Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: czemu tak długo boli? #38909
potraktuj to jak zwykla manipulacje. Prosta reakcje czlowieka, ktory chcialby miec wplyw na Twoje zycie a skoro widzi, ze nie ma , ze idziesz swoja droga przynajmniej probuje ugrysc. Skoro miales tyle wlasnej woli zeby wybrac studia i je z powodzeniem teraz konczyc to znaczy, ze masz duzo sily aby poradzic sobie ze zlymi podszeptami. Skoro konczysz studia to znaczy ze dobrze wybrales, SAM WIESZ CO DLA CIEBIE NAJLEPSZE. I tego sie trzymaj.
w odpowiedzi na: czemu tak długo boli? #38908potraktuj to jak zwykla manipulacje. Prosta reakcje czlowieka, ktory chcialby miec wplyw na Twoje zycie a skoro widzi, ze nie ma , ze idziesz swoja droga przynajmniej probuje ugrysc. Skoro miales tyle wlasnej woli zeby wybrac studia i je z powodzeniem teraz konczyc to znaczy, ze masz duzo sily aby poradzic sobie ze zlymi podszeptami. Skoro konczysz studia to znaczy ze dobrze wybrales, SAM WIESZ CO DLA CIEBIE NAJLEPSZE. I tego sie trzymaj.
w odpowiedzi na: wzajemnosc #38882nie musimy byc idealni, zeby byc ludzmi szczesliwymi. Mysle ze zdanie sobie sprawy z tego, oraz z faktu, ze nie nalezy sie przegladac sie w oczach innych ludzi, od odbitego w nich obrazu warunkujac nasze samopoczucie – oczysci nam droge do dobrego zycia 🙂
w odpowiedzi na: wzajemnosc #38877wlasnie….sedno calego procesu dochodzenia do siebie – nie stac sie znowu mniej lub bardziej idealna skorupa, tylko zdrowo reagujacym cialem i dusza.
w odpowiedzi na: Pomocy!Ratunku! #38875z ciezkim sercem czyta sie takie wyznania. Jak wszytskie podszyte cierpieniem.
Nie potrafie ani nie chce dawac rad, przeciez odpowiedz jest w nas samych. Nie zawsze jednak potrafimy sami do niej dotrzec. Moge tylko napisac jak ja staralam sie poradzic sobie z rozsypujacym sie swiatem, nie zrozumialymi dla siebie samej wlasnym reakcjami, zachowaniami. Kiedy moj swiat zaczal sie sypac z blachego w sumie powodu, wytrzymujac wczesniej ogromne wstrzasy -dluga chorobe i smierc ojca, straszna chorobe meza i w koncu rozwod – wiedzialam, ze sama nie dam rady sobie pomoc. Zglosilam sie na terapie. To byl pierwszy krok do uzdrowienia swojej duszy. Niestety po pol roku przerwalam terapie uznajac ze poznalam zrodlo swojego cierpienia i wiem jak sobie z nim poradzic. Zycie zweryfikowalo to bezlitosnie . Teraz zaczynam od nowa. Jestem zdeterminowana by zycie przezyc prawdziwie, wolna od demonow przeszlosci i kochac innych sercem wolnym od leku.…………………………………………………………………………………
Nie oceniaj siebie bezlitosnie.
w odpowiedzi na: wzajemnosc #38869no i zahaczylam o czubek gory lodowej. Bylam juz kiedys na terapii indywidualnej wiec nie spodziewalam sie ze bedzie latwo, ale przeraza mnie to co kryje sie stlamszone w mojej duszy. Trzymam sie mysli, ze jestem tym co czuje. Odkrywam siebie nieszczesliwa, bardzo samotna i pelna zalu. Tyle lat tkalam swoja osobowosc z cudzych oczekiewan, ze nie bylam w stanie odnalesc wlasnej drogi do szczesliwego zycia. Przy tym wiecznie zbuntowana, na pozor pewna siebie, silna kobieta. Czytanie zwierzen innych dda kaze mi zastanawiac sie nad tym o czym nie chcialam pamietac, o czym nie chcialam myslec. Pojawiaja sie pytania, ktorych nie jestem w stanie i nawet nie chce dluzej ignorowac. Dosyc juz mam nibyzadowolenia, nibyszczescia. I udawania przed wszystkimi ze jest ok. Ktos kiedys powiedzial mojej "rozpadajacej sie na miliony kawalkow" przyjaciolce: "To doskaonale! Bedziesz mogla sie poskladac w calosc na nowo". Rozpadam sie wiec. Tym razem pozbieram sie w spojna calosc. Dla siebie.
w odpowiedzi na: Sexualnosc, konwenans, dzikie dziecko #38810marze o momencie w ktorym bede miala blagie uczucie pewnosci, ze daje od siebie wszystko z pelnym zaangazowaniem i …dostaje to samo. Ze przestane byc tylko konsumawana jak slodkie ciasteczko. Wiem, ze kiedys przestane tak chorobliwie laknac akceptacji i odwroce na zawsze wzrok od tych ktorzy zawodza. Wtedy poznam pelna radosc z sexu i milosci.
-
AutorWpisy