Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: Dorosli_Rodzice_DDA – pierwsza spowiedź. #483639
Hej,
Dziękuję za odpowiedź i te dobre słowa.
Poczytamy wspólnie, pomyślimy….
Trzeba wziąć się w garść i zrobić coś z tą sytuacją, bo zarówno dla mnie jak i żony tak naprawdę najważniejszym celem jest to abyśmy wspólnie byli szczęśliwi, a nasze dzieciaki mogły kiedyś powiedzieć, że miały fajnych rodziców 😉Pozdrawiam
w odpowiedzi na: Dorosli_Rodzice_DDA – pierwsza spowiedź. #483638Hej dda93,
Jest trochę prawdy w tym co napisałeś. Wystawne wesela robili wszyscy nasi znajomi, wiec i my czuliśmy presję, aby takie zrobić. Z tym, że różnica polegała na tym, że znajomym wesela zrobili rodzice, a my zrobiliśmy sami.Z tym wystawnym domem może nie jest do końca tak, że ulegliśmy „reklamom”, ale rzeczywiście w młodości nie raz byłem porównywany przez Ojca do innych synów jego znajomych i kolegów – przez co poniekąd miałem presję (ja nie dam rady?)
Wiemy, że inni Ludzie również mają problemy, ale ostatnimi czasy wydaje się nam, że my je mamy dużo częściej.
Jeśli chodzi o moje ambicje – zrozumiałem już, że być może mam trochę wygórowane – myślę, że to również efekt tego, że zawodowo często spotykałem się z przeraźliwie bogatymi Ludźmi. (Pewnie podświadomie trochę zazdrościłem im tego co mają i o czym opowiadają). Pewnie gdzieś się w tym zagubiłem.
Na Twoje pytanie dot. tego, czy wyobrażam sobie, że moja rodzina by się rozpadła ? odpowiadam stanowczo – NIE! . Straciłbym wszystko najcenniejsze, co posiadam.
„Może próbujecie ukoić Wasze poczucie niedostatku z rodzinnego domu, ale nie tędy droga?”
– bardzo możliwe, że tak było. Na 100% miałem ambicje związane z tym, aby mojej rodzinie zapewnić materialnie i finansowo dużo dużo więcej niż mieliśmy my sami (ja i żona) .No nic – dzięki za odpowiedź, musimy to wszystko jakoś poukładać i na 100% ja muszę trochę zwolnić.
Dzięki.
-
AutorWpisy