Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Zły Ojciec, Dobry dziadek.

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 28)
  • Autor
    Wpisy
  • michal84
    Uczestnik
      Liczba postów: 662

      pochodze z domu dysfunkcyjnego. uważam oja a za lakoholika ( choc pija teraz sporadycznie) i pracoholika. ogólnie nienawidziłem go i chyba nadal nienawidze bo nigdy nie moglem na niego liczyc. mam dwojkie rodzeństwa.Siostra ma 2 dzieci brat 1 i ciągle złości mnie to że mój Ojciec jest dla nich ( dzieci ojego rodzeństwa ) dobrym dziadkiem. Kocham dzieciaki i ciesze się ze maja fajnego dziadka. Dlatego jest mi cholernie żle z tym że zlosci mnie że moj ojciecckocha swoich wnuczków i jest dla nich naprawde super. W czasie zjazdów rodzinych potrafil jak juz sie dobrze wstawił wstac od stołu i iśc z nimi nadwór gdy nikt ( czytaj głównie ja i brat) nie chciał znimi iśc.
      Kiedy raz bawił się z moim bratankiem pomyślałem sobie " jaki to oszust i bydlak, przecież on nie potrafi kochać". Nie wiem sam co o tym mysleć. Zawsze pragnołem by ojciec powiedział mi ze jest ze mnie dumny choć żadko mu dawalem do tego powody ( ale nawet jak już się postarałem i dąlem to i tak tylko się wyśmiewał ). Z jednej strony go nienawidze ( mam za co) z drugej…. Jego ojciec ( mój dziadek ) to też alkoholik i tez był .. a raczej nie był wzorem ojcostwwa ( choć jako dziadek nic nie moge mu zazucić ). Nie chce nienawidzic swojego Ojca. Nie po to pracuje nad soba. Chce [przerwać ten Przeklety krąg ktory od co najmniej 3 pokolen panuje w mojej rodzinie. Chce byc lepszym i miec swoj normalny dom, bez patologi i dysfunkcji.
      Sam nie wiem juz co ja chciałem napisac. Cholernie trudno jest zaakceptowaśc coś co zmusza do przestania nienawidzić swojego ojca….:(

      milkaa
      Uczestnik
        Liczba postów: 136

        „W czasie zjazdów rodzinych potrafil jak juz sie dobrze wstawił wstac od stołu i iśc z nimi nadwór gdy nikt ( czytaj głównie ja i brat) nie chciał znimi iśc. ”

        no to faktycznie super dziadek, skoro dopiero wstawiony idzie z dziećmi na dwór…

        „Nie chce nienawidzic swojego Ojca. Nie po to pracuje nad soba. Chce [przerwać ten Przeklety krąg ktory od co najmniej 3 pokolen panuje w mojej rodzinie. Chce byc lepszym i miec swoj normalny dom, bez patologi i dysfunkcji.

        Sam nie wiem juz co ja chciałem napisac. Cholernie trudno jest zaakceptowaśc coś co zmusza do przestania nienawidzić swojego ojca….”

        hmm…
        Bardzo długo czułam wewnętrzny przymus przebaczenia ojcu. BARDZO długo. Brało się to chyba głównie z takich powiedzeń, że rodziców trzeba szanować, jaki by on nie był, to przecież Twój ojciec, więc powinnaś go szanować, on Cię kocha, tylko, że na swój sposób itd… Więc miałam do niego jakiś wmówiony pseudo-szacunek. Do czasu, aż usłyszałam piękne stwierdzenie, że przecież mam prawo mieć do niego takie, a nie inne uczucia po tym wszystkim i zamiast się ich wyrzekać, mogę je zaakceptować. Przyznam, że teraz jest mi łatwiej. Ja też żywię do ojca skrajne uczucia: z jednej strony cenię go za jego inteligencję, z drugiej nienawidzę za wszystko, co zrobił; szanuję niektóre jego mądrości życiowe, ale nie jestem w stanie przecierpieć niektórych jego nawyków i zachować – nie mam do niego żadnych wyśrodkowanych uczuć, wszystko czarno-białe. Kiedy wiem, że nie ma w tym nic złego, jest mi lepiej, nie wymuszam na sobie wybaczenia. Chciałabym mu kiedyś wybaczyć, ale to chyba długotrwały proces, najpierw wolę zaakceptować to, co wobec niego myślę i czuję.

