Niunia86
Edytowany przez: Niunia86, w: 2013/03/11 01:07
Nie wiem czemu dzis czuje sie fatalnie, moje wczorajsze spotkanie z psychologiem bylo porazka a tak wiele od niego oczekiwalam:-( no i odezwaly sie wieczne klopoty w jakie sie zawsze dam wpakowac a pozniej zaluje ze sama nie wzielam spraw w swoje rece. Jedynym pozytywem i usmiechem kazdego dnia jest moja mala coreczka. Mam nadzieje ze jutrzejszy dzien bedzie lepszy bo przeciez po burzy zawsze wychodzi slonce
Edytowany przez: Niunia86, w: 2013/03/11 01:03
Witam… Zwiazek z DDA jest bardzo trudny cos o tym wiem choc to ja jestem po tej drugiej stronie. W przeciwienstwie do Twojego partnera ja swojego zameczam tym ze ciagle bym chciala aby przy mnie byl, przytulal, calowal niestety on traktuje to jako osaczenie i mnie od siebie odpycha. przez to wlasnie mam wybuchy zlosci. wystarczy jedno jego niewlasciwe zachowanie a ja juz szukam pretekstu do klotni. Widze ze w Twoim przypadku jest gorzej. Twoj partner potrzebuje terapi mozesz go do tego zachecic jesli nie bedzie chcial to tak naprawde to wszystko nie ma sesu bo moze byc tylko jeszcze gorzej. Moze wspolna terapia u psychologa wam pomoze jesli nie to chociaz Tobie ktos pomoze. Trzymaj sie cieplutko i zacznij walczyc o siebie a moze wtedy znajdziesz sile na walke o was.