hej , chciałam się podziedzlić z Wami moimi doświadczeniami , które chyba wyglądają na typowe ksiązkowe, złe dziecinstwo, teraz problemy w zyciu dorosłym, nadopiekuńczość ,….. i w tym wszystkim zastanawiam się bo problem mam tylko zastanawiam się czy to ja zniszczyłam związek czy partner jest zły … na tym wszystkim cierpią dzieci, zrobie wszystko żeby tak nie było, nie chcę zeby miały ciężko pewnie nieświadomie sama im przekazuję niewłaściwe wartości ….szukam pomocy