        Edytowany przez: millcia01, w: 2011/05/01 16:09

        binka
        Uczestnik
          Liczba postów: 95

          millcia01 zapisz:
          „”W czasie zjazdów rodzinych potrafil jak juz sie dobrze wstawił wstac od stołu i iśc z nimi nadwór gdy nikt ( czytaj głównie ja i brat) nie chciał znimi iśc. ”

          no to faktycznie super dziadek, skoro dopiero wstawiony idzie z dziećmi na dwór..”

          też to sobie pomyślałam

          Patrycja2
          Uczestnik
            Liczba postów: 7787

            Ludki, ale wybaczyć trzeba też dla samego siebie…Nie wybaczona krzywda ma bardzo niekorzystny wpływ na nasze zdrowie psychiczne…I ma szereg swoich konsekwencji różnych,w postaci jakichś różnych problemów emocjonalnych,chorych przekonań itp. Poza tym,jest jak jakaś zadra,trucizna,noszona w sercu-niszczy nas…Ale cóż…Proces wybaczania jest długi i trudny,ja wiem,że bez terapii tego nie ogarnę…Mam nadzieję,że kiedyś mi się uda. No i można czuć do rodziców wszystkie emocje,uczucia,te "negatywne" też,to nic złego…Nawet trzeba bo tłumienie nic dobrego nie przyniesie…

            milkaa
            Uczestnik
              Liczba postów: 136

              Patrycjo – mam to samo na myśli. Ja nie neguję przebaczenia, ale czuję, że nie jestem na nie jeszcze gotowa. Uważam, że jeżeli jest w nas poczucie, że to przebaczenie jest na siłę, to nie warto się z tym siłować. Nie mówię też o chowaniu urazy, bo to nie ma najmniejszego sensu i, tak jak piszesz, może być powodem kolejnych problemów emocjonalnych.
              Chodzę na terapię. Nie karmię się nienawiścią i nie wspominam codziennie jak bardzo ojciec mnie skrzywdził swoim piciem i jak krzywdzi nadal chorymi zachowaniami w trzeźwości. Jak na razie wybaczyłam sobie swoje uczucia do niego, zaakceptowałam, że są, jakie są. Zaakceptowałam też, że on jest jaki jest, nie zmieni się, pozbyłam się oczekiwań względem niego, co chroni mnie przed bolesnym rozczarowaniem. Nie zamknęłam bramy do przebaczenia – uważam, że w ten sposób ją otworzyłam. Myślę, że będę na nie kiedyś gotowa – ale najpierw muszę wiedzieć, co dokładnie chcę przebaczyć, co się właściwie stało w naszej relacji, pogodzić się ze wszystkim.

              michal84
              Uczestnik
                Liczba postów: 662

                naprawde jest dobrym dziadkiem ( w porównaniu z tym jakim był Ojcem ). Wiem to chyba usprawiedliwianie.
                Ja po prostu nie chce go nienawidzić. Ale nie umiem i nie chce narazie spróbowac mu przebaczyć. Ta nienawiść mnie po prostu dręczy. Nie cofne czasu i dostane rtego czego od niego pragne. I w dodatku ta zadrośc o jego stosunek do wnucząt:( Mam wrażenie że gdybym był lepszy moze i on byłby inny dla mnie.

