Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Dziś czuję się…

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 11,524)
  • Autor
    Wpisy
  • drobiazdzek0
    Uczestnik
      Liczba postów: 298

      bez energii, niepewna siebie, apatyczna,wrażliwa. Nie daje sobie prawa by to odczuć.Udaje ,ze sie tak nie czuję. Nie chce sie tak czuć. Boję sie tak czuć! Boję sie być z tymi uczuciami ,z tym stanem w jakim jestem.Czuję jakbym żoładek miala zwiazany na supełek. Coś mnie "trzyma". Nie potrafię,nie chce (a w głębi siebie coś krzyczy poczuj to ) nawiazac kontaktu z tymi uczuciami. Chcialabym usłyszeć od "mamusi" tak kochanie masz prawo czuć sie tak, jak sie czujesz ,to minie ….tylko ,ze ja juz tego nie usłyszę :unsure:

      pszyklejony
      Uczestnik
        Liczba postów: 2948

        Od mamusi, może nie, ale od siebie tak, zapewniam – to działa 🙂

        maryska87
        Uczestnik
          Liczba postów: 19

          pszyklejony zapisz:
          „Od mamusi, może nie, ale od siebie tak, zapewniam – to działa :)”

          🙂 Dziękuję… nie wiem dlaczego ale Twoje wpisy BARDZO mi pomagają 🙂

          Malakh
          Uczestnik
            Liczba postów: 1123

            Dziś Malakh sie cieszy 🙂 Zrobiła sobie prezent na nową drogę życia – kupiła "Małego Księcia" i nawet wizja zbliżającej się przeprawy z M nie jest w stanie jej zdołować. No dobra, rano wcale nie było fajnie. Zaczęło się od spóźnienia do pracy, a już tyle razy sobie obiecywałam, że nigdy więcej. I co? I kupa! Dalej jestem zbyt głupia, by zakumać, że trzeba wstać 5 minut wcześniej :angry: Potem milion huśtawek nastroju, ciężka rozmowa z M przez telefon, nawet nie wiem, o czym mówił, chyba chciał mnie pocieszyć na swój sposób. Zal mi go, bo się stara, a jeszcze o niczym nie wie. I jak ja mu powiem "terapia albo koniec"? No i właśnie Malakh przestała się cieszyć. :S

            Malakh idzie czytać "Małego Księcia", zanim całkiem się rozsypie 😉

            Chłopiec Papuśny
            Uczestnik
              Liczba postów: 3706

              Malakh zapisz:
              „Dziś Malakh sie cieszy 🙂 Zrobiła sobie prezent na nową drogę życia – kupiła "Małego Księcia" i nawet wizja zbliżającej się przeprawy z M nie jest w stanie jej zdołować. ”

              Mały Książę w twardej oprawce. Leży na półce 🙂
              Czujcie się dobrze za innych. Rozmowa o pracę była ok. Ale stawka kiepska. I dziwne warunki pracy. Tak off topic 😉 Tak się czuje jak ta stawka. Choć też jak te warunki pracy.

              Edytowany przez: locek, w: 2011/05/04 22:39

              Edytowany przez: locek, w: 2011/05/04 22:39

              Edytowany przez: locek, w: 2011/05/04 22:40

              binka
              Uczestnik
                Liczba postów: 95

                Malakh zapisz:
                „Dziś Malakh sie cieszy 🙂 Zrobiła sobie prezent na nową drogę życia – kupiła "Małego Księcia"”

                świetny prezent! 🙂

                drobiazdzek0
                Uczestnik
                  Liczba postów: 298

                  Zauważyłam ,że u mnie takim strażnikiem wszystkich uczuć jest lęk. To jest taka tarcza obronna ,w kazdej trudnej dla mnie sytuacji, ale trudnej oczami dziecka ,nie osoby dorosłej. We mnie tego dziecka jest jeszcze dużo, ciągle patrze na świat oczami wylęknionego dziecka.Te schematy myślowe z dzieciństwa ciagle przesłaniaja mi dziesiejsza rzeczywistośc.Widzę siebie i świat zewnętrzny w krzywym zwierciadle.To jest cholernie trudne do zmiany :/ Lęk jest taką kontrolą przed otwarciem się i zaufaniem sobie i innym. Taka tarcza obronna w razie jakby ktos miał mnie zaatakowac.Tym lękiem broniłam sie jako małe dziecko.Lepiej było byc czujnym niż bezbronnym i wystawic sie na ciosy bo nie mialam w nikim oparcia i bezpieczenstwa. Czułam sie jak w dżungli. Lęk chroni mnie przed światem zewnętrznym. Nie jestem jeszcze gotowa sama opiekować sie swoimi uczuciami??!! To taki pancerz , który uniemożliwia mi zobaczyć prawdziwa rzeczywistość-bardziej pozostaje w "głowie" w wyobraźni.Ale czy ja chce zobaczyć tę rzeczywistość??-ja ciągle żyje w "głowie",wyobraźni-tu jest to pole bitwy.Boje się przezywać, lepiej mi wymyślać różne sytuacje nierzeczywiste!!;)

                  lanserek
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 103

                    po upiornych snach w nocy – jakbym nadal w nich tkwiła – i tak minął mi dzień, nawet nie wiem kiedy… heh, poza jednym szczegółem – gdy pies sąsiada pogonił mojego kota. kot wskoczył mi pod bluzkę i potraktował mnie pazurami 🙂 jeszcze przez godzinę nie chciał wyjść (spod bluzki) a na siłę wolałam go nie wyjmować, żeby nie nabawić się kolejnych szram 🙂 idę na basen – może się w końcu obudzę ! wrrr

                    Czap
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 138

                      A ja czuje dziś niezmiennie od kilku dni, jakbym była obserwatorem tego co robie, a nie sama to robiła. Dziś w pracy miałam wrażenia jakbym to nie ja uśmiechała się do rodziców, jak przychodzili po dzieci…czy doświadczyliście kiedyś takiego poczucia, że nie wiecie co robicie, jakbyście za to nie odpowiadali, byłoby to wszystko poza waszą kontrolą, a to co danego dnia się dzieje wydarzyło się bez waszego udziału?? Ja od kilku dni zmagam się z tym, że czasem mam wrażenie jakbym wcale w pracy nie była, jakbym coś robiła i nie była świadoma tego co robie… dziwne uczucie…

                      drobiazdzek0
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 298

                        ja to kontroluje wszystko ,kazde strzykniecie w kosciach :laugh: swoje zachowanie , reakcje :woohoo:

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 11,524)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.