Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD mąż dda – gdzie szukać wsparcia?

Przeglądasz 3 wpisy - od 1 do 3 (z 3)
  • Autor
    Wpisy
  • Tadrugazawsze
    Uczestnik
      Liczba postów: 1

      Hej, jestem tu nowa na forum i nie wiem do końca czy dobrze trafiłam. W skrócie: mój mąż wywodzi się z rodziny gdzie mama piła, a tata znęcał się nad nią i nad dziećmi. Dzisiaj po latach, kiedy już są starsi, moi teściowie żyją w zgodzie, teściowa nie pije, jej mąż mogę powiedzieć, że się uspokoił. To mogę powiedzieć co widzę, jak jest w środku za zamkniętymi drzwiami tego nie wiem.

      Ale do brzegu: mój mąż od dłuższego czasu wykazuje cechy podobne do DDA, ale czy tylko do DDA? Tego nie wiem. Mało tego nie wiem jak mam dalej żyć u boku osoby DDA, która odmawia terapii. Mamy dzieci i obecnie jestem na takim etapie mojego życia, że czuję że się uduszę. W skrócie: mąż moją rodzine (nawet nie wiem kiedy) całkowicie sobie obrzydził, nie akceptuje jej,nie ma żadnych rodzinnych spotkań. Jak wcześniej były to najczęściej przybierał postawę nieodzywającego się mruka i ponuraka, gdzie na co dzień w pracy jest osobą towarzyską. W związku z tym, że najzwyczajniej w świecie czułam wstyd jak on się zachowuje podczas przyjęć rodzinnych, sama zadecydowałam że to ograniczę- chociaż mając dzieci gdzie są różnego rodzaju urodziny etc to trudne.  Z dziećmi wspólnie jedziemy tylko do jego rodziców.  Tam zachowuje się zupełnie inaczej tj. jest kontaktowy, żartuje itd. Kontakt z teściami mam dobry. Jeśli cokolwiek w naszym domu mówię normalnie do dzieci o dziadkach czyli moich rodzicach, czy cioci to jest wzdychanie i albo jakiś głupi tekst, albo postawa olewająca. Jak opowiadam coś o swoim dzieciństwie, o czymś co lubiłam czy gdzieś byłam, on nigdy nie dopytuje, nie jest tego ciekawy… tak po ludzku. Dzieci są na tyle duże że rozumieją, że jest coś nie tak i padają pytania: a czemu tata jest taki? Tłumaczę go często, że może ma zły dzień. Wszystko to co ja lubię, na przykład muzykę znanego piosenkarza jego irytuje i mówi mi, że mam nie słuchać tego na głos jak on jest w domu. Jak coś z dzieciakami rozmawialiśmy kiedyś o posiadaniu psa i któreś z dzieci zaproponowało jamnika, to było od razu że w życiu (ja miałam cudownego jamnika o którym często się wspominało w domu po tym jak odszedł).  Od dłuższego czasu zauważyłam też, że jest dla mnie oschły, w sumie to sama nie wiem czy zawsze taki był, czy nie, ale jednak te dzieci skądś się wzieły…. bez przerwy jest nerwowy do mnie, do dzieci, jest ciągłe napięcie w domu. Od pewnego czasu padają również teksty w stylu: że nie chce mu się żyć, że nie ma szczęścia w życiu itd. Ogólnie jest rozdrażniony i wszystko mu przeszkadza. Doszło między nami do rozmowy na ten temat, gdzie mówiłam, że dłużej nie dam rady tak żyć i głos mi się załamał i najzwyczajniej w świecie rozpłakałam się. Usłyszałam, że mam przestać, bo na niego to nie działa – odebrałam to w ten sposób jakby zarzucał mi, że ja udaje. Pytałam go też, czemu tak palisz mosty za moją rodziną: najpierw z moimi rodzicami, teraz nawet z siostrą. Powiedział, że nie życzy sobie żebym z nimi rozmawiała na jego temat. Przytoczył mi sytuacje jak mówiłam rodzicom, że dostał awans. Zostałam za to skarcona, że nie wolno mi na jego temat rozmawiać, ale ja nie mówię o sytuacjach intymnych tylko takich codziennych, normalnych.  Poprostu pochwaliłam się rodzicom o tym, że mój mąż dostał awans. Dodatkowo zaniepokoił mnie fakt, że od pewnego czasu nie ma dnia bez piwa. Rozmawiałam z nim na ten temat, ale on nie widzi problemu bo cytat: chodzę do pracy, nie robię żadnych burd, a ty palisz (tak, palę fajki na balkonie i to też ciągle na głos przy dzieciach jest potępiane w stylu „śmierdzi”, „nie pal” z taką złością….  Nie wiem czy mam siłe nawet opisywać setki różnych sytuacji, które dla mnie są poprostu toksyczne, nienormalne…. Wiem jedno, że nie chce wychowywać dzieci w takiej atmosferze. Co mogę zrobić? Gdzie mam szukać pomocy? Jak żyć z człowiekiem DDA? Czuję że tracę radość z życia, spontaniczność i tak wiele pozytywnych emocji mi on odebrał i nadal odbiera….. Może ktoś z Was boryka się z takimi problemami jak ja i ma pomysł na poprawę życia?

      dda93
      Uczestnik
        Liczba postów: 637

        Zachowanie Twojego partnera w stylu „moja rodzina jest OK, Twoja nie jest OK.” jest moim zdaniem grubo nie w porządku. Za wyjątkiem sytuacji, gdybyś zdradzała objawy „nie odciętej pępowiny” (wizyty u mamy codziennie, noclegi u niej, zdanie taty ważniejsze niż ustalenia z partnerem) – ale z Twojego opisu nic takiego nie wynika, więc zachowanie męża wydaje się niesprawiedliwe, aroganckie, po prostu nie fair.

        Tak sobie myślę, że jako osoba w tym związku dojrzalsza emocjonalnie i mądrzejsza możesz próbować zmienić koleje losu proponując Wam OBOJGU pójście na terapię par. Może wtedy coś drgnie i Twój pan zorientuje się, że oprócz pogarszania się jakości Waszej relacji ma też ogromny problem ze sobą.

        Gdy go namawiasz na terapię DDA, może nie pójdzie tylko na takiej zasadzie, żeby Ci zrobić na przekór. On sam musi dojść do wniosku, że potrzebuje pomocy, do czego szczeniackim „piwkowaniem” nie dojdzie – tu trzeba dojrzałych rozwiązań.

        W takiej sytuacji jest trudno. Nie możemy zmienić drugiego człowieka, jeśli on sam nie chce iść na lepsze.

        Może czasem spróbuj przypomnieć swojemu mężowi tę osobę, którą w nim pokochałaś. Może ten Ktoś jeszcze jest w nim… Może już trochę mniej…

        W każdym razie w tym życiu z „tykającą bombą zegarową” życzę Ci dużo rozwagi, uważności, ciepełka i spokoju. Szukaj dla siebie wsparcia i bądź dobra dla siebie i dzieci.

        rasputnik
        Uczestnik
          Liczba postów: 50

          To zahacza o zaburzenia emocjonalne wg mnie, izolacja od rodziny, niszczenie jakichkolwiek dobrych relacji które posiadasz, krytykowanie Twoich zainteresowań, umniejszanie.. Oznaka tego że chce mieć nad Tobą przewagę, kontrolę, dominację – myślę że Twoje dobre relacje z Twoją rodziną on odbiera jako zagrożenie, konkurencję którą trzeba zniszczyć.

        Przeglądasz 3 wpisy - od 1 do 3 (z 3)
        • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.