Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 174)
  • Autor
    Wpisy
  • mordeczka
    Uczestnik
      Liczba postów: 184
      w odpowiedzi na: wpisujcie gg #68197

      6848436 to mój numer gg, jestem praktycznie cały czas na gg tylko niewidoczna,czasami czuję się koszmarnie samotna z moim dda i tak ogólnie.
      Mam 32 lata i jestem z woj.mazowieckiego.Porozmawiam z każdym i o wszystkim.
      -Joanna

      mordeczka
      Uczestnik
        Liczba postów: 184
        w odpowiedzi na: Wstydzę się domu #68196

        oj dawno dawno mnie tu nie było…nowe osoby widzę

        też droga autorko postu to przerabiałam,wstydziłam się zapraszać znajomych,szczególnie w latach liceum ale…po pewnym czasie stwierdziłam ze nie ma sensu każdemu się spowiadać z tego jakich mam rodziców i dom,gdy ktoś pytał wymyślałam niestworzone historie i było mi z tym rewelacyjnie.
        Poza tym miałam przyjaciółkę która wiedziała o mnie wszystko i o mojej sytuacji rodzinnej ,nie musiałam się jej wstydzić ponieważ była na tyle inteligentna i dojrzała emocjonalnie aby to zrozumieć.

        mordeczka
        Uczestnik
          Liczba postów: 184
          w odpowiedzi na: oswoic smoka #64484

          przepraszam w takim razie że się udzieliłam w tym wątku,chciałam jakoś pomóc

          mordeczka
          Uczestnik
            Liczba postów: 184
            w odpowiedzi na: oswoic smoka #64427

            a wracając do tematu, zgadzam się z tym w 100% co napisała _agnieszka_ , że mamy tendencje do kontrolowania innych a ja jeszcze dodam na dodatek i jeszcze nasze współuzależninie (jeśli chodzi o członków rodziny.)

            Tylko że to kontrolowanie jest bez sensu myśląc racjonalnie, bo nie przeżyjemy życia za innych , są dorośli, to ich wybory , niech żyją jak chcą,wiem wiem pozostaje troska o bliskich, taka nić która zawsze będzie nas z nimi łączyć choćbyśmy wyjechali na koniec świata i nie kontaktowali się to i tak będziemy się zamartwiać i robić sobie wyrzuty, że mogliśmy czemuś zapobiec.

            Ze mogłam zapobiec że kolejny raz się napije.Ze mogłam zapobiec że go okradną jak nie wróci na noc do domu.Ze mogłam zapobiec że nie rozbije sobie głowy…nie straci pracy…itp…itd….
            Nie,nie można temu zapobiec, każdy decyduje o swojej drodze jaką chce iść.

            Wiem że alkoholizm to choroba, że są też choroby psychiczne,nerwowe,może warto takie osoby objąć profesjonalną opieką , jakąś terapią, leczeniem , lekami itd…w ten sposób pomóc i zarazem zrzucić z siebie kawałek chociaż tego ciężaru odpowiedzialności, bo wiem że całej odpowiedzialności i tak się nie da pozbyć.
            To bardzo trudne.

            mordeczka
            Uczestnik
              Liczba postów: 184
              w odpowiedzi na: Jak sobie radzić #64426

              W takim sensie, że nikt nie może np.dawać do zrozumienia ci że jesteś nikim ,że źle pracujesz,próbować udowadniać na każdym kroku że jesteś beznadziejna / beznadziejny, non stop krytykować złośliwie,podnosić na mnie głos itp..itd..to jest poniżanie
              ja to wszystko wiem i to nawet gorzej , że zdaję sobie z tego sprawę , bo czuję się bezradna wobec takich ludzi i nie wiem jak przerwać to błędne koło

              mordeczka
              Uczestnik
                Liczba postów: 184
                w odpowiedzi na: Jak sobie radzić #64380

                Celowo wyciągnęłam ten wątek bo problem aktualnie dotyczy mnie,mam w swoim otoczeniu dwie toksycze osoby (nie rodzinę), jedna to koleżanka z uczelni,druga niby-szefowa , obie mnie bardzo niszczą , zatruwają życie, zaniżają moją i tak niską samoocenę swoimi tekstami do mnie , traktowaniem mnie z góry i zgrywają " paniusie " jak ja to mówię.

                Do tej pory na forum Wam doradzałam a teraz sama potrzebuję Waszej opinii.Bardzo mi na tym zależy.
                Nie potrafię być asertywna , powiedzieć – nie -, powiedzieć że nie życzę sobie takiego traktowania, że nie życzę sobie krzyczenia na mnie, ani traktowania mnie z góry, bo obawiam się ich wybuchu wściekłości , ich gwałtownej reakcji.

                Z tą niby-szefową postanowiłam uciąć kontakt i zrezygnować z pracy dorywczej, ponieważ psychicznie nie wytrzymuję już poniżania mnie.(Trudo znów będę klepać biedę).
                Od koleżanki na uczelni niestety nie mogę się odciąć, widujemy się dość często, staram się jej unikać lecz nie jest to prostebo ona ciągle nawiązuje ze mną jakieś kontakty.
                Zresztą tu nie chodzi o unikanie, bo przecież w swoim życiu spotkam pewnie jeszcze tysiąc toksycznych osób a nie umiem sobie z nimi radzić .

                Nie wiem czy unikanie ich to najlepsza metoda.

                Baardzo Was proszę , napiszcie jak sobie radzicie z tym.
                Acha w obu przypadkach moje poczucie humoru nie zadziałało, wręcz odwrotnie.

                mordeczka
                Uczestnik
                  Liczba postów: 184
                  w odpowiedzi na: Badanie DDA #64301

                  Od tego jest inny dział o nazwie OGLOSZENIA Panie Mądry,czemu zaśmiecasz spamem nasz główny dział ?

                  Edytowany przez: mordeczka, w: 2009/06/05 23:05

                  mordeczka
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 184

                    julianna to bardzo bardzo mądre co napisałaś, powinniśmy to sobie chyba wyryć na czole,często popełniamy taki błąd że od początku strach panuje nad nami….

                    mordeczka
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 184

                      Też byłam w domu wiecznie krytykowana tylko jako dzieciak nie zdawałam sobie z tego sprawy , uświadomiłam to sobie dopiero po latach gdy poszłam na terapię,po prostu wierzyłam w to że jestem taka beznadziejna bo przecież przez lata mówili mi to rodzice ( którzy jacy byli tacy byli ) ale jednak dla dziecka największy autorytet prawda ? I latami wsiąkało to we mnie jak w gąbkę.Staram się nie wczuwać teraz z krytykę innych ale jestem na nią bardzo wyczulona i w głębi duszy bardzo cierpie kiedy ktoś mnie krytykuje a niestety zdarza się to bardzo często.

                      mordeczka
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 184
                        w odpowiedzi na: Jak sobie radzić #64297

                        malenka mam tak samo jak Ty , przeważnie śmieszy mnie coś co nikogo innego nie bawi i na odwrót,no ale cóż wszystkim się nie dogodzi

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 174)