Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: DO WSZYSTKICH #67838
plastelina to jest mój nr gg 835901
w odpowiedzi na: Co byłoby dla Was porażką życiową? #67229dla mnie porażką życiową też byłoby życie w nałogu alkoholizmu…
Zaś co do pytania o to czy mając rodzinę, itd można zejść ze świata ze świadomością, że się dobrze wykorzystało swój czas już u mnie byłoby trochę gorzej bo z jednej strony zawsze pozostaje jakiś niedosyt, wiele niewypowiedzianych słów, wiele rzeczy za które chciałoby się przeprosić a z drugiej patrząc na to wszystko co za nami dochodzi się do wniosku, że chyba jednak nie jest z nami tak źle, bo np. potrafimy odejść nie chowając do nikogo urazy… że byliśmy tym kim byliśmy itd… myślę że wtedy wiele rzeczy chciałoby się zrobić inaczej ale tak jest zawsze…w odpowiedzi na: pozytywne cechy DDA/DDD #67008Torquemado dlaczego wychodzisz z założenia że dda muszą wszystko udowadniać? co to za zaufanie wtedy ? to tak jakbym śledziła chłopaka na każdym kroku i uzyskując w ten sposób pewność, że mnie nie zdradza bym twierdziła że mu ufam…ale to nie jest zaufanie to ewidentny brak zaufania… a tak w ogóle to istnieje domniemanie niewinności anie winy, czyli to winę trzeba udowadniać a nie niewinność…
Poza tym cechą typową dla dda jest fakt, ze sądzi że wszystkim musi wszystko udowadniać, że zasługuje na szacunek, na zrozumienie, itd więc tym bardziej nie rozumiem dlaczego uważasz, że jeśli komuś udało się swoją ciężką pracą takie myślenie w sobie zdusić, co jest wielkim krokiem na przód, że inni powinni wymagać od tej osoby dowodów, co jest tym samym wielkim krokiem w tył, więc po co to wszystko?w odpowiedzi na: pozytywne cechy DDA/DDD #66796lęk nie ma nic do szczerości…twierdzisz, że nasza miłość jest nieszczera, ze chcemy tylko brać nie dając nic w zamian a ja się z Tobą nie zgodzę… Nasza miłość jest szczera bo jest naprawdę bezinteresowna, potrafimy dać bardzo wiele z siebie nie oczekując tak naprawdę niczego od drugiej strony… napisałeś że boimy się życia w pojedynkę ale wydaję mi się że wcale tak nie jest…wiele "normalnych" osób wchodzi w związek z pierwszą lepszą osobą, tylko po to aby móc powiedzieć że mają swoją "drugą połówkę" i jak dla mnie to one boją się życia w samotności… dda bardzo często wychodzą z założenia że lepiej być samemu niż związać się z byle kim, nie chcą się wiązać z kimś tylko tymczasowo, dopóki będzie im w tym związku wygodnie, dopóki nie spotkają kogoś innego i nie zechcą wymienić partnera na "lepszy model", bardziej liczą się z uczuciami drugiej strony… to dda tak naprawdę w przeciwieństwie do innych potrafią docenić drobne gesty świadczące o uczuciu drugiej strony, gdy jest źle to dda walczą w dalszym ciągu o przetrwanie związku, starając się zrozumieć drugą osobę a nie odchodzą bo zaczęły się kłopoty, bo już nie jest nam tak wygodnie w tym związku jak było na początku, to dda tak naprawdę zależy na partnerze a nie wyłącznie na jego wyglądzie, samochodzie i stanie konta, to dda wychodzą z założenia że wszystko będzie dobrze bo najważniejsze jest to, że mają siebie nawzajem i potrafią się wspierać…
gdybyśmy tak naprawdę bali się samotności to nie tkwili byśmy w związkach tylko skakali byśmy z kwiatka na kwiatek rzucając innych zanim to oni nas rzucą…
a co do lęku to każdy się czegoś boi, a dda ma to do siebie że potrafi się do twego przyznac i to jest szczerość!!!
