Odpowiedzi forum utworzone

Przeglądasz 10 wpisów - od 131 do 140 (z 152)
  • Autor
    Wpisy
  • uojejku
    Uczestnik
      Liczba postów: 172

      Lucy, skontaktuj się proszę ze mna na gg, nr 501 45 43

      uojejku
      Uczestnik
        Liczba postów: 172

        Pojęcia nie mam. Wyjaśnisz mi?

        uojejku
        Uczestnik
          Liczba postów: 172

          janusz, zasypiałeś przy niej w dziecinstwie? :blink:

          uojejku
          Uczestnik
            Liczba postów: 172

            A zapomniałam jeszcze o "Wielkich zasługach" Chmielewskiej… I w ogole przygodach Janeczki i Pawełka… (jak mogłam;)?)

            uojejku
            Uczestnik
              Liczba postów: 172

              Seria "Jeżycjada" Małgorzaty Musierowicz. Były i wypieki, i łzy w oczach, i szczery śmiech… I latarka pod kołdra też była, i czytanie w wannie, po 8 razy tej samej ksiażki. 🙂
              Pamiętacie taka scenę z "Komedii małżenskiej", gdy corka mowi do matki, ze w ksiażkach Małgorzaty Musierowicz to mamusie zawsze uważnie słuchaja swoich corek? A mamusia na to, że w ksiażkach Małgorzaty Musierowicz to corki zawsze grzecznie wynosza śmieci. 😉 (Coś w tym rodzaju :))
              Nie mogę powiedzieć żebym tak do konca przestała wierzyć, że taki świat naprawdę istnieje.

              Ooooj, i jeszcze "Dzieci z Bullerbyn". Ta ksiażkę wałkowałam tak długo, aż zupełnie nie nadawała sie do czytania. Z czasem gubiły się kartki (pod koniec brakowało już chyba trzydziestu), ale nie przeszkadzało mi to w czytaniu – i tak większość z nich znałam już na pamięć. 🙂 Niestety ksiażka zginęła śmiercia tragiczna – przy ktorymś kolejnym czytaniu zalałam ja przez przypadek woskiem ze świeczki.

              Za to "Małego Księcia" nie lubilam, bo mi sie wydawało, że ksiażka jest napisana językiem jak dla debila, a ja przecież taka dorosła już jestem :))

              No i zabawnie mi się teraz pod tym względem życie potoczyło – uciekłam z Pomorza na Jeżyce, marzę o filologii szwedzkiej, a w przerwach pomiędzy Newsweekiem i podręcznikiem do mikroekonomii czytam "Małego Księcia"… 🙂

              uojejku
              Uczestnik
                Liczba postów: 172

                Kurwa, nie mam siły! Trzy razy wchodzialm do ośrodka!
                Za tzrecim razem spedziałm tam całe 10 minut, schowałam sie w kibelku i zrobiłam sobie piekło-niebo z kartki z adresem… I podsłuchiwałam jak za drzwiami rozmawiaja ludzie czekajacy na spotkanie grupy. Odczekałam aż weszli do sali i uciekłam.
                Na pewno minie dużo czasu zanim pojdę jeszcze raz. I na pewno nie czuję się na siłach, żeby iść tam sama.
                Spotkanie było w czwartek, w srodę napisałam maila do ośrodka i nikt mi nie odpisał.
                Rzygać się chce gdy się widzi w lustrze takiego tchorza. 🙁 🙁 🙁

                uojejku
                Uczestnik
                  Liczba postów: 172

                  Cholera, stchorzyłam. 🙁

                  uojejku
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 172
                    w odpowiedzi na: Potrzebuję pomocy #19855

                    Velo! Nie zastanawiaj się długo, wyprowadzaj się do taty i to jak najszybciej!

                    Matka z bratem maja problem, owszem, ale przestan się łudzić że ich uratujesz! Przygotuj się też psychicznie na to, że już zawsze będziesz "ta paskuda", co to ich w biedzie opuściła, szczegolnie wtedy, gdy będzei ci się dobrze powodzić.
                    Piszesz, że jesteś zdolny, radzisz sobie w szkole… Jedyna szansa, by to wykorzystać jest wyprowadzenie się z domu. Jeśli matka i brat zniszcza Twoja wiarę w siebie, to albo skonczysz tak jak oni, albo z depresja w "psychiatryku". Nie pozwol tym malenkim ludzikom zniszczyć Twojego życia.
                    Nie ma na co się ogladać, to jedyna szansa dla Ciebie!

                    Aaaa i jeszcze jedno – mam nadzieję że podejmiesz właściwa decyzję i trzymam za to kciuki, tak samo zreszta jak 90% obecnych tu forumowiczow. 🙂

                    uojejku
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 172
                      w odpowiedzi na: Potrzebuję pomocy #19854

                      Velo! Nie zastanawiaj się długo, wyprowadzaj się do taty i to jak najszybciej!

                      Matka z bratem maja problem, owszem, ale przestan się łudzić że ich uratujesz! Przygotuj się też psychicznie na to, że już zawsze będziesz "ta paskuda", co to ich w biedzie opuściła, szczegolnie wtedy, gdy będzei ci się dobrze powodzić.
                      Piszesz, że jesteś zdolny, radzisz sobie w szkole… Jedyna szansa, by to wykorzystać jest wyprowadzenie się z domu. Jeśli matka i brat zniszcza Twoja wiarę w siebie, to albo skonczysz tak jak oni, albo z depresja w "psychiatryku". Nie pozwol tym malenkim ludzikom zniszczyć Twojego życia.
                      Nie ma na co się ogladać, to jedyna szansa dla Ciebie!

                      Aaaa i jeszcze jedno – mam nadzieję że podejmiesz właściwa decyzję i trzymam za to kciuki, tak samo zreszta jak 90% obecnych tu forumowiczow. 🙂

                      uojejku
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 172

                        Noc, szum, dookoła pełno świateł, pada deszcz i wiatr wieje zdecydowanie za mocno.
                        Na horyzoncie jedno malenkie upragnione, migajace światełko – to latarnia morska na Christianso. Dopłyniemy przed świtem. O! – jest! na jedenastej kardynałka.

                        Bah! I poszedł akumulator!
                        To jest pełnia szczęścia. 🙂
                        :rolleyes: B)

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 131 do 140 (z 152)