Odpowiedzi forum utworzone
-
AutorWpisy
-
w odpowiedzi na: przebaczyć #158300
I u mnie ta ufność taka słaba. Jak mam ufać, może drobne klamstewka, ale zasiały się…
Choć z tym zdarzeniem o którym piszę, nie wydaje mi się by było drobne… nie dla mnie…do Alaryka- kiedyś może było mniej romantyzmu, ale teraz właśnie myślałem co raz poważniej o naszym związku… Na starcie po prostu zakładałem że spróbuję, może się nie udać ale spróbuję z nią. Co raz lepiej wydawało mi się że jest.
Dziękuję
w odpowiedzi na: przebaczyć #158285Może znów będę musiał wrócić na terapię, choć nie chcę ze wszystkim biec do terapeuty. Bo czuję się tak jakby to robili na moich oczach. Nie przed naszym związkiem a w trakcie naszego. Całkiem mi zmieniła tą historią obraz siebie. Nie myślałem, że taka ona jest. Czy mam prawo jako dorosła osoba tak podle się czuć przez to wydarzenie. Przecież oni to robili zanim się spotkaliśmy. Skłamała jeszcze i jeszcze jej przyjaciele – to wszystko mnie dobiło
masz rację maniek413 przebaczyć tylko, ale nie zapomnieć
w odpowiedzi na: przebaczyć #158249niech będzie, nie rżnąłem jej w łazience jak to kogoś obchodzi… kochałem się w łóżku. dla mnie zaliczanie nie jest istotne, ale teraz mi nie dobrze
w odpowiedzi na: przebaczyć #157994Tak wierzę, bo to stała jej ekipa przyjaciół, mówili o tym. Dlaczego to ma być zabawne, dla nich może tak znają się podobno bardzo dobrze. Ale dla mnie? I czemu skłamała? To jest moje zaufanie. Widocznie też inną mam tę moralność…
Edytowany przez: vis, w: 2012/08/20 14:30
w odpowiedzi na: przebaczyć #157989Boję się że właśnie owa moralność i to że mnie okłamała może być powodem mojego zerwania…że mimo że wiem że ludzie nie są idealni to może być dla mnie zbyt wiele…
w odpowiedzi na: przebaczyć #157954Mówiłem jej o tym, o byciu ze mną szczerą. Nie jest tak łatwo zapomnieć o takich historiach nie wiem czy zapomnę. To przecież obraz jej. Jakby nie było przecież historia dotyczy nas wszystkich. Trudno mi przeżyć to co ona robiła, tak, że chwilami mi niedobrze.
w odpowiedzi na: potrzebuję znajomych #55625może wiem co mi jest. ale nie chcę już pisać publicznie co miałem, bo nie jest to dla wszystkich. napewno nie traktuję nikogo przedmiotowo, ani nie kolekcjonuję kobiet. po kilku zdaniach takie wnioski, jakby ktoś znał mnie całe życie. ale nie muszę się nikomu tłumaczyć. dzięki Y.
w odpowiedzi na: potrzebuję znajomych #55601dzięki
w odpowiedzi na: potrzebuję znajomych #55599może jakiejś porady? obserwacji? napewno nie śmiechu
w odpowiedzi na: potrzebuję znajomych #55597tak mam problemy i jeśli są takie śmieszne to cieszę się że rozbawiłem, ale bez względu na to na kogo tu natrafię to wiem że sobie dam radę, świetnie że wszędzie można utrafić na taki bajzel
-
AutorWpisy