do dda trudniej dotrzeć ale naprawdę warto…w odpowiedzi na: alkohol a my #66795ja piję bardzo rzadko i w niewielkich ilościach… gdzieś we mnie jest lęk że kiedyś mogłabym być taka sama jak mój tata…
w odpowiedzi na: alkohol a my #66794ja piję bardzo rzadko i w niewielkich ilościach… gdzieś we mnie jest lęk że kiedyś mogłabym być taka sama jak mój tata…
w odpowiedzi na: pozytywne cechy DDA/DDD #66787jasne że nie mogę przewidzieć jaka bym była gdybym nie była dda…
ale jestem dda i jestem taka jaka jestem… jestem szczera ponieważ mam dość kłamstw pijanego ojca, który zawsze znajdzie jakiś powód do picia, i za każdym razie twierdzi, że to już po raz ostatni, wiem że nie chcę budować swojego życia na kłamstwie… jestem empatyczna gdyż sama w przeszłości nie miałam łatwego dzieciństwa, wiem jak to jest gdy dziecko we własnym domu nie ma poczucia bezpieczeństwa i nie życzyłabym tego nawet największemu wrogowi i przez to staram się uchronić przed tym innych… na pierwszym miejscu stawiam rodzinę bo wiem po sobie jak trudne potrafi być czekanie na to aby rodzice dostrzegli że oprócz problemów z którymi się zmagają są jeszcze dzieci, które chciałyby aby poświęcono im troszeczkę uwagi… wiem co to znaczy gdy wyładowuje się swoją złość na niewinnych osobach i dlatego staram się hamować własne nerwy lub chociaż przepraszać za własne zachowanie… nieraz słyszałam, że jestem naiwna dlatego, że udzielam komuś pożyczki na nieokreślony termin i bez gwarancji jej zwrotu a ja cieszę się że potrafię taka być w momencie gdy większości ludzi pieniądze stały się guru, którzy chcą się dorobić jak najwięcej, jak najszybciej, "idąc często po trupach do celu", a ja chcę spłacić w ten sposób dług wdzięczności za to, że kilkanaście lat temu znaleźli się ludzie którzy pomogli nam finansowo w momencie gdy tata przepijał całe wypłaty…
Naprawdę nie wiem jaka bym była gdyby mój tata nie był alkoholikiem ale wiem jedno na pewno że nie byłabym taka jaka jestem teraz…w odpowiedzi na: pozytywne cechy DDA/DDD #66761ja się cieszę że potrafię być empatyczna, szczera, pomagać innym, staram się zrozumieć ludzi zamiast ich oceniać, nie jestem zarozumiała, nie czuję się lepsza od innych, mam swoją hierarchię wartości której się trzymam, stawiam rodzinę na pierwszym miejscu, nie skreślam nikogo na wstępie, lecz staram się im pomóc, wierzę w ludzi czasami nawet wtedy gdy inni już wątpią, gdy ktoś z moich przyjaciół albo bliskich pokłóci się z kimś to zawsze dążę do tego aby ich pogodzić, nie przejmuje się tym co sądzą o mnie inni…
ktoś może powiedzieć że jestem naiwna ale wolę uwierzyć komuś o sto razy za dużo niż o jeden raz za mało…
ostatnio przeczytałam takie mądre zdanie, że lepiej zostać skrzywdzonym niż skrzywdzić kogoś samemu…w odpowiedzi na: DO WSZYSTKICH #66070hej ja jestem z Jarocina i mnie też bardzo podoba się ten pomysł… uważam, że powinniśmy trzymać się razem, bo tak naprawdę wiele nas łączy a wsparcia przyjaciół nigdy nie jest za wiele…
w odpowiedzi na: DO WSZYSTKICH #66069hej ja jestem z Jarocina i mnie też bardzo podoba się ten pomysł… uważam, że powinniśmy trzymać się razem, bo tak naprawdę wiele nas łączy a wsparcia przyjaciół nigdy nie jest za wiele…
-
AutorWpisy