Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: Witam. Jak nie kontrolowac? #463842
Nie poradzę ci jaka terapia lepsza bo nie brałam udziału w żadnej, ale myślę że warto spróbować nawet obu bo grupowo dochodzi chyba też kwestia otworzenia sie w takiej sytuacji a to duże przełamanie też i sprawia ze człowiek nie czuje że „odstaje” od reszty ludzi. A jeśli chodzi o nadopiekuńczość to tu chyba by indywidualnie z terapeutą praca pomogła, on znajdzie źródło tego problemu, tak myślę. Może lepiej zacząć indywidualnie a potem terapeuta zdecyduje czy poradzi inny rodzaj terapii też. Też mam ogromny prablem z wyrażeniem emocji, uczuć, tych pozytywnych zwłaszcza, i nie umiem mówić „nie”. Dobrze jest mieć świadomość ze jest ktoś nas rozumie i czuje podobnie a nie widzi tylko problem w nas którego nie akceptuje i najgorsze nie rozumie przyczyny. Ja mam przez to problem w relacjach z facetem i nie potrafię tego przeskoczyć, i nie czuje zeby choćby starał sie zrozumieć 🙁 a wytłumaczyć trudno…
w odpowiedzi na: Witam. Jak nie kontrolowac? #463836Witam, myślę że to dobry wybór abyś poszła na terapię dla dda, co do czasu który na terapii byłaś to może minęło go za mało, ludzie latami chodzą na terapię i chyba tak naprawdę nie da sie „wyleczyć” z tego do końca nigdy bez względu na czas bo trudno wyleczyć coś co jest częścią nas, z czym sie rosło całe życie ale terapia może pomóc zaakceptować siebie, dostrzec w sobie cechy które są dobre. Są cechy które pomogły nam przeżyć w dzieciństwie w domu a teraz one bardzo utrudniają życie codzienne z ludźmi, jak tak mam. Sama nie mam w swoim mieście terapij dla dda a poszła bym chętnie bo czuję że sobie w życiu nie radzę, więc jeśli masz możliwość to idź, walcz o siebie, o znalezienie równowagi, własnej wartości aby pokonać lęk i aby umieć żyć też dla siebie dając przestrzeń innym.
w odpowiedzi na: Dziś czuję się ….. #463835Kinia89 jeśli tu zajrzysz odezwij sie jak rozwinęła się twoja sytuacja, czy jesteś w separacji jednak? Ja ciągle mam tyle wątpliwości. Pewna jesteś że nie zmieni się taka osoba? Niby każdy może sie zmienić ale co jeśli właśnie mimo wszelkich naszych prób nic sie nie zmieni… nie wiem czasem co jest gorsze, takie życie czy samotność. Może za mało widzimy w sobie wartosci…
w odpowiedzi na: Dziś czuję się ….. #463759Witam, chciałam was spytać czy macie taki problem jak potrzeba bycia z kimś za cenę nawet poniżenia i tego aby być akceptowanym, rozumianym. Nie radzę sobie z tym. Mam 30 lat, zawsze byłam sama bo boję się ludzi. Dałam sobie szansę raz, i związałam się z kimś kto tak naprawdę mimo chęci nie rozumie mnie, staram się otworzyć na te uczucia których też nie zawsze potrafię okazać, i tu jest problem bo usłyszałam że jestem jak kamień któremu nie zależy na związku bo np nie dzwonię pierwsza. To boli a mimo to czuje że jestem w stanie znieść poniżenie i wiele wybaczyć byle nie być sama. Moja matka tak robiła a ja zawsze tego nie mogłam zrozumieć a teraz….
w odpowiedzi na: Wpisujcie maile. :) #463035w odpowiedzi na: Strach przed ludźmi #463034Witam was, jestem tu nowa. Po przeczytaniu waszych wpisów muszę coś dodać od siebie, też całe życie zmagam się z lękiem przed ludźmi, zwykłe pójście np do przychodni zdrowia, urzędu ( wszędzie tam gdzie jest conajmniej kilka osób) jest dla mnie dużym stresem. Wiadomo że nie ma wyjścia i aby w miarę normalnie żyć trzeba te lęki pokonywać codziennie ale ja mimo prób nie widzę u siebie postępu, ten lęk się nigdy nie zmniejsza. Ale poczułam się lepiej czytając te wpisy i wiedząc że nie jestem tak „nienormalna” jak mi się zdawało. Jest tak że z jednej str boję się ludzi a z drugiej bardzo ich potrzebuje, ich akceptacji, i powoduje to że czasem muszę wybrać między lękiem a samotnością…
-
AutorWpisy