Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: zostałam sama jak stoję #203687
Gooral – nie wiem, czy uważnie czytasz co piszę – nie jestem już w związku z tym facetem i wracać nie mam zamiaru.
mówisz, że nie umiałam pomóc – jasne postawienie sprawy albo terapia albo żegnamy się to nie jest pomoc? to co było do tej pory, jasne… przykład współuzależnienia, nie przeczę. ale ostatecznie rozstaliśmy się, bo nie chciał wspólnej terapii, powiedział, że chce się z tym uporać sam.
więc nie bardzo rozumiem, dlaczego tak ostre słowa?
w odpowiedzi na: zostałam sama jak stoję #203685wiesz, Panama, on mi opowiadał jak to z zakompleksionego, nieśmiałego, lękliwego dzieciaka stał się towarzyskim, pewnym siebie facetem. i ja też go takim widziałam. ale tylko na samym początku.im bardziej go poznawałam, tym większy widziałam rozdźwięk pomiędzy tym, jak się zachowuje w towarzystwie, a jak przy mnie. on uważa, że tylko dzięki pracy nad sobą się "zmienił". i że ja całą tę pracę zniszczyłam. potrafił mówić to w taki sposób, że wywoływał u mnie przerażające poczucie winy. bo jeszcze uważał, że robię to celowo, znając jego słabości.
terapeuta mi powiedział, że on przybiera jakieś fałszywe, fasadowe tożsamości, a przy mnie był sobą. tak bardzo się tego przestraszył, że uciekł.
w odpowiedzi na: zostałam sama jak stoję #203682jeśli ktoś byłby jeszcze skłonny podzielić się swoimi doświadczeniami… będę bardzo wdzięczna, to dużo daje.
w odpowiedzi na: Rozmowy (nie)kontrolowane #203679ja jestem nowa, to się witam… 😛
w odpowiedzi na: Rozmowy (nie)kontrolowane #203677hej 🙂
w odpowiedzi na: zostałam sama jak stoję #203675bardzo dziękuję 🙂
w odpowiedzi na: zostałam sama jak stoję #203673nie, ja nie jestem.
on w trakcie związku wmówił mi, że to ja mam problem ze sobą, że jestem chorobliwie zazdrosna… postawił mi ultimatum, żebym poszła na terapię i co? poszłam… terapeutka stwierdziła, że nic mi nie jest.
a on dalej winę zrzucał na mnie, ja dalej szukałam jej w sobie i znajdywałam… powoli się to zmienia.
w odpowiedzi na: zostałam sama jak stoję #203670u mojego nie było widać problemu z samym alkoholem… do ostatniego razu, kiedy był pod wpływem. wyglądał jak czysty szaleniec. potwornie agresywny. jak zorientował się, co robi, to usiadł i zaczął płakać…
chciałabym, żeby ktoś mi wymazał te obrazy
w odpowiedzi na: zostałam sama jak stoję #203668opowiesz?
w odpowiedzi na: zostałam sama jak stoję #203666ewelka – Ty też przez coś takiego przechodziłaś?
-
AutorWpisy