Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Nieważna…

Przeglądasz 5 wpisów - od 1 do 5 (z 5)
  • Autor
    Wpisy
  • Ona887
    Uczestnik
      Liczba postów: 31

      Sama nie wiem czy urodziłam się upośledzona czy niechciana. Zawsze marzyłam,by ktoś mnie pokochał,by ktoś mnie zabrał z domu. Często w dzieciństwie chorowałam, i pamiętam ,że kiedyś byłam chora i powiedziałam coś w stylu ” lepiej by było żebym umarła”. Tzn nie chorowałam nigdy poważnie, to było zapalenie oskrzeli. Nie wiem skąd mi te słowa przyszły do głowy. Może dlatego,że nawet jak byłam chora nigdy się mną nie interesowano.Sama już nie wiem ,czy urodziłam się autystyczna czy tak niechciana? Ktoś mi robił krzywdę nigdy nie mówiłam o tym matce. Mam nagranie , jak mam 6 lat nie umiem się wysłowić ,kiwam się. Uderzam pięścią w kanape , moja matka patrzy wtedy na mnie karcącym wzrokiem. Ja wzdycham. Ani nie nawiązałam nigdy związków ,przyjaźni. Myślę,że z takiego życia nie ma wyjścia.

      noname
      Uczestnik
        Liczba postów: 23

        Myślę, że spora część osób DDA przyszła na ten świat niechciana. Ja też. Pamiętaj, że ze wszystkiego da się wyjść. Będzie ciężko i zajmie to trochę czasu, ale warto o siebie zawalczyć. Znajdź dobrego psychologa. To podstawa. Nie zawsze za pierwszym razem trafi się ktoś odpowiedni, trzeba cierpliwie szukać, ale nie poddawaj się. Daj sobie pomóc.

        abcd
        Uczestnik
          Liczba postów: 239

          Hej Ona887, uważam że patrzysz na siebie zbyt oczami ofiary i tak tylko po ludzku (no bo jeżeli boży pryzmat się przyłoży, to przecież, to że zostałaś powołana do życia, to sam Bóg tak zdecydował, bo ostatecznie to Bóg jest Panem życia i śmierci. I jakby nie było rodzice również otworzyli się na Twoje życie (niektórzy niestety nie mają szansy się narodzić mimo poczęcia – bo aborcja) i przez pryzmat bólu i smutku. Widzisz, sama nie potrafiłaś okazywać tego że byłaś krzywdzona i tak samo mogło być z Twoimi rodzicami (no że nie potrafili okazać uczucia i tego że byłaś chciana. A to nie taka prosta sprawa, zwłaszcza w kulturze w której coraz mniej afirmacji miłości, życia, dobra, piękna, prawdy, Boga. Otoczenie potrafi stępić człowieka, znieczulić i spowodować że człowiek zapada się w sobie i staje się jak kamień i coraz trudniej mu reagować, tak po ludzku, na drugiego człowieka i stworzenie boże.)
          Poza tym cały czas żyjesz i to że się traci życie w wielu sferach, to nie oznacza, że całe życie do bani. Zawsze będą porażki (mniej czy bardziej bolesne), ale i zawsze mogą być sukcesy. Naprawdę dobrze jest uświadomić sobie, że z Bogiem można być kowalem swojego losu. 🙂 Udanego dnia

          Ona887
          Uczestnik
            Liczba postów: 31

            Ona moja matka , teraz mając 60 lat wspomina,że szła z ojcem tu i tam, na matkę czekała tu i tu,szła tam i tam. Ja jej mówiłam,że ona nigdy nie była matką dla mnie. Ona uważa ,że była dała jeść i pić. Nie pamiętam by mnie tuliła, głaskała etc. To straszne dla mnie,że ona potrafi być tak urocza i miła dla innych koleżanek , kolegów. Dla mnie nigdy taka nie była,ale ludzie lubią ja. Widział  ktoś z was , filmy o deprywacji emocjonalnej dzieci? Na YT jest. Myślę ,że to to. Musiała nic przy mnie nie robić ,nie mówić nic już do niemowlaka. Przecież dziecko powinno być pełne życia,ciekawe świata i radosne. Ja nigdy taka nie byłam. Zostałam odrzucona już przy narodzinach? I jeszcze ojca jakoś zrozumie ,to facet ,ale kobieta ? Matka?

            aktywny187
            Uczestnik
              Liczba postów: 87

              „Zawsze marzyłam,by ktoś mnie pokochał,by ktoś mnie zabrał z domu.”

              Zapomnij o tym….już nie jesteś dzieckiem…. jesteś dorosła musisz sama się o siebie zatroszczyć…

              najpierw musisz szanować siebie, zaakceptowanać, utulić siebie….

              Potrzeba wyrobić nowe nawyki…, schematy co najmniej 3 miesiące, żeby zaczęło się coś zmieniać…..

              Poczytaj o ranie odrzucenia, rana niesprawiedliwości, piramida potrzeb(akceptacji, doceniania, bezpieczeństwa)

              Rana odrzucenia bardziej boli córkę, jak odrzuca matka niż ojciec…. chodzi o płeć….

              Twoja matka nie potrafią się o Ciebie zatroszczyć, bo sama nic innego nie widziała…. Dała to co sama dostała…. Sama siebie nie szanowała, nie liczyła się ze swojemi emocjami… żyła jak maszyna….

               

            Przeglądasz 5 wpisów - od 1 do 5 (z 5)
            • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.