Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: a miało być tak pięnie…. #23839
VIator czy ten doł gigant jest tak wielki jak ten przed terapia? Mam nadzieje, że choć trochę mniejszy… Zdrowka życzę
w odpowiedzi na: Praca nad sobą #23761Zmiana dokonuje się sama w najmniej odpowiednim momencie, ważne za to jest przygotowanie i wyzbycie się barier, ktore przeszkadzaja . A w jaki sposob, to już każdy sam decyduje. Możesz pracować bez pomocy profesjonalisty ale po co, chcesz się dłużej pomęczyć o ile wogole dasz radę? Druga osoba często szybciej wskaże zwroci uwagę na to przed czym uciekasz, bo przecież to Ty się chowasz.
Pozatym pracujac sama możesz się uciekać do sposobow poprawiania sobie samopoczucia raz po raz przyklejajac plastry na krwawiaca głęboko ranę , zamiast ja otworzyć i pozwolić jej zagoić się raz na zawsze.
Do poradnikow sceptycznie podchodzę, gdyż większość(nie wszystkie) z tych, z ktorymi miałem okazję się zaznajomić traktuje powierzchownie spychajac sprawy najważniejsze
jak to ładnie ujał wyżej kolega do małej szfeczki, ktora kiedyś się rozleci. Na terapi jesteś traktowana indywidualnie a nie jak jeden z szeregu czytelnikow.w odpowiedzi na: Straciłem kawałek siebie #23710Kiedys kupię 🙂 Te miało dla mnie duża wartość moralna, dziedziczone z pokolenia na pokolenie. Ale trudno, nie będę już płakał nad rozlanym mlekiem, tymczasowo
zostaje gitara 🙂Pozdrawiam serdecznie
w odpowiedzi na: Straciłem kawałek siebie #23705Dzięki 🙂 Pozdrawiam 😛
Ale avatara sobie zostawię :rolleyes:
Edytowany przez: mpman, w: 18.04.2006 20:55
Daphnie napisał:
„: Jeśli jest to prawdziwa milość nie ściskaj jej w garści, puść ja wolno bo nawet gdy obiegnie cały świat wroci do Ciebie i zostanie na zawsze. A jeśli nie wroci, to znaczy,że to uczucie nie było warte tego by o nie walczyć."
”Podoba mi się :rolleyes:
w odpowiedzi na: terapia – jak to właściwie jest #23383Janusz kto jest chory? bo ja nie… 🙂 Przecież to nie choroba
w odpowiedzi na: terapia – jak to właściwie jest #23367Ja się moge spotykać z osobami z grupy "na zewnatrz" ale przestrzegamy jednej zasady – nie rozmawiamy na tematy dot. terapi.
Pozatym dla niektorych istnieje realne niebezpieczenstwo wchodzenia w rolę terapeuty względem drugiej osoby albo nawet wzajemne obopolne terapeutyzowanie się.w odpowiedzi na: Kilka słów o mnie. #23366Heh, moj ojciec tez nie ma daru przekazywania wiedzy i zdarzały mi sie w podstawowce zarwane nocki 😉
Kazdy posiada jakies zdolnosci, czasem głęboko ukryte i niekoniecznie musza sie wiazać z wiedza akademicka, jaka nabywasz w szkole. Zreszta system nauczania jest przestarzały, nie bierze się pod uwagę tego, że każdy jest inny , tylko wszytkim ładuje się wiedzę w jednakowy sposob. I nie bierz do siebie tych wszystkich opini, pewnie psycholog nie znał Twojej sytuacji w domu więc jakie miał podstawy do takiego orzekania , ale to juz moje zdanie.
Jeśli szczerze popracujesz na terapi, to z pewnościa lepiej poznasz siebie i może odkryjesz jakies swoje talenty 🙂 -
AutorWpisy