Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: rozmowy (nie)kontrolowane #58742
Witaj 🙂 Ja zalogowałam się w sobotę. Fajnie, że się zalogowałaś. Zdecydowałam się na to, bo na razie nie czuję się gotowa na terapię DDA. Mam 23 lata, mój Ojciec jest alkoholikiem i chociaż nie mieszkamy razem od jakiś 10 lat, widzimy się tylko w trakcie świąt i wakacji, bo mieszkamy o 350 km. od siebie, to wciąż nie potrafię sobie poradzić z problemem, z konsekwencjami wzrastania w destrukcji alkoholowego systemu. Chętnie opowiem o swoich doświadczeniach i wysłucham, a raczej przeczytam o Twoich, więc jeśli masz potrzebę, to pisz. Na pewno nie zaszkodzi, a może tylko pomóc. Pozdrawiam :cheer:
w odpowiedzi na: Uczucia do terapeuty #58741To zapewne wspomniene przeniesienie. Mój wykładowca z psychologii klinicznej opisał to obrazowo: to nie prawdziwe uczucie, człowiek przychodzi do gabinetu psychologa/terapeuty ze swoimi problemami oraz niezaspokojonymi potrzebami (zwłaszcza miłości, afiliacji itp.) i lokuje te uczucia w osobie terapeuty. Gabinet jest pewną formą przechowalni tych uczuć. Gdy osoba "dojdzie do siebie" zabierze te uczucia i będzie potrafiła obdarzyć nim świadomiei właściwą osobę. Tak mniej więcej tłumaczył to zjawisko i myślę, że miał rację 🙂
Nie obarczaj sie poczuciem winy, jak widzisz wiele osób ma podobny problem, to nie głupota, a zaburzenie. Ja mam dokładnie te same odczucia jak Ty w takiej sytuacji. Mam wrażenie, że ktoś mną manipuluje, że mnie osacza i , że muszę uciec, chociaż po fakcie, oceniając sytuację obiektywnie, wiem, że tak nie było. Na dokładkę gdy zakończę związek, to myślę, że nie trzeba było, a to wina tego przyciągania-odpychania. Teraz to wiem, niestety dalej niewiele z tego wynika. Bardzo chciałabym się kiedyś normalnie związać, założyć rodzinę, urodzić lub adoptować dziecko, ale póki co, to chyba niemożliwe
Mi się wydaje, że, przynajmniej w moim przypadku, jest to tak, że powiela się wzorce z dzieciństwa. Przede wszystkim DDA, paradoksalnie, bezpieczniej czują się z draniami, ponieważ człowiek mniej boi się czegoś co zna i potrafi w tym funkcjonować, a w normalnych relacjach nie za bardzo. Po drugie DDA to osoby, które doświadczały w dzieciństwie przyciągania-odpychania w relacji z rodzicem/rodzicami o czym pisze Janet Woititz w swojej książce o DDA, i dlatego wolą partnerów, którzy na przemian je przyciągają i odpychają emocjonalnie.
Rozumiem Cię doskonale, ja również mam tak samo i też chce się ze mną spotykać tzw. normalny, fajny facet. Trudno mi doradzić co powinnaś zrobić, musisz się chyba zdać na uczucia. Ja zrezygnowałam i boję się, że mogę tego żałować i znów jestem sama, z drugiej strony nie umiem być z nim
w odpowiedzi na: Problem ze związkami i…wszystkim innym HELP!!! #58671Może faktycznie macie rację. Wciąż się waham czy iść na tą terapię, czy nie… ale zaczynam o tym poważnie myśleć. Naprawdę chciałabym zmienić swoje postawy i reakcje, bo ciężko funkcjonować z tym wszystkim, zresztą wiecie o tym najlepiej 🙂 jednak wciąż nie mogę zrobić tego kroku
-
AutorWpisy