                Patrycja2
                Uczestnik
                  Liczba postów: 7787

                  millcia01,ale ja wcale Cię nie podejrzewałam o nic,że negujesz przebaczenie,czy coś..Pisałam ogólnie do wszystkich,co wiem w temacie..:) 🙂 🙂

                  milkaa
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 136

                    Kurczę, trudno mi jest Ci coś poradzić… Czujesz żal, zazdrość, stratę… Nic dziwnego.
                    W każdym razie nie wymuszaj nic na sobie, ale też nie podsycaj tej nienawiści, którą czujesz. Wydaje mi się, że terapia jest pomocna w pogodzeniu się z przeszłością i otwarciu drzwi przebaczeniu…
                    Wiesz, nie myśl, że gdybyś był lepszy, on byłby dla Ciebie inny. Alkoholizm to choroba. Jego zachowanie nie jest zależne od Twojego. Jesteś wystarczająco dobry i wartościowy, zasługujesz i zawsze zasługiwałeś na miłość i akceptację.

                    Patrycja2
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 7787

                      michal84,pozwól sobie na wszystkie emocje,uczucia,jakie się w Tobie pojawiają i tyle..A przebaczenie-nie przebaczysz z dnia na dzień,to długi proces,daj sobie czas.Trzeba do tego dużej pracy nad sobą,najlepiej w terapii.:)

                      michal84
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 662

                        To nie jest takie proste dziewczyny:(
                        ja tez jestem alkoholikiem. na terapie DDA nie ma szans na razie. Musze najpierw nauczyć sie żyć ze swoja choroba by nie wrócić znów do tego bagna w jakim byłem :angry:
                        Chodzi o to że jesli ja mu nie przebacze jak mam spodziewac sioę przebaczenia od innych?? Dobra ja nie mam rodziny, ale nie raz przezemnie Mama plakała. Nie doś że mąz jest sku…. to jeszcze syn jej się n ie lepszy trafił. jak ktoś ma mi wybaczyć jesli ja sam nie potrafie wybaczyć??
                        Wiem że nie wazne jaki byłem bo to i tak by nic nie zmien iło, ale…

                        Naprawde ciesze sie że nie mam jeszcze wlasnej rodziny. przynajmniej jej nie skrzywdziłem.

                        Niestety patrycjo ale ja nie mam zbyt dużo czasu. poznalem w necie fajną dziewczyne. I myśle o tym by się spotkac w realu. Zastanawiam się czy wogole powinienem założyć rodzine. Co jak bede mial swoje dzieci a Ojciec będzie dla nich dobry. Znow poczuje zazdrość. kiedy zobaczyłem wtedy jak mój Ojciec bawi się z moim bratankiem mimo że 12 godzin tyrał w robocie i widac było że po prostu pada znóg a mimo to się znim bawił poczułem zazdrość. Byłem zly na swojego vratanka. Przez ponad miesiac unikałem go. ile razy przyjeżdzał ja zawsze wychodzilem bo coś tam… . po prostu wszystkie te negatywne uczucie sprawiły że złt byłem na 4 latka, ktorego naprawde kocham. Co jak będe miał swoje dzieci i zareaguje podobnie??
                        Wiem przesadzam przynajmniej rok mam ( apewnie jeszcze wiele wiecej czasu) na dojście w tej kwesti do porozumienia, ale nie chce by dzieciaki ( mojego brata i siostry) "obrywały" za mojego Ojca.
                        Druga sprawa jego ojciec ( mój dziadek ) też jest alkoholikiem. moge sobie wyobrażić znając dziadka i słuchając niektórych opowiści od rodziny jakie mój Ojciec miał dzieciństwo. Zrobił to co ja, poszedł w ślady swojego ojca, a dziadek w ślady pradziadka. Nie chce iść w ich slady ( nigdy nie chciałem szkdoa tylko że tak póżno sie zorientowalem ze poszłem ). Nie chce by ten Zaklęty krąg objoł i moje potencjalne dzieci. Nie chce nienawidzić Ojca, bez względu jaki on już jesy. Nie zmienie go i jie będe próbował. Chce zmienić siebie, i przerwać w koncu ten Krąg który unieszczęsliwil już duzo osób.
                        Milciu ja jestem alkoholikiem, naprawde sądzisz że zasluguje na miłość i akceptacje??
                        masz patrycja racje. dam sobie troche czasu i pójde spać.
                        🙂

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 28)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.