Pozdrawiam

        malenka
        Uczestnik
          Liczba postów: 382
          w odpowiedzi na: Życie iluzją #203625

          Drożdżyk to podaje Ci rękę.Chyba mi ulżyło,że nikt nie napisał że może psychiatryk mi pomoże….
          Przyklejony czy dobrze zrozumiałam…?Efekty terapii przychodzą po jej całkowitym ukończeniu, przepracowaniu całego tego bagna?.Ja przewaliłam tylko część tego gnoju….i spotkałam się ze ścianą. Odbiłam się od niej i tak sobie leżę i gnije.Miałam wrażenie że wale głową w mur i nijak nie mogę się przebić przez tą ścian i odpuściłam. Wiem,że terapia u ludzi trwa różnie: u jednych to rok, dwa, u mnie było ponad 3 latka i lipa.Każdy z Was który w tym "siedzi" wie, jak ciężka to robota, przepracowywanie tych emocji, brrrr ,……Najsmutniejsze jest to że dociera do mnie, że innej drogi nie ma, życie albo śmierć, zadręczenie samej siebie swoimi "świrkami i kompulsjami. I ostatecznie powrót do punktu wyjścia. Czy ja zaczynam znów od zera….cholera. A jak zajmie u mnie to kolejne 5 lat i nic?Wiem, że nikt z Was nie jest mi wstanie odpowiedzieć….
          Niebezpiecznie słodki ludzie dookoła nie mają pojęcia o temacie, nawet jak Ktoś z poza ""branży" wysłucha to nie kuma tematu. Dupe w kroki i na miting. Musiałby to być nie uśmiech ale szczękościsk:)Bo daleko mi do śmiechu

          malenka
          Uczestnik
            Liczba postów: 382
            w odpowiedzi na: Po terapii… #191088

            Ja z terapii zrezygnowałam pół roku temu. BYła to swiadoma decyzja.Obecnie się rozglądam za odpowiednim terapeuta a to niełatwe w mojej okolicy. Wczesniejsza terapia trwała ponad 3 lata. Dziś już wiem,że nie dałam z siebie wsztystkiego i że lęk mnie blokuje. Czuję, że znowu chce iść tą drogą. CZas pokaże czy znajde odpowiednią osobe. Terapia wniosła pozytywne zmiany w moim zyciu i podejściu do siebie samej.Jest to bardzo trudna i bolesna droga, nie umiałam puścić kontroli i wywalić całego g……Wierzę,że mi się uda od nowa.

            malenka
            Uczestnik
              Liczba postów: 382
              w odpowiedzi na: bezsens #178494

              DO PAnama:

              Są momenty że wierze, ale ostatnio raczej nie.Dziękuję wszystkim.

              malenka
              Uczestnik
                Liczba postów: 382
                w odpowiedzi na: DDA Katowice #176590

                Hej MArtita myślę właśnie nad rozpoczęciem grupowej bo chcę zrobić krok do przodu…Dużo wcześniej trzeba się zgłosić żeby się załapac?Jestem z województwa śląskiego ale nie z KAtowic…także chyba nie będzie problemu….JAkieś namiary?Jestem ponad 3 lata w indywidualnej prywatnie i ostatnio dochodzę do wniosku że skoro płace składki do skorzystam z NFZ. I jakoś nie umiem ruszyć z kopyta>Mam wrażenie że gonie włsany ogon….Pozdrawiam i dziękuję za temat bo właśnie tego obecnie szukałam.

                malenka
                Uczestnik
                  Liczba postów: 382

                  Patrycjo życzę Tobie przede wszystkim znalezienia siebie samej:)wewnetrznego spokoju, siły i wytrwałości w dążeniu do celu i wspaniałych ludzi wokół….;:)

                  malenka
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 382
                    w odpowiedzi na: Dlaczemu? faceci… #169533

                    JA zyję w przekonaniu,że nic nie ejstem wstanie zaoferowac drugiej osobie i jestem emocjonalnie dzieckiem:(

                    malenka
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 382
                      w odpowiedzi na: Dda twój wróg #157945

                      Mariusz dziękuję za ten tekst.
                      Jestem DDA i od dobrych kilka miesięcy nie umiem sobie poradzić z emocjami w stosunku do moich rodziców.Co prawda moja matka nie piję 19 lat ale na wybaczenie we mnie nie ma zgody.Kotłują się we mnie uczucia nienawiści, żalu i miłości.NIe znalazłam w sobie odwagi i okazji żeby poinformować ją,że od 3 lat się leczę. Gdzieś tam ona opowiadając o dzieciach swoich koleżanek słyszę jej agresję,że jakim prawo dziecko wypomina rodzicowi dzieciństwo. Im dłużej jestem w terapii tym bardziej rośnie we mnie uczucie,że pragnę się odciąć od rodziców…..COraz bardziej nie ejstem wstanie żyć obok moich oprawców….czas pokaże.Ale zgadzam się z Tobą w środowisku jakim moja mama się obraca(AA) niepijący alkoholicy nie akceptują tego,że ich dzieci się leczą.NIe chcę wkładać wszystkich do jednego wora, ale tak bywa…

                      pozdrawiam

                      malenka
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 382
                        w odpowiedzi na: leczenie szpitalne #152430

                        i można dobrowolnie się zgłosić?

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 319)