Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 89)
  • Autor
    Wpisy
  • smutnadda
    Uczestnik
      Liczba postów: 104
      w odpowiedzi na: chora zazdrośc #114861

      Dziękuje za wsparcie:) Strasznie się dzisiaj czuję, te wyrzuty sumienia, że jestem straszna i okropna. Wiem, że takie powtarzające się akcje mogą zniszczyć związek:( a jak Twój chłopak to znosi? Mój na razie spokojnie, ale boję się że w końcu będzie miał dosyć tego:/

      smutnadda
      Uczestnik
        Liczba postów: 104

        Też tak mam, że nie wierzę. Ciągle chcę, aby mi swoją miłość udowadniał. Poza tym jak zaistnieje jakaś sytuacja nieprzyjemna lub ja się do czegoś przyczepię od razu pytam go czy mnie jeszcze kocha? On zawsze odpowiada, że kocha mnie mimo złych chwil. Ja wiem, że mnie kocha, ale boje się że mu przejdzie, że mu się znudzę …

        smutnadda
        Uczestnik
          Liczba postów: 104
          w odpowiedzi na: co to jest milosc #110201

          Makabra zapisz:
          „gdy się nie odzywa cały dzień po prostu się przytul, jeśli jest w pobliżu. może tego nie chcesz, ale uczucie, któremu się poddasz będzie silniejsze 😉
          na pewno kochasz, skoro przeżywałaś wiele razy coś takiego, bo nie poddałaś się. to co odczuwasz może być często mylne. możliwe, że tak reagujesz na kłótnie itp.”

          Niestety nie ma go blisko mnie:( Wiem, że to zdrowy związek, tylko ja tym swoim nadmiernym przeżywaniem to psuje:( Lubie te dobre chwilę, gdy są złe nie mogę się odnaleźć:( Najczęściej robię o to aferę, bo ze złości nie mogę wytrzymać. Nie mogę z tą złością pobyć sama aż ochłonę tylko odrazu chcę się ”chyba pokłócić” .A jeszcze jak on w momencie mojej złości przestanie ze mną pisać to już całkiem wariuje. Wiem, że on to robi dla naszego dobra, aby emocje ucichły, ale inaczej nie potrafię. Takie błędne koło:(

          smutnadda
          Uczestnik
            Liczba postów: 104
            w odpowiedzi na: czegoś brak #109736

            pszyklejony zapisz:
            smutnadda zapisz:
            „po prostu nie ma sensu mu o tym mówić bo tego już nie ma.”

            Sensu nie ma, po co mu zwalać na głowę swoje problemy. Następna pomyłka, to dalej jest, tyle, że w Twojej głowie i rzutuje na samopoczucie, widzenie świata.”

            Czasem próbuję coś tam powiedzieć, ale widzę ze on tego nie rozumie:( Mówi, że jego tata tez czasem sporo pije tyle ze on się tym nie przejmuje. Ostatnio w święta siedzimy z rodzina, rodzice sobie dogryzali ale to jeszcze byłam w stanie przeżyć.

            Edytowany przez: smutnadda, w: 2012/01/10 20:56

            smutnadda
            Uczestnik
              Liczba postów: 104
              w odpowiedzi na: głupia wiez #109637

              kasienka81 zapisz:

              Ostatnio poznalam kogos, ale za 3 spotkaniem sie wycofalam, boje sie zmian, boje sie, ze kolejny to bedzie gorszy i bedzie mi jeszcze gorzej. Prosze pomozcie!!!”
              Gorszy? Co może być gorszego od poniżania, przemocy fizycznej? W końcu trafisz na normalnego szanującego cię faceta. Może warto zacząć spotykać się z ta nową osobą. Głowa do góry!!

              smutnadda
              Uczestnik
                Liczba postów: 104
                w odpowiedzi na: głupia wiez #109635

                Ja byłam w toksycznym związku przez 4 lata, zrywaliśmy co chwilę a potem szybko wracaliśmy. Az w końcu nastąpił własnie tak jak to napisał mase punkt kulminacyjny i cisza. Zerwaliśmy i ani ja ani on do tej pory się nie odezwaliśmy (ponad pół roku). Zaczęłam się spotykać wtedy z moim byłym i teraz jestem z nim. Jest to normalny związek, nie wiem czy do końca jestem szczęśliwa ale na pewno bym nie wróciła do poprzedniego związku. Podziwiam się za to że miałam tyle siły przedtem i jednocześnie załuje że nie przerwałam tego wcześniej. Jeśli czujesz, że jest Tobie źle to skończ to. Czy chcesz takiego męża który podczas kłótni będzie cię poniżał itd…

                smutnadda
                Uczestnik
                  Liczba postów: 104
                  w odpowiedzi na: czegoś brak #109633

                  Rozum mówi: to jest normalny, zdrowy związek. Mimo to nie czuje się do końca szczęśliwa:( Poza tym nie potrafię z obecnym chłopakiem rozmawiać o moim tacie. O tym, że kiedyś pił, ze chodziłam po niego do baru itd. Nie potrafię, chociaż czasem myślę, ze po prostu nie ma sensu mu o tym mówić bo tego już nie ma.

                  smutnadda
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 104
                    w odpowiedzi na: czy to jest miłośc #109562

                    Bandziorek zapisz:
                    „a dlaczego głupio? i w stosunku do kogo?

                    Okey, nie lubię jak mój gdzieś wychodzi sam…ale przecież nie uwiąże go na smyczy przy sobie..Zabronić też mu nie zabronię. Nie mam ochoty z nim iść to idzie sam, albo to nie jest impreza dla mnie (np spotkanie klasowe).

                    Chcę się spotkać z przyjaciółmi a on tyłka nie chce ruszyć- dlaczego mam zrezygnować ze spotkania z ludźmi,których lubię? Nie chcesz- nie idź…

                    Związek nie powinien polegać na rezygnowaniu z siebie czy usilnej probie zmieniania tej drugiej osoby na swoją modłe…”

                    Głupio w stosunku do osób, którzy wiedzą że mam chłopaka. Ma chłopaka a na imprezy chodzi sama… dziwne

                    smutnadda
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 104
                      w odpowiedzi na: czegoś brak #109480

                      Zaneta11 zapisz:
                      „jestes współuzalezniona …polecam materiały dla al-anon. przebywanie w zwiazku z osoba uzalezniona lub chora somatycznie lub psychicznie dluzej niz 2 lata powoduje zagrozenie powstania syndromu współuzaleznienia.”

                      Tak byłam współuzależniona, ale już ponad pół roku nie jestem z tamtym chłopakiem.

                      smutnadda
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 104
                        w odpowiedzi na: czy to jest miłośc #109469

                        Malakh zapisz:
                        „A gdzie jest powiedziane, że musicie wszystko robić razem? W związku chyba chodzi o to, by szanować swoje odrębności, a nie przerabiać partnera na swój sposób, prawda? Chodzi o to, by się rozwijać, a nie zwijać.”

                        Wiem, nie powinnam go zmieniac tylko zaakceptowac to jaki jest. Nie lubi chodzic na imprezy to trudno

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